Rzeczywiście struktura aktywów oraz wcześniejsze ruchy wskazują, iż spółka jest zarządzana przez informatyka z krwi kości. Wierzę, że ten akurat uczy się na własnych błędach (zakładam, iż nie jest typowym krętaczem, których jak obserwuję, rój trafił na rynek). W przedmiotowym wypadku z jednej strony należy mu się bura za nadpłynność, z drugiej w nadchodzących warunkach może się ona okazać istotną przewagą spółki. Mam wrażenie, że w niedługim czasie na rynku pojawi się wiele ciekawych okazji inwestycyjnych, a wiadomo "kto ma gotówkę w czasie zawieruchy, jest królem". Jedyna moja obawa wiąże się z celem, który przyświeca organizatorowi obserwowanego, nachalnego zjazdu. W chwili obecnej po wstrzymanej podaży widzę, że sternik bądź już osiągnął cel podróży, bądź został przez rynek zobligowany do odpuszczenia i zajęcia się własnymi kłopotami :-) (w drugim wariancie być może zrezygnuje z próby realizacji kolejnego tzw. "geszeftu", może zaobserwował, iż pojawiły się pewne ryzyka, które mogą nie pozwolić cieszyć się, w nieładny sposób zdobytą, gotówką:-))