brak dywidendy w ich przypadku, to rezultat ogólnie olewczego podejścia do drobnych próbowałem kiedyś wyjaśnić jakąś wątpliwość w sprawozdaniu (znaczy żeby opublikowali dla wyjaśnienie w komunikacie dostępnym dla wszystkich) i po kilku mailach i pogawędkach dałem spokój może jeżeli więcej takich natrętów będzie ich bombardowało pytaniami (np. o politykę dywidendową) to coś się ruszy
Wątpię, żeby zarząd się zniżył do spotkań z kilkoma drobnymi, ale przede wszystkim trudno o akceptowalną z punktu widzenia równego dostępu do informacji formułę takiego spotkania. Przy pytaniach mailowych sprawa jest prosta: grupa upierdliwców zasypuje zarząd odpowiedziami, po czym zarząd dla świętego spokoju zbiera je do kupy i publikuje odpowiedzi w formie komunikatu. I jeżeli to się uda, z grubsza wiemy na czym stoimy.
Tutaj jest zerowe zainteresowanie spolka. Moze sprobowac napisac maila z pytaniami i prosba o odpowoedz w formie komunikatu. Propozycje pytan:
1. Czy planuja w najblizszym czasie wznowic dywidende.
2. Jakie sa plany spolki na rozwoj. Wejscie na rynek glowny GPW, czy wycofanie spolki z gieldy.
3. Czy zarzad analizowal przyczyne niskiej wyceny? I czemu dopuszcza do sytuacji oderwania ceny od fundamentow.
Jakies propozycje?
Z grubsza w tym tonie pisałem - głównym problemem który utrzymuje kurs w marazmie jest brak dywidendy - gdyby zarząd się określił co do polityki (choćby 25% zysku na dywidendę dałoby kursowi kopa)
a z bardziej szczegółowych kwestii : - spadek zatrudnienia i kosztów wynagrodzeń - na ile uda się to utrzymać bez szkody dla działalności, - skąd wzrost należności r/r przy podobnych przychodach - jakie ryzyko że przy zmianie asortymentu, część zapasów pójdzie w odpis
Osobiście uważam, że są przymiarki do zebrania kilku % od drobnych i wycofania z obrotu, chociaż oczywiście nikt tego nie potwierdzi.
Mam podobne przeczucie Wymieniłem z nimi kilka maili, raczej bez konkluzji, tyle żeby się zorientować, że durnie tam nie siedzą i nie z nieświadomości ani przez pomyłkę zaniechali nie tylko wypłat dywidendy, ale też jakiegokolwiek komentarza odnośnie planów polityki w przyszłości Świetnie wiedzą, że nawiązanie normalnej komunikacji z rynkiem to wycena 12-15zł Jak widać z jakiegoś powodu chcą tego uniknąć
Trzeba się zorganizować i przyjąć wspólny front. Przy obecnym trendzie w niedługim czasie spółka zostanie ściągnięta za wartość rocznego zysku. Cwany prezesina skutecznie transakcjami po kilka tys obniża kapitalizację o kilkaset co jest dość jednoznaczne.
Przychylam się do opinii, że spółka będzie wycofana z giełdy. Jest to niemal pewne, przy tak niskiej wycenie i niskim free float w kontekście pozytywnych wyników.
Nie wiem, czy sprzedaje prezes. Takie sytuacje, w których ktoś potrzebuje gotówki i chce szybko sprzedać sporo akcji powtarzają się co parę miesięcy, skutkują spadkiem i potem następuje wzrost o kilka zł (pewnie tak będzie i tym razem). O ile pamiętam tylko raz było info, że to prezes sprzedał, gdyby teraz także on był źródłem podaży, już dawno powinien był to ujawnić.
Obecna wycena jest absurdalnie niska, C/Z=2 w stabilnej i zyskownej firmie. Ktoś tu napisał, żeby się "zorganizować". Najlepszą metodą jest po prostu dokupywanie akcji, gdy są tak śmiesznie tanie. Ja tak robię i jak widzę nie jestem sam.
Przecież codziennie jest ponad 6k w ukrytym zleceniu więc kto jak nie prezes ma tyle akcji by co dzień nowe zlecenie sprzedaży ukryte za min. 50tyś wystawiać ?
co nie zmienia faktu, że spółka podejmując komunikację z rynkiem, informując o perspektywach pod kątem przyszłego zapotrzebowania na kapitał i możliwości powrotu do przeznaczania bodaj 10% zysku na dywidendę mogłaby odebrać determinację sprzedającemu i zainteresować popyt a nie robiąc tego daje pole do domysłów odnośnie faktycznych intencji