Potwierdziły się przypuszczenia, że to przetasowanie w akcjonariacie, można się było domyślać skąd ten ruch ostatnio i takie obroty, gdyby była wyłącznie ucieczka to rownolegle nie byłoby takiego zbierania, ulica tego sama nie robiła, bo w panice większość sprzedawała. Pozdrawiam inwestorów.
To raczej nie jest zla informacja. Wierzyciel jest uprzywilejowany wzgledem akcjonariusza w przypadku upadlosci, zatem skoro zamienili dlug na akcje to spolka musi jeszcze miec calkiem dobre perspektywy.
Możliwe ale Bardziej interesujące jest to kto rownolegle zbiera akcje czy jeden z tych podiotów czy ktoś jeszcze.
Czysto hipotetyczna sytuacja jestem prezesem spółki robię emisję bo potrzebuje pilnie kasy na spółkę która ma problemy ale w której widzę potencjał i wiem, że warto walczyć jednak robię emisję po kilka złotych ileś podiotów się zgadza ją objąć po tej cenie...jednak za chwilę potrzebna jest kolejna emisja...a cena nie może być niższa od nominału...i partnerzy biznesowi kręcą nosem...znowu i drogo...i tu trzeba znaleźć jakieś rozwiązanie...każdy kto myśli to się domyśli. Nie twierdzę, że tak musi być na pewno ale może. Pozdrawiam!
Nie da sie ukryc ze tak wlasnie bylo. Udzial procentowy w kapitale taki sam lub zblizony, a akcje w rynek poszly. Tym samym cena emisyjna stala sie nieco nizsza. Ale ogolnie to bardzo dobry ruch zarzadu. Troche sie rozwodnil kapital jednak poprawila sie struktura bilansu. Dla poprawy kondycji finansowej spolki to bylo bardzo dobre rozwiazanie.
Co do ruchu z obejmowanie akcji przez podmioty wobec których spółka była dłużnikiem być może tak jest, że Newind i spółka córka Asseco objęły akcję w zamian za dług, jednak w gruncie rzeczy oznacza to, że widziały w tym sens bo nikt ich nie zmuszał-tym bardziej, że w razie ewentualnej upadłości akcjonariusze są na końcu...czyli w obecnych okolicznościach byłoby to irracjonalne aby beztrosko obejmować akcje i nie widzieć w tym sensu. Oczywiście nie twierdzę, że tak musi być ale jest to wysoce prawdopodobne przypuszczenie podobnie jak to, że ostatnie ruchy i obroty sugerują przetasowania w akcjonariacie.
Oczywiscie, ze nikt nie zmuszał ani Asseco ani Newind ani obecnie nikt nie zmusza Qumaka. Ale sami przeczytajcie, Qumak wykorzystując wszystkie środki prawne, probuje odzyskać pieniądze od 2013 roku, jesli na koncie jest jedno wielkie zero to jedyna opcja pozostaje objecie akcji, które dają możliwość, odzyskania chociażby części długu. Myślę, ze to jeszcze nie wszystkie firmy, które przyjdą o swoje.
Jednak trudność w egzekwowaniu długów to jedno, a obejmowanie akcji to drugie. Nie chce tu bronić Cube tylko bardziej obserwuję tę sytuacje i wyciągam wnioski, kupiłem w ostatnim czasie akcje Cube, a co do Qumaka to do tej spółki mam jeszcze większy sentyment bo całe lato jak kurs spadał to skupowałem akce tej spółki oraz zdecydowałem się też objąć w pewnym stopniu nową emisje po 1 zł zgodnie z tym co było na NWZA w sierpniu. Cube przyglądam się od pewnego czasu. Dzisiaj to i tak więcej radości przysporzyło mi Briju, na tej spółce też może być ciekawie w najbliższym czasie, chociaż podobnie jak Cube jest to ryzykowna spółka. Pozdrawiam!
I to chyba najsensowniejszy głos w tej dyskusji :). Teraz maja minimalna szanse ze może kiedyś coś odzyskają ale przynajmniej nie musza pokazywać ze umoczyli. Gdyby tego nie zrobili to zadłużenie które było duże mogłoby spowodować reakcje banków i wypowiedzenie kredytów czy obligacji i byłoby g... w wentylatorze. I nikt nic już by nie zobaczył. W ten sposób obie strony kupiły czas.
Cała prawda. Qumak, Newind i Asseco sporo kasy umoczył na interesach z DTP, teraz Qumak i Newind maja problemy z płynnością między innymi z tego powodu. Obydwie firmy na wszelkie sposoby próbowały odzyskać dług ale bezskutecznie, wkońcu Zarząd dtp przyparty do muru zaproponował zamianę części długu na akcje ale po cenie 2 x cena rynkowa aby mało opłacalne było ich sprzedanie i aby firmy te miały interes w próbie postawienia cuba na nogi. Niestety zarządy firm prawdopodobnie stwierdziły ze akcje mające nawet niewielką akcje są więcej warte od nieściągalnego długu a efekt właśnie widzicie
Po 1. No to teraz pomyśl kto w zasadzie jest komu co winny oraz dlaczego przez tyle lat zarządy różnych spółek nie mogą odzyskać tej kasy... po 2. Z czysto rynkowego punktu widzenia stawiam wydaje się retoryczne pytanie lepiej, że pewne branżowe firmy nawet jeśli w zamian za długi obejmowały akcje po 4 zł to lepiej że to miało miejsce czy nie... po 3. Tych akcji było też relatywnie mało a ponieważ były po 4 zł to wartościowo całkiem dużo kasy. Po 4. Całkiem dużo z tej emisji wziął sam MG wraz z podmiotami powiązanymi Po 5. To wszystko może być bardziej złożone, a w tle są różne okoliczności... Po 6. Każdy przecież wie, że to ryzykowna spółka i scenariusze mogą być różne ale obroty w trakcie ostatnich sesji sugerują pewne rzeczy. Pozdrawiam!
Ehhh... przeż MG pożyczył spółce kasę bo nie miał wyboru. Następnie zamienił ten dług na akcje ale z zastrzeżeniem ze spółka odkupi od niego akcje po cenie emisyjnej plus kilka procent (nie pamiętam ile). A teraz pomyśl dlaczego.
1. Bo tylko tak ma szanse cokolwiek odzyskać z pożyczki
2. Bo to dobrze wygląda i wszyscy pomyślą ze bardziej angażuje się w spókę
3. Bo jeśli się uda to odzyska całą swoją kasę i jeszcze zarobi
Czy zamiana długu na akcje była dobrym rozwiązaniem ? Tak bo ci co nie mieli szansy na odzyskanie długu mają szanse odzyskać chociaż część
Chodzi mi o to aby nie gloryfikować tych działań i trzeżwo oceniać to co się dzieje oraz nie słuchać opłaconych klakierów
Ponieważ pisząc swój kolejny wpis nie przeczytałem twojego to czytaj ze zrozumieniem a zobaczysz, że generalnie uwazam podobnie. Co do tych odsetek to o ile pamietam, a raczej tak chodziło o 7% gdzie oczywiście było określony że dotyczy to wybranej grupy inwestorów i w określonym czasie. Reasumując każdy kto czyta ten wątek ze zrozumieniem widzi, że mimo pewbych świadomych bardziej lub mniej komplikacji całej tej operacji ma ona pewien sens z punktu widzenia spółki i tyle. Natomiast absolutnie nie pisze tego po to żeby kogokolwiek namawiać na zakup, sprzedaż czy egzaltować się tym- wasza kasa - wasze decyzje, a jak wspomniałem w poprzednim wpisie cokolwiek i komukolwiek się wydaje to i tak jest tylko jedna skuteczna miara inwestycji- stopa zwrotu.
I czy w takim układzie z jednej strony konwersja długu w zasadzie w realnej rynkowej wartości po 1/4 to źle czy dobrze dla CTG...poza tym jak dużo z tych nowych sypało okaże się w najbliższym czasie, oczywiście o ile byli powyżej 5% to przy zejściu będą musieli to raportować, może też być tak, że część sprzedała to na rynku, a cześć przeciwnie dokupiła. Jedno co jest pewne to fakt, że dużo ciekawych rzeczy tu się ostatnio dzieje, a kurs fruwał i po 0,92 jak i 1,54 przy niezłej płynności. Ktoś sprzedaje - ktoś kupuje, a przy okazji może być dużo manipulacji zarówno skrajnych pesymistów jak i optymistów, a de facto liczy się tylko to czy się zarabia. Dobrej nocy
Nie rozpatrywałbym tego w kategoriach skrajności czy super pozytywnie czy beznadziejnie. Ponieważ do końca nie wiadomo co realnie jest wewnątrz spółki, jak głębokie jest podwójne dno. Jednak odpowiem tak: jeśli okręt ma poważne problemy to lepiej żeby miał sprytnego kapitana, który próbuje różnych możliwości, aby okręt przetrwał tak to widzę ale oczywiście gwarancji nie ma bo to giełda. Boa noite
Generalnie masz racje ale pod warunkiem ze ten spryt ma na celu uratowanie spółki a nie zarobienie jak najwięcej kasy. Patrząc po ilości osób które nie dostały swoich pieniędzy ja przychylam się do wersji z zarobieniem kasy.
Dobrze, źle. A jakie to ma znaczenie? Ten co potrafi myśleć po przeczytaniu raportu z 1q wpadnie na to ze cube nie ma jak spłacić zobowiązań krótkoterminowych. A to było w q1 kiedy to cube jeszcze coś robiła, w q2 już traciła kontrakty a w q3 nie robi już nic. DTP dostaje trochę kasy od firm trzymających tak dane ale to chyba nie pokrywa kosztów bo tego jest naprawdę mało, ale tu muszę przyznać ze nie jestem tego pewien.
Od momentu przejecia wladzy przez MG Cube nic nie robi. Przeciez tam juz nikt nie pracuje, poza prezezesem i pania wiceprezesem. Naganianie glupotami o akcjonarjacie Newind czy Asseco to bzdury. Tak samo jak mowienie o ramowkach, ktore podpisali. Na zapytanie w ramach ramowki trzeba jeszcze odpowiedziec a tam nie ma kto tego uczynic. Firma trup.
newind - to podwykonawca cube przy budowie data center, któremu pewnie nie zapłacili i w ten sposób stał się "szczęśliwym" udziałowcem cube.... sporo w prasie wrocławskiej było "ciekawych" artykułów o tej firemce i jej prezesie. nie będę podawał odnośników - łatwo znależć ;)