Mega cashflow. Pierwszy raz taki. Wyniki mysle ze bardzo porządne i dużo lepsze niż zakładane 3 miesiące temu. Na pewno spółka warta więcej niż obecnie wyceniana. Pytanie czy nasz gpwa odda to w wycenie.
spółki były ostatnio przejmowane, trzeba było dokapitalizować z tą wzrost zadłużenia dla mnie wyniki bardzo dobre z nadzieją na lepszą przyszłość:)))) cały rok może zamknąć się z 50 000 000 zysku to jaki będzie kurs:)))))
Dla mnie spółka niegodna zaufania. Mieli odzyskać marże z nawiązką i być konkurencyjni kosztowo. Okazuje się, że teraz bardziej handlują z Azją niż z Europą Zachodnią. Być może do Azji zaliczyli Turcję, ale to jednak pokazuje że prezes nie do końca mówił prawdę i cześć rynków utracili na stałe. Skoro tak, to czy teraz mam przyjmować, że w Azji będą sobie radzili, czy też dadzą się wyprzeć?
Coś są warci, dlaczego nie... Tylko że tu nie należy się żadna ekstra premia. Ja poczekam na trupy z szafy, bo na pewno nie zmieniali zarządu dla jaj.
Trochę pomieszałeś tematy. Jednym jest skąd EMT ściąga odpady do przetworzenia (i to jest faktycznie głównie Polska i Europa) ale zupełnie czym innym jest gdzie później sprzedaje przetworzony surowiec. Na niektóre grupy surowców w Azji są lepsze ceny niż w Europie, więc powyżej pewnej skali opłaca się to pchać do Azji w celu uzyskania lepszych cen. Prezes zapowiadał rozwój w Europie środkowej (i w gruncie rzeczy to ma miejsce) ale miał na myśli właśnie łańcuch odbioru i przetwarzania odpadów. Nigdy nie mówił gdzie będzie sprzedawał surowiec bo to jest dyktowane przez ceny i sytuację na rynkach.
Marże zgodnie z zapowiedziami prezesa odbiły od dna (w Q2 marża netto to 1.56%, kwartał wcześniej to było 1.31%) ale faktycznie wciąż daleka droga do ponad 6% trzy lata temu.
Biorąc pod uwagę to, że w całej Europie Zachodniej sprzedają mniej niż w Polsce, to trudno uznać rynek za nasycony z powodu skali działalności. Raczej jednak nie idzie im konkurowanie.
Orientujesz się tak właściwie na czym polega działalność Elementala? Wychodzisz z błędnego założenia że Elemental jest na zachodzie po to aby tam cokolwiek sprzedawać. Ekspansja Elementalu na zachód (i do innych krajów europy) nie ma na celu konkretnie sprzedawania tam czegokolwiek, a wręcz przeciwnie - kupowania/odbierania, przetwarzania i wprowadzaniu w swój łańcuch przetwarzania odpadów po to aby na końcu tego łańcucha był przetworzony surowiec. Ten przetworzony surowiec jest produktem który dowozi Elemental.
Po przetworzeniu towaru to czy te tysiące ton konkretnego surowca kupi huta w Europie czy huta w Azji to rzecz wtórna. Jeśli na dany surowiec lepsze ceny dają huty w Azji, to ślemy to do Azji. Jeśli Europa, to do Europy. Czy to że Azja daje lepsze ceny wynika z tego że EMT nie jest konkurencyjny dla hut w Europie? Nie, to wynika z tego że Europa przez swoje normy emisji (ceny energii elektrycznej), wysokie koszta pracy i wypchnięcie przemysłu poza kontynent (mniejszy popyt) nie jest konkurencyjna względem Azji. Na wiele grup surowców po prostu Azja daje lepsze ceny (uogólniając: tam też jest duża część przemysłu i produkcji na świecie). Ekspansja EMT do Niemiec czy Turcji nie miała na celu sprzedawania tam kontenerów z surowcami a rozwijania tam swojego supplychain i przetwarzania. Tylko tyle i aż tyle.
Niezupełnie, bo skoro mamy porównawcze okresy i jest Polska/Europa/Azja, to mogę zakładać, że popyt jest z grubsza stały. Nie sądzę też, żeby robili biznes na zasadzie sprzedamy byle gdzie, tylko na zasadzie jakichś relacji z klientami.
Jasne, częściowo mogą tak sprzedawać jak piszesz, ale jeśli w tym samym momencie w Polsce jest mniej więcej płasko, a reszta Europy nie i Azja rośnie, to w tym momencie teoria norm środowiskowych pada. W Polsce są podobne normy do zachodnich, a jest znacznie mniejszym rynkiem jeśli chodzi o przemysł ciężki. Oczywiście to nie są jakieś twarde dowody, po prostu taką mam opinię na temat tego, co się dzieje w spółce.