Prawdopodobnie któryś fund wywalił resztki PKC. Już widziałem takie zagrywki kilkukrotnie na innych akcjach. Za ostatnie miedziaki dobrałem odrobine. Baba z wozu, koniom lżej. Teraz powinno być lepiej. Do końca roku przewiduje okolice 20 zł.
Gdybym miał więcej wolnej kasy, to tez bym dobrał więcej. Zwłaszcza jak fundy sypia. Ale JSW i PKOBP tez szkoda sprzedawać po taniości. Bardzo dawno nie było tyle okazji do tanich zakupów na GPW.
Proponuję, żeby nie ustawiać się przez jakiś czas powyżej 13- 14 zł. Dopóki walą, to niech walą niżej. Jak wywalą, i jak rynek przekona się, że już wywalili do końca, to w kilka dni powinien być wzrost o kilkadziesiąt, a nawet ponad 100%.
Ciekawym zjawiskiem na GPW związanym z niskimi wycenami jest fala wezwań. O ile jest to opłacalna inwestycja dla inwestorów chcących skupić akcje, o tyle oferowane ceny są często trudne do zaakceptowania przez mniejszościowych akcjonariuszy... Biorąc pod uwagę wzrost liczby wezwań, w tym roku mamy ich wysyp, czemu sprzyjają bardzo korzystne wyceny na krajowym rynku akcji. Dlatego scenariusz często wygląda podobnie – wezwania ogłaszają dotychczasowi właściciele spółek, którzy nie widzą większych korzyści dla dalszej obecności firmy na giełdzie. Decyzja o odkupieniu pozostałych akcji nie jest podejmowana z dnia na dzień, ale kilka kwartałów wcześniej. Wynika to z wagi podejmowanej decyzji oraz z ceny minimalnej, po której może odbyć się takie działanie. Jeżeli z wyprzedzeniem jest znana decyzja o wezwaniu, to zarządy niektórych spółek, będące często pod kontrolą głównego akcjonariusza, mogą podjąć różnego rodzaju działania mające na celu obniżenie kursu akcji spółki. Inwestorzy powinni wziąć ten fakt pod uwagę i domagać się znacząco wyższych cen w momencie ogłoszenia wezwania. Oferowane ceny z reguły nie zawierają znaczącej premii, dlatego dla mniejszościowych akcjonariuszy często oznacza to konieczność sprzedaży akcji z większą lub mniejszą stratą, ale z drugiej strony zyskują oni możliwość wyjścia z inwestycji w mało płynne spółki, gdzie nierzadko perspektywy wzrostu są niepewne.
Do łask mogą też wrócić spółki wydobywcze KGHM i JSW, których notowania wspierać powinny odbijające ceny surowców. Wśród mniejszych spółek z uwagi na oczekiwany wzrost cen surowców rolnych potencjału upatrujemy w ukraińskich spółkach spożywczych, jak Kernel czy IMC, które są mocno niedowartościowane, patrząc na wskaźniki C/Z i C/WK. Spółki te w ostatnim czasie poprawiły swoją sytuację finansową na tyle, że zaczęły wypłacać bardzo solidne dywidendy. Generalnie stawiałbym na mocno niedowartościowane spółki notowane z nieuzasadnionym dyskontem względem porównywalnych firm. Dlatego nie przywiązywałbym się mocno do konkretnych branż, ale szukałbym okazji, które są wynikiem anomalii spowodowanych przez nieefektywny rynek. W dłuższym terminie takie podejście powinno przynieść wyższe stopy zwrotu niż indeksy.
ja dobrałem ponad 5k przed dywidendą jakoś po 16zł... Jeżeli jest tu parcie na sprzedaż.... to nasze starania na poziomie kupna jednostkowych tysięcy tego parcia nie zmienią. tu jest potrzebny ktoś bardziej zdecydowany na jakieś 100k akcji (co wcale nie jest tak ogromną wartością)
nie ma parci na sprzedaz mysle ze fundom zostalo jakies 50-60 K do sprzedazy max sam mam juz blisko 10 K dobiore z czasem do 30 zanim zdazy wyskoczyc ponad 20 zł
Teraz najważniejsza sprawa, to czy fundy już się wyzerowały. Wczoraj wystawiłem na sprzedaż parę akcji po 14,45 i patrzyłem, czy będą przebijać w dół. Nic takiego nie zauważyłem. Ktoś kupił, więc być może fundy już nic nie mają i koniec sypania. Jeśli tak, to 20 złotych powinno być do gwiazdki.
nie mam podglądu do konta karbonu, ale Fasing po emisji obligacji to śpi na kasie do czasu inwestycji w kopalnie. Drobni i fundusze maja kilkanaście procent i świadomość, że w tym przypadku "kasa lezy na ulicy" dlatego ew. wykup tutaj nie wchodzi w grę. Jedyne kto by im odpowiedział to ich słupy dlatego dyskusję w tym temacie należy uznać za bezprzedmiotową. Kombinuj skąd wziąć kasę na Fasing lepiej na tym wyjdziesz - to moje prywatne zdanie.