Jakbyś mógł rozwinąć swoją myśl byłbym bardzo wdzięczy.
Gdzie widzisz hazard? Inwestowanie (granie) spekulacyjne to mogłeś obserwować swego czasu np na polimexie. Nie widzę problemu w tym, że mam po obu stronach ustawione zlecenia w ramach " ryzyka" na które mogę sobie pozwolić. Ustawienie stop lossu raczej powoduje, że ciężko nazwać tego co robię hazardem.
To nie moja wina , że kurs spółki zachowuje się w sposób umożliwiający takie podejście do inwestowania.
Załóżmy że na każdym kółeczku (przedział niech będzie 30 -33 zł, chociaż w rzeczywistości są to inne wartości liczbowe) mam zysku 10%. I robię to po raz czwarty. Nie musze Ci chyba pisać ile procentowo zysku brutto mam.
A inna osoba, weszła w spółkę przy kursie 30 zł i dalej czeka na niebotyczne wzrosty. Tu mam nadzieję że również nie muszę pisać ile zysku osoba ma na chwilę obecną.
Jako akcjonariusz CLN, rowerzysta na PGE z zyskiem i rowerzysta z zamiłowania do roweru to powiem tak:
Jeden lubi teściową a drugi córkę. Też jeździłem kółka i to parokrotnie na PGE. Nawet próbowałem na Celinie ale jak zarobiłem 1000PLN a kurs mi odjechał o 2PLN to się wkurzyłem. Kupiłem, dokupiłem i wór zapakowany.
Jak ktoś chce kręcić niech kręci. Ale na 100% po paru dobrze wykręconych kółkach jest pewny scenariusz: robisz któreś kółko, sprzedajesz, czekasz aż spadnie (bo przecież robisz kółka) a tu kurs poszedł w górę i kupujesz drożej niż sprzedałeś.
True ;) Tu zarobi 20-30 czy nawet 40% a jak mu odfrunie ;) to będzie ... skrajny przykład cdr-a ;) po 15-18 kółkowali a ja poszło to .... ;)
A tu na razie ktoś blokady pozakładał po 2 tysia i nie wuja nie pójdzie wyżej - gruby powie czas start to poleci - na razie kiszonka. Pewnie jakiś komunikat poleci to i kurs się ruszy.
I cóż Ci rowerzysto z tego zysku 10%? Policzmy ... Z tysiąca złotych to będzie ze 100zl razy 4 to będzie ... A jak kurs Ci odjedzie i będziesz kupować o 5 zł drożej to wtedy wszystko stracisZ co z takim mozołem uciulales