Jeśli emisja będzie, o ile będzie, w cenie: 1. niższej niż 43 gr, to znaczy, że spółka jest g. warta, i nie ma sobie co nią głowy zawracać. 2. w cenie niższej niż rynkowa, na dziś ok. 46 gr, z wyłączeniem prawa poboru to jest to rolowanie akcjonariuszy, 3. w cenie wyższej niż rynkowa, tj. 46 gr, z wyłączeniem prawa poboru, to jest to albo rolowanie akcjonariuszy albo poszukiwanie na gwałt kapitału - obie opcje dają pod znakiem zapytania sensowność inwestowania w spółkę, 4. w cenie zbliżonej do rynkowej, tj, 46 gr, z prawem poboru, to jest to poszukiwanie kapitału na normalnych zasadach, ale oznacza. że spółka nie ma odpowiedniego finansowania, 5. w cenie istotnie wyższej niż rynkowa z prawem poboru, np. powyżej 60-70 gr, oznacza normalną emisję mającą zdobyć kapitał przy możliwości alternatywnego finansowania, np. kredytem.
W każdym razie emisja nie zarabiającej spółki jest złym sygnałem, w zasadzie sygnałem ostrzegawczym. A już emisja po zrzuceniu z notowań ciągłych i przy przeciągającym się trendzie spadkowym, jest podwójnie alarmująca.
Fox, pisałem wcześniej, jedynie emisja dla poważnego inwestora, może uratować wizerunek firmy.
27 czerwca wylatuje na wakacje, zastanawiam się czy brać telefon, jak wrócę do domu może być niezły szok.
Kapitalizacja - 20 mln x 0,46 = ~ 9-10mln zl - Bajki o kontraktach na setki milionow EURO i bajki finansowaniu bez EMISJI okazaly sie bajkami - spolka przestala pisac bajki a co jej zostalo? Niewiele- spadnie na 40gr pozniej panika byc moze na 30gr sie zatrzyma? Przy 30gr emisja po 20gr z 10mln akcji? Gdyby chociaz znalezli inwestora na te emisje to bylaby inna bajka a tak to TRAGEDIA bo wiekszosc akcjonariatu wisi na haku . Tyle szkoda gadac. BO 1zl moze okazac sie marzeniem chociaz smieci pala sie wokol.
Niestety scenariusz całkiem realny i nie bez poważnych przesłanek. Wszystkie infa o kontraktach i pokazach okazały się jakieś niedorobione, efektów brak, kasy brak, wiarygodności brak po ostrzeżeniu, wyrzucenie z ciągłych, no i przypomnę gierki insiderów na kółeczkach na g**e kwoty.
Mnie w spółce uderzyło walne w Mariotcie. Jak się nie ma pieniędzy na działalność, to się nie szwenda po mariotach. A jak się ma i szwenda, to znaczy, że się nie ma pomysłu na ich dobre zainwestowanie, co w przypadku nowych technologii wskazywałoby na bajer i nic więcej.
Poważne firmy zaczynały od garażu na zadupiu, a nie od Hiltona.
W każdym razie wypada poczekać, co wymyślą na walnym i jakie rewelacje przedstawią odnośnie kontraktów i pokazów.
Obecnie jesteśmy blisko ceny przy emisji wprowadzającej na NC. A to oznacza, że wartość rynkowa spółki przez półtora roku się nie zmieniła, a nawet wyraźnie spadła przy uwzględnieniu inflacji. Po spadku poniżej w zasadzie duże prawdopodobieństwo, że ten papier nadaje się do kosza, a nie do inwestowania. No, ale jeszcze jest ponad 43 g i są jeszcze szanse małe na inny scenariusz.
Szkoda mi siebie i innych NAIWNYCH , nawet zal, nie pieniedzy tylko okazji ktore utopily sie w tej inwetycji - szybko nie wyjdziemy chocby z akceptowalna strata. Ale trudno niech sie dzieje jakas szanse maja .
Trzy zasady zostaly tu zlamane.1 zlodziestwo .2 klamstwo 3niepunktualnosc.Zlodziestwo-Kosa pozbawil spolke wiarygodnosci.Prezes-kontrakty i cuda na kiju.Prezes-raporty .Jezeli wejdzie tu inwestor tez musi byc szemrany.
Jest inna opca ale BAJKOWA - ze maja zainteresowanego mocnego inwestora i robia swoje bez patrzenia na akcjonariat czy jakies knfy czy regulacje bo sa pewni finalu ale to BAJKA
Zobaczymy co wymodzą. Czy będzie jakaś sprzedaż, jakaś produkcja, czy tylko bajanie. Na giełdę wchodzi się po kasę, a pomysły są albo i nie ma. Trudno kontrolować i weryfikować wszelkie pomysły. Kasa musiała zostać wydana by wejść na NC (tak, że była), a KNF wydał jakiś czas temu ostrzeżenie i przerzucił z ciągłych.
Zabawne jest też na tym etapie ogłaszanie polityki dywidendowej. Też mocno dołujące.
Problemem jest raczej, że większość inwestorów gra na giełdzie na zasadzie Lotto, a nie inwestuje. No i nie korzysta ze swoich praw odnośnie blokowania decyzji zarządu oraz egzekwowania odpowiedzialności za wszelkie bezprawne działania. Nie piszę tu o Termo, ale w ogólności w odniesieniu do całej giełdy. Powodem jest słabość kapitałowa inwestorów i zainwestowane środki w skali czyniącej nieopłacalne powyższe działanie, ale i brak zdolności do organizowania się małych inwestorów. No i niesprawność zarówno wymiaru sprawiedliwości, jak i odpowiednich urzędów.
Cóż. Wydaje się, że jeśli do ewentualnej nowej emisji nie będzie realnych i wiarygodnych informacji potwierdzających wiarygodność spółki, to - no wiadomo.