Telemedycyna się rozwija szybko. W Polsce brakuje przepisów. Braster jest dobry tylko strategia była do kitu. Tyle sympozjów , zwłaszcza zagranicznych żeby sprzedać produkt Kowalskiemu,ktory nie bywa na sympozjach. Trzeba było rozdawać urządzenie po koszcie produkcji czyli pewnie kilkadziesiąt złotych a kasować za badania. I tak by się upowszechnił. Chłopaki nie rozumieli że sprzedają usługę samobadania a nie urządzenie. Jak golę się to nie obchodzi mnie ile Gillette patentów ma do tej maszynki tylko czy goli.