Mnie zaczyna troszkę przerażać ta spółka. Nie dość, że i tak akcjonariat grupy jest zawiły czyt. ( Altusy, Jarskie itp ), to jeszcze darmozjady się dobierają do zarządzania spółką. Słabo to widzę...
Zasady wyboru członków tą metodą to jedno wielkie nieporozumienie, które obija się ciągle o sądy. Czy dojdzie do zgrzytu Jarski vs OFE ??? Myślę, że tak, bo widać tu dziwne ruchy na spółce. A to nie wróży dobrze. Sam mam akcje się coraz bardziej martwię mimo poprawy wyników i przyszłościowego biznesu.....
W zasadzie nawet nie wiadomo o co chodzi tym OFE.- o ta inwestycje w Turcji, o nowe inwestycje.? Może OFE chce wycisnąć dywidendę a prezes chce rozwijać dalej spółkę.?? Spółka po słabym IVQ17 systematycznie poprawia wyniki, szuka kolejnych okazji rozwoju biznesu a OFE zamiast wspomagać spółke to tylko przeszkadza. Ale cóż może jakiś inwestor branżowy lub Private equity zainteresuje się spółką i zdejmie ja z giełdy po atrakcyjnej cenie dla obecnych akcjoinariuszy
bunt na pokładzie!!! Jarski nie ma pakietu kontrolnego, przewały akcji były ogromne i kto i ile tego ma, tak naprawdę nie wiadomo. Tak naprawdę to tu może być wszystko - od wrogiego przejęcia po drobny deszczyk z dużej chmury
To prawda że wszystko jest możliwe. Pytanie czy faktycznie Jarski nie ma kontroli- może to jakieś zaprzyjaźnione z nim osoby zbierały akcje po 80gr i faktycznie ma dużo większe poparcie. Bo jakby nie miał to by z rynku skupował dużo więcej i kurs byłby już pewnie dużo wyżej- ale to tylko hipotetyczne rozważania.
Mi się akurat podoba inicjatywa OFE. Kurs spółki spadł z 4,7 zł na poniżej 1 zł w trzy lata. Po takim "osiągnięciu" w cywilizowanym świecie już dawno, dawno temu Zarząd i Prezes byłby odsunięty. To jest nie do pomyślenia, że dopiero teraz pojawia się jakaś inicjatywa w tym zakresie. Ferro czy Kęty są rządzone przez OFE i spółki przez lata się rozwijały, płaciły dobrą dywidendę i kurs trzymał się przyzwoicie. Spółka jest dobra, rynek jest perspektywiczny, zyski powinny rosnąć ale trzeba dbać o interes akcjonariatu i trzymać kurs. I to jest obowiązek zarządu oprócz rozwoju spółki. Jeżeli nie potrafią tego robić powinni ustąpić.
Dnia 2018-11-06 o godz. 15:32 ~aleks napisał(a): > Mi się akurat podoba inicjatywa OFE. Kurs spółki spadł z 4,7 zł na poniżej 1 zł w trzy lata. > Po takim "osiągnięciu" w cywilizowanym świecie już dawno, dawno temu Zarząd i Prezes byłby odsunięty. To jest nie do pomyślenia, że dopiero teraz pojawia się jakaś inicjatywa w tym zakresie. > Ferro czy Kęty są rządzone przez OFE i spółki przez lata się rozwijały, płaciły dobrą dywidendę i kurs trzymał się przyzwoicie. > Spółka jest dobra, rynek jest perspektywiczny, zyski powinny rosnąć ale trzeba dbać o interes akcjonariatu i trzymać kurs. I to jest obowiązek zarządu oprócz rozwoju spółki. Jeżeli nie potrafią tego robić powinni ustąpić.
dokładnie kolego aleks.dodam tylko ze większość emisji tego genialnego przedsiębiorstwa była powyżej 3PLN więc inwestorzy wrobieni w elemental mają pewnie coś nieprzyjemnego do powiedzenia zarządowi
Pytanie czy słabość kursu to wina zarządu czy inwestorów którzy sprzedają akcje, a może po prostu słabości polskiego rynku kapitałowego i całkowitego braku kapitału bo ograniczeniu roli OFE i faktu że ludzie kupuja na potege nieruchomości i lokaty bankowe zamiast akcje. Zarząd cały czas dokupuje. Moim zdaniem Elemental jeszcze nie osiagnał masy krytycznej takiej jak Kety żeby już odcinać kupony. Jeszcze spokojnie może zwiększyć skale działania o 50-100% i dopiero wtedy zacząć wypłacać dywidendę.
Wina słabych wyników. Poprzednia inwestycja miała dawać złote góry, a wyszło byle co. Do tego wystarczy poczytać, że zarząd zapewniał analityków o różnych rzeczach (raporty mbank dom maklerski), na podstawie których zrobili z siebie głupków i prognozowali im gigantyczny zysk za 2018.
