Piotr Saczuk-prezes i Wojciech Franczak-v-ce są w opozycji z Andrzejem Saczukiem i Arturem Tomaszewskim, co wynika z przebiegu głosowań. W głosowaniu nad uchwałami prezes i v-ce mają przewagę, natomiast w głosowaniu nad absolutorium prezesi nie mogą głosować sami na siebie, dlatego nie otrzymali absolutorium.Ma to duże konsekwencje. Uchwała o skupie akcji przeszła, lecz został zgłoszony protest do uchwały przez Andrzeja Saczuka. Daje to podstawę do natychmiastowego wstrzymania uchwały przez sąd, do czasu rozstrzygnięcia. Żeby mieć Kontrolę nad firmą, prezes i v-ce musieli by przerzucić akcje nieuprzywilejowane na rodzinę. Wówczas mieliby wspólnie 5771486 głosów przeciwko 6039049 czyli brakło by im 267 563 akcje, które są na rynku. Jest o co się spierać, bo spółka wdrożyła swoje oprogramowanie w firmie Tele 2 Russia, która ma 40 milionów abonentów oraz zakończyła prace nad nową wersją swojego oprogramowania nad którym prace trwały parę lat.
Co z tego, że prezes i vice zbiorą te akcje z rynku? Jeżeli spór jest silny to będą sobie i tak rzucać kłody pod nogi. Prezes i vice ustalą sobie wysokie wypłaty a opozycja nic nie będzie z tego miała (i nie ma) bo prezesom nie będzie zależało na wypłacie dywidendy i dzieleniem się zyskami z opozycją. Podejrzewam, że opozycja nie pracuje w Suntechu - nie biorą więc wypłat, nie mają dywidendy - co więc w tej sytuacji zyskują trzymając tyle lat akcje? Na co liczą?
Podejrzewam, że to nie jest ostry konflikt. To tylko blokada akcji motywacyjnej, która dałaby prezesowi kompletną przewagę. Firma i tak będzie się rozwijała, bo nowe oprogramowanie podobno jest silne. Nikt nie zniszczy firmy. Rzucanie kłód pod nogi prezesa nieaktualne. Brak absolutorium oznacza, że prezes i v-ce nie mogą pełnić dalej funkcji. Opozycja prawdopodobnie nie chce programu motywacyjnego, lecz chce zachowania równowagi.Chcą również dywidendy, bo uchwała o podziale zysku została oprotestowana. Przecież tych czterech ludzi założyło tą firmę. Równowaga sił daje pole do uczciwych relacji wobec siebie i drobnych akcjonariuszy.
Brak absolutorium nie oznacza wyniszczania firmy, ani rzucania kłód pod działalność. To może również być opcja walki o zachowanie równowagi i rozsądku. Taka decyzja to coś pozytywnego.Może powodować dobre efekty. Totalnie nie chcę mówić, że wszystko jest super uczciwie. Jednak jest to jakaś odmienność od spółek z NC gdzie niektóre firmy rżną akcjonariuszy na potęgę. Poza tym bilans firmy nie budzi nieufności.