Musi byc nowa DUZA emisja inaczej firma wyciagnie nogi...
Ci co maja DUZO akcji doskonale o tym wiedza. Uwalaja wiec kurs nie patrzac na to ile w tej chwili "traca" z prostego powodu - obejma znacznie wiecej akcji w emisji za ta sama kase, albo tyle samo akcji i wycofaja czesc gotowki...
Calkiem tez mozliwe ze przekladaja z jednej kieszeni do drugiej uwalajac kurs "przy okazji".
Tak, ze ten tego - kiedys skocza walic. Emisje obstawiam po 50gr ;) A jak juz obejma to w ICH interesie bedzie zeby wzroslo, no bo wiadomo...
Cierpliwi beda nagrodzeni. Albo tylko cierpliwi :):)
Wg. mnie nie będzie żadnej emisji, nikt juz tego nie weźmie nawet po 10 groszy. Produkt się nie przyjął i kaput, finito, astalavista. Fundy teraz wywalają PKC, bo to jedyne co mogą zrobić, aby odzyskać choć ułamek kasy. Za kilka dni info o wyjściu fundów i panika drobnicy, za kilka tygodni restrukturyzacja, za kilka miesięcy upadlosc likwidacyjna. Innej możliwości nie widzę.
Zapominasz ze koncem roku beda wyniki Innomedu - napewno lepsze niz dotychczas. Byc moze durnie kliencie detaliczni w PL sie dopisali, ale fachowcy to co innego - beda dobre wyniki badan, bardzo niska cena akcji... Cuda moga sie dziac...
Sam jestem juz "wapniakiem" ;-) a mimo to najchetniej bym do lekarza nie chodzil tylko wyslal mu wyniki badan mailem. I rowniez mailem odebral recepte, a najlepiej odrazu paczke z lekami. Moj czas ma swoja wartosc - nawet jesli nie przeliczam go na dochod to wole polezec albo isc na spacer niz marnowac czas na dojazd do lekarza...
Mysle, ze mlodsi widza to jeszcze wyrazniej - ze jesli cos mozna zrobic zdalnie to po co osobiscie? Oczywiscie zostaje pewna bariera psychologiczna, ale to sie zmieni szybko...
Stanie sie z czasem tak, ze diagnoze w wiekszosci przypadkow postawi po prostu ...smartfon z wizerunkiem lekarza na ekranie (dla lepszego samopoczucia ;)) a tylko ciezkie przypadki / wymagajace macania beda konczyc sie spotkaniem z bialkowym lekarzem.
Sieci neuronowe sa juz o wiele madrzejsze od ludzi - patrz szachy. Jeszcze nascie lat temu mowilo sie ze komputer nigdy nie wygra z czlowiekiem bo intuicja etc sranie w banie a teraz siec neuronowa nauczyla sie sama grac i leje lazdego.
Ps. Pocztajcie sobie o komputerze szachowym (w zasadzie sieci neuronowej) AlphaZero.
W CZTERY GODZINY nauczyla sie grac w szachy tak, ze NIKT ani NIC nie ma z nia szans...
Tak samo dziala diagnostyka w Brasterze. Po dostarczeniu odpowiedniej ilosci danych (nauczeniu sie) bedzie to badanie skuteczniejsze od USG, Mammo i czegokolwiek innego. Takie jest moje zdanie ;)
Telemedycyna się rozwija szybko. W Polsce brakuje przepisów. Braster jest dobry tylko strategia była do kitu. Tyle sympozjów , zwłaszcza zagranicznych żeby sprzedać produkt Kowalskiemu,ktory nie bywa na sympozjach. Trzeba było rozdawać urządzenie po koszcie produkcji czyli pewnie kilkadziesiąt złotych a kasować za badania. I tak by się upowszechnił. Chłopaki nie rozumieli że sprzedają usługę samobadania a nie urządzenie. Jak golę się to nie obchodzi mnie ile Gillette patentów ma do tej maszynki tylko czy goli.
Moze by sie udalo, gdyby urzadzenie puszczali po zlotowce i badania po 20zl np. Nastawiajac sie z gory na milion uzytkowniczek... A moze nie.
Z takimi produktami jest tak, ze decyduje w duzej moze ...szczescie. Produkt obiektywnie dobry nie sprzedaje sie i w zasadzie nie wiadomo dlaczego, a drugiej strony badziew staje sie przebojem. Sam to w biznesie sprawdzilem na wlasnych produktach :)
Sa rzeczy na tym swiecie o ktorych fizjologom sie nie snilo po prostu :)
Kukubara ma rację. Fundy przekładają akcje. Niski kurs da im dużo akcji po niskiej cenie. Halicki specjalnie nie zabiera głosu i nie podaje dobrych informacji (obiecał w kwietni umowy z korporacjami na dniach). Ulica nie odebrałby tylu akcji bo już za dużo straciła.
Jeśli chodzi o bankructwo to ma żadnego restrukturyzacyjnego czy układowego bo nie ma sprzedaży. Albo w piach albo musi pływać.