Do tego dochodzą niejasności, czy sam prezes nie bawił się kursem, bo niby sprzedawał przez Altusa, potem odkupował na dołku. Jakoś po drodze udało mu się przekręcić analityków i pewnie sporo tzw. ulicy.
Wymieniono zarząd (właściwie to wygląda na pozbycie się wieloletniego wspólnika i żony ze spółki - być może pozytywny ruch, ale pokazuje skalę problemów wewnętrznych). Sprzedali spółkę turecką w panice po przewrocie wojskowym, odkupili tuż przed załamaniem liry, pewnie tracąc po drodze spore pieniądze. Marże nie wróciły do zapowiadanych poziomów. Ciągle są pod masą krytyczną, która pozwalałaby im na wniesienie spółki na następny poziom (według listów prezesa potrzebują przerabiać więcej, żeby opłacało się przerabianie plazmą). Spółka ma fundamentalne współczynniki zakłócone przez dużą ilość wnip w WK i udziały mniejszościowe które konsoliduje w pełni, więc faktycznie zarabia mniej niż wynika z c/z.
Patrząc na to, co się obecnie dzieje w Altusie, tutaj mogą być solidne trupy w szafie. Tamta spółka jest teraz solidnie prześwietlana, a jeśli wierzyć business insiderowi, nie miała skrupułów kiwać klientów na prowizjach. Niby to zostało zdementowane, ale jak prezes Altusa siedzi, to ma okazję wydać każdego kto robił drobny przewał, byle ratować swoją skórę. Co jeśli Altus robił jakieś lewizny w czasach korzystnego opodatkowania FIZ/FIZAN, z których korzystał Elemental?
Najważniejsze i tak jest to, że spółka po prostu wiele obiecuje, ale dostarcza najwyżej przeciętne wyniki.
Sprzedałem. Teraz po prostu śledzę spółkę, być może jeszcze kiedyś w nich wejdę, ale nie w tym momencie. W końcu cała polska giełda to 500 spółek na krzyż, z czego może 100 coś faktycznie robi.
Faktycznie można się zgodzić że wyniki które dowozi spółka są zapewnie poniżej oczekiwań, ale słabsze momenty zdarzają się każdej ze spółek, wystarczy spojrzeć na: LPP, CCC, Forte, Kruka, ABC Data i wiele innych. Najważniejsze że prawdopodobnie Elemental ten gorszy okres ma za sobą. A nowe zapowiadane inwestycje można też odczytywać jako potwierdzenie dobrej sytuacji spółki i oczekiwania że kolejne kwartały przyniosą dobre wyniki i dobry cash flow stąd decydują się na nowe inwestycje bo będą w stanie to sfinansować z własnych środków. Poza tym jak Elemental nie zrobi tych inwestycji to ktoś inny wejdzie w ich miejsce i stracą okazje i udziały rynkowe. A mając zapewnione dostawy surowca trudno nie robić tych inwestycji. Zakładam też że kilka innych inwestycji też pewnie jest rozważanych np. wejście w rynek baterii., i tak jak pisali wejście do Azji, Afryki i inne. Rynek recyklingu moim zdanie ma mega potencjał i trzeba zdobywać dalej udziały rynkowe i systematycznie optymalizować procesy produkcyjne i zarządzanie spółkami z grupy żeby poprawiać rentowność.
Wszystko pięknie i cudownie tylko znów my akcjonariusze jesteśmy w czarnej du...ie. Znów będziemy żyć nadzieją że może kiedyś, że zaraz, że po sfinalizowaniu, że po przejęciu, że po poprawie zysku, po poprawie marży, klimatu na świecie i zanim doczekamy się znów coś się zes...a.
Niektórzy zastanawiają się ile akcji ma prezes, na pewno dużo bo po liście od fundów nie kupuje, więc się nie boi.
Chyba że to taka fajna, umówiona akcja - wy pismo, trochę się sypnie a leszcze resztę dokończą i znów można kupić po 1zł - a kto im zabroni ? Nikt, my znów jak wcześniej gdy z 4 zjechało na 0,8.
Czyli typowa inwestycja na bananie - duzi się bawią mali sponsorują.
Sorry, ale zakończę ten post staropolskim pozdrowieniem
"ch... im w du…"
Dnia 2018-11-06 o godz. 20:15 ~Antek napisał(a): > Faktycznie, przepraszam, masz rację. > > To chłop teraz musi się nieźle martwić, jak fundy podkupią to...., uffff tylko całe szczęście że nie kupują :) > > > >
Ludzie nie wiedzą o co chodzi a już wywalają PKC jak na zamknięciu. Tutaj jest dramat w akcjonariacie. Zresztą nie tylko tutaj.
Tym, którzy tak wywalają PKC również przyłączam się do staropolskiego pozdrowienia dla nich.
Dwie informacje budowa fabryki i chęć wpływu funduszu na zarządzanie żadna nie jest zła.
Firma inwestuje, rozwija się co w tym złego.
Przykład KĘT świetnie pokazuje że nie tylko jeden duży właściciel jest wymarzonym sposobem kierowania spółką (posiadacze np. Krezusa impexmetala zapewne to potwierdzą).
Zatem dlaczego tak paniczna wyprzedaż?
III kwartał skończył się już ponad miesiac temu, wielcy naszej bananowej już dawno opublikowali wyniki my dopiero za miesiąc ( swoją drogą to nie zła kpina że małe firmy doliczają się swoich wyników przez 2 miesiące jakie pole do nadużyć).
Oczywiście dziś jeszcze tylko my nie znamy wyników zatem czy w raporcie będzie oczekiwane 10-15mln netto?
Czy kurs zjeżdża bo znów będzie wielkie rozczarowanie?
Za 2 tygodnie zrozumiemy tylko czy kurs będzie 1.3 czy 1.5 czy 0.9?
Zgadzam się że ani budowa nowej fabryki ani chęć wejścia fundów do RN nie powinny spowodować spadku kursu, ale na słabym rynku mogły jednak to spowodować. Kluczowe jednak sa wyniki. Ja jednak zakładam że skoro prezes ostatnio po wynikach za IIQ18 kupował akcje to nie dlatego że wyniki za IIQ były dobre ale dlatego że spodziewa się jeszcze lepszych wyników w kolejnych kwartałach. To jak wzrasta wynik w 2018 też na to by wskazywał. Już wkrótce zobaczymy. Może spółka poda jakieś szacunki wcześniej - zresztą jak robi wiele spółek
te ponad 180tyś akcji po prawej miało na celu a. zwalenie kursu? b. pokazanie ile jeszcze ktoś ma do wywalenia? a jak by wystawił pkc to było by już 0.8 a więc na co czekamy.
Myślę, że przesłanek finansowych do wywalania nie ma. Na początku października chodziło powyżej 1,6zł , a więc po zakończeniu 3q. Wtedy już "uprzywilejowani" znają wyniki a kurs się w miarę trzymał. Fundy wywalają na chama. Ulica dalej umarza. Teraz Quercus, Trigon , kto następny? Jedyny ratunek to wejście jakiegoś zagranicznego podmiotu i wezwanie i zdjęcie z giełdy. Kompletny brak płynności , obrót śmieszne 500 tyś zł i spadek kursu 10%. To jest 0,25% wolumenu . Dramat jest ostatnio na maluchach. GPW jest martwa na małych spółkach na następne 5 lat.
I jeszcze jedno OFE dobrze robią, że chcą przejąć kontrolę na spółką. Powinni odsunąć zarząd i zatrudnić fachowców. Trzeba pracować nad konsolidacją i marżowością w tej chwili i ciągnąć 7-8% dywidendy. I mam nadzieje że się to uda.
Taaaaak ....OFE powinny przejąć RN i potem zarząd, wstawić swoich kolegów od excela i wreszcie porządnie pozarządzać społką recyklingową na kilkudziesięciu rynkach. Tak jak do tej pory zarządzali zakładkami
w excelu. W sumie to to samo.
Nalezy postawic pytanie co chcą osiągnąc fundusze? Przejecie władzy w spółce,wydojenie mlecznej krowy,maksymalne zwalenie kursu w celu odebrania ze słabych rąk. Mozliwosci jest mnóstwo, cierpią /narazie/ tylko drobni inwestorzy. Czas pokaze co dalej....
Fundy chcą mieć swojego przedstawiciela w RN i tyle. Nikt nie będzie przejmować kontroli nad zarządem bo się na tym nie zna. Obecna kadra zarządzsjąca jest kluczowa dla grupy i jej dalszego rozwoju. Ci którzy myślą że można ich od tak zastąpić to wirtualni teoretycy biznesu.
Polecam niezwykle trafny komentarz stryja kilka postów wyżej.
ręce opadają kupowałem po 1,60 co tu się dzieje, jak na moje oko coś bardzo złego się dzieje bo gdyby komuś zależało na tej spółce to ona by szła, żadne tam przejęcia itp. bo to by dawno już wykorzystali znajomi znajomych i kurs by fruwał 5-6 zł albo wyżej.Teraz duzym problemem jest niby budowa fabryki
Widac ze mocne jest parcie na spadki, wyciagnąc jak najwiecej od drobnych inwestorow. Trzecia mocno znizkujaca sesja mimo ze nie ma informacji ktora by to potwierdzała.Przed ogloszeniem wynikow za 2 kw było podobnie co doprowadziło kurs do 0.80. Cz teraz przebijemy to wstydliwe minimum? Po wynikach odbicie i tak w kolkoi Macieja.