Gdyby się obudziło, to jest zbiórka, ale na warunkach jak niżej:
1. Udostępniam adres pocztowy "kom@rad.pl" każdemu, kto ma akcje Komputronika spełniające warunki rejestracji na WZ i spełnia warunki opisane w poprzenim moim poście, czyli:
Wystąpić z pozwem mogą tylko te osoby, które czują, że naruszone zostały dobre obyczaje przy podziale zysku. Tu nie ma miejsca na zagrania spekulacyjne. Tylko żal i rozczarowanie postępowaniem Zarządu i brak akceptacji dla naruszania dobrych obyczajów. Tylko takie osoby mogą stworzyć wspólny front, bo są jednomyślne w ocenie i mają ten sam cel w postaci uchylenia wspomnianej Uchwały.
2. Każdy zainteresowany osiągnięciem celu musi zarejestrować swoje akcje na WZ i pojechać osobiście na to WZ albo przesłać potwierdzenie z DM wraz z pełnomocnictwem celowym osobie, która w naszym imieniu podejmie trud wycieczki na WZ i głosowania.
3. Treść pełnomocnictwa zostanie rozesłana po ustaleniu grona osób udzielających pