Teoretycznie, spółka posiada wszelakie narzędzia, żeby odnieść sukces (pomysł, technologia, produkt), niestety, póki co, nie przekłada się to w żaden sposób na sukces komercyjny. Ponadto, komunikacja z akcjonariuszami pozostawia wiele do życzenia (co z umową z PGNiG, Amerykanami, Chińczykami, Ottaviano, panelami solarnymi?).
Np.o Ottaviano nie wiadomo nawet, czy urządzenie zostało tam zamontowane. A przecież od jego sześciomiesięcznej, bezawaryjnej pracy, uzależnione zostało podpisanie ewentualnej umowy. Podobnie z panelami - podobno prototyp miał być testowany w kwietniu - mamy już maj. Zaraz ktoś napisze (np. niejaki Termo), żebym dzwonił do spółki. Nie mam zamiaru dzwonić i opierać się na nieoficjalnych informacjach (pod warunkiem, że ktoś stamtąd będzie w ogóle chciał ze mną rozmawiać, w co wątpię). Czekam na oficjalne komunikaty ogłaszane zgodnie z obowiązującymi przepisami, za których prawdziwość ktoś, na ich podstawie, może ponosić odpowiedzialność. Inwestując w spółkę miałem na uwadze fakt, iż branża w której ona działa, jest rozwojowa i biegiem czasu, na tego typu technologie będzie coraz większe zapotrzebowanie, szczególnie biorąc pod uwagę sposób traktowania energetyki w Polsce. Cały czas mam nadzieję, że coś z tego w końcu wyniknie. Moim prawem, jako inwestora, jest mieć wątpliwości,którymi się dzielę na forum, bo chyba do tego służy - do wymiany poglądów i uwag (a nie szerzeniu hejtu i obrzucania się obelgami).
Dobrze prawi, polać mu. Mam akcje spółki ale martwi mnie zaczynanie wielu spraw i żadnej nie kończenie, nie dotrzymywanie żadnych terminów. Brak choćby infa w stylu "sorry nie wyrobiliśmy sie z projektem x ale jest gotowy w 85% i szaciwany termin ukończenia to sierpień 2019" od razu by to jakoś wygladało, a nie głowa w piasek i udawanie, że nikogo nie ma w domu.
i wszystko to prawda co piszecie a te dwa błazny termo i inwestor niech sobie dzwonią i słuchają bajek bez pokrycia:) buahahahaha termo jak się nasłuchał to już pisał o lutym i później o marcu naiwniak i nic ale on dalej dzwoni:) buahahaha
Tylko ze ja mam wrażenie ze prezesik tylko podpisuje umowy o współpracy z każdym i o wszystko byle coś wrzucić na forum a odpowiedzialność wynikająca z informacji umowy od początku skazanej na niezrealizowanie nie poniesie łajza jeden
Nie ma co zwracać uwagi na wyjście Kosińskiego. Taki szczególik nie warty uwagi. Słowa prezesa to podstawa :) no i fakt , że zarząd sobie drukuje po 10 gr zwiększając liczbę akcji o 50% przy okazji zmniejszając wartość dotychczasowych akcji. A mogli wydrukować 10 razy mniej za 1zl. To by pokazało wiarę w swoją spółkę.