Niestety scenariusz całkiem realny i nie bez poważnych przesłanek.
Wszystkie infa o kontraktach i pokazach okazały się jakieś niedorobione,
efektów brak, kasy brak, wiarygodności brak po ostrzeżeniu, wyrzucenie z ciągłych,
no i przypomnę gierki insiderów na kółeczkach na g**e kwoty.
Mnie w spółce uderzyło walne w Mariotcie.
Jak się nie ma pieniędzy na działalność, to się nie szwenda po mariotach.
A jak się ma i szwenda, to znaczy, że się nie ma pomysłu na ich dobre zainwestowanie, co
w przypadku nowych technologii wskazywałoby na bajer i nic więcej.
Poważne firmy zaczynały od garażu na zadupiu, a nie od Hiltona.
W każdym razie wypada poczekać, co wymyślą na walnym i jakie rewelacje przedstawią
odnośnie kontraktów i pokazów.
Obecnie jesteśmy blisko ceny przy emisji wprowadzającej na NC.
A to oznacza, że wartość rynkowa spółki przez półtora roku się nie zmieniła, a nawet wyraźnie
spadła przy uwzględnieniu inflacji.
Po spadku poniżej w zasadzie duże prawdopodobieństwo, że ten papier nadaje się do kosza,
a nie do inwestowania.
No, ale jeszcze jest ponad 43 g i są jeszcze szanse małe na inny scenariusz.