Sam widzisz, zainteresowanie spółką żadne.
Forum umarło... i to dawno.
Tu brak klarownych wizji i intencji. Kupić dla zabawy akcje za 2, 3 tyś to ewentualnie żadna "wtopa"
Ale rozważanie czy wejść w papier za 50k. Spółka rozgrywa własną partię szachów, a drobni w tym wszystkim są pionkami...
Lakoniczne wypowiedzi o przejściu na rynek główny (od lat), skup akcji własnych (po co?)- nie lepiej środki przeznaczyć na rozwój?
Mi to pachnie próbą wycofania z giełdy
Rzeczywiście struktura aktywów oraz wcześniejsze ruchy wskazują, iż spółka jest zarządzana przez informatyka z krwi kości. Wierzę, że ten akurat uczy się na własnych błędach (zakładam, iż nie jest typowym krętaczem, których jak obserwuję, rój trafił na rynek). W przedmiotowym wypadku z jednej strony należy mu się bura za nadpłynność, z drugiej w nadchodzących warunkach może się ona okazać istotną przewagą spółki. Mam wrażenie, że w niedługim czasie na rynku pojawi się wiele ciekawych okazji inwestycyjnych, a wiadomo "kto ma gotówkę w czasie zawieruchy, jest królem". Jedyna moja obawa wiąże się z celem, który przyświeca organizatorowi obserwowanego, nachalnego zjazdu. W chwili obecnej po wstrzymanej podaży widzę, że sternik bądź już osiągnął cel podróży, bądź został przez rynek zobligowany do odpuszczenia i zajęcia się własnymi kłopotami :-) (w drugim wariancie być może zrezygnuje z próby realizacji kolejnego tzw. "geszeftu", może zaobserwował, iż pojawiły się pewne ryzyka, które mogą nie pozwolić cieszyć się, w nieładny sposób zdobytą, gotówką:-))
... i może jestem równie szalony jak ten, który złotówki podaje poniżej nominału :-) - już zaangażowałem się się w przedsięwzięcie i nie wykluczam zwiększenia udziału, dlatego sterniku poproszę o jeszcze kilka przysłowiowych "pajd" :-), abym w razie Twoich nieakceptowalnych ruchów biznesowych, nie miał powodów do wahania ("sprawdzić za 2k, czy nie?"). Zamierzam być Twoim wspólnikiem do samego końca - "mojego, albo spółki" :-)