Coś dziwnego jest w tych zmianach zarządu. Były prezes Turczyn nie rezygnuje tylko zostaje odwołany. Zostaje powołany nowy prezes reprezentujący nowego inwestora. Pierwszy raz widzę aby taki ruch odbywał się bez uzgodnienia warunków inwestycji - nie ma komunikatu o sprzedaży akcji przez Turczyna. Naraża inwestora na postępowanie przed UOKiK - nie wolno przejmować kontroli nad spółką do czasu zgody UOKiK - taka zgoda będzie wymagana bo spółka jest duża. Wyglada to na pośpieszną próbę wrogiego przejęcia, pachnie to dalszą eskalacją problemów w spółce - walka pomiędzy RN, zarządem i akcjonariuszami a za chwilę włączy się w to nadzorca lub syndyk.
To jeszcze tylko mi odpowiedz kto chce przejmować i to wrogim przejęciem jak napisałeś jak niektórzy mówią bankruta i po co przecież tam są tylko długi.
"nie wolno przejmować kontroli nad spółką do czasu zgody UOKiK - taka zgoda będzie wymagana bo spółka jest duża."
Że co? Przecież nikt z dużych akcjonariuszy (a w szczególności spółka b. prezesa) nie sprzedał swoich akcji, nie nastąpiła też nowa emisja akcji (dla inwestora). Zmiana prezesa/członka zarządu nie wymaga zgody UOKiKu...
"pachnie to dalszą eskalacją problemów w spółce - walka pomiędzy RN, zarządem i akcjonariuszami"
Odwrotnie. Przecież nowy prezes (i członek RN) zostali powołani na wniosek aktualnej RN. Gdyby nie było zmian, to można byłoby mówić o takim konflikcie. Ale RN niezadowolona z obecnej sytuacji odwołała osobę za to opowiedzialną - b. prezesa.
" a za chwilę włączy się w to nadzorca lub syndyk."
Na razie nie ma ani jednego, ani drugiego. Syndyk to oczywiście fatalna wiadomość dla spółki, ale otwarcie postępowania restrukturyzacyjnego (sanacja i powołanie nadzorcy sądowego) to podstawa. I oby nastąpiło jak najszybciej. Najlepiej jeszcze w tym tygodniu.
Jak rozumiem gdyby się okazało że nowy inwestor jednak docelowo przejmie spółkę to wtedy mógłby być problem z UOKiK. Jak w sprawie http://www.codozasady.pl/pol-miliona-kary-za-skryte-przejecie-poza-kontrola-prezesa-uokik/