wychodzi mi ,że ,ma około 151 mln akcji czyli 78,28 % , aby zdjąć spółkę z giełdy ( przymusowy wykup ) musi mieć co najmniej 90 % akcji czyli musi zebrać co najmniej 20 mln akcji z prawie 42 mln będących w obrocie. Z danych z stooq wynika iż co najmniej 4 OFE musiały by się na to zgodzić aby osiągnął magiczne 90 %. Boje się że dogaduje się za plecami małych i fundy sprzedadzą to jakieś firmie krzak wąsa w pakietówkach poza głównym rynkiem . Czy taki scenariusz jest realny??
ok masz rację , tylko czytając raporty spółki wynika, iż nie mają oni prawa do głosów z ponad 10 mln akcji własnych. Czytając dodatkowo raport kwartalny zauważyć można , iż spółka dysponuje ok 64 mln gotówki . Dodając do tego 120 mln kredytu na zakup akcji wychodzi iż teoretycznie bez dodatkowego finansowania wąś mógłby dać za akcje w granicach 4,40 zł. Tylko problem jest w tym że to straszny sknera.
Ja czekam na rozwój sytuacji i albo oddam po 3,76 zł i zarobie kilka zł , albo dziad podniesienie cenę przynajmniej w granicę 4,10-4,20 zł i wtedy wystarczy na fajne wakacje.
Czyli sugerujesz ze bez tych 10 mln bedzie mial ponizej nawet tych 80%? Czyli wtedy ani zejscie z gieldy ani przymusowy wykup bo nie zdarzy zaoferowac cos wiecej do 14 czerwca. 10 jest walne. Myslicie ze cos tam moze sie wydarzyc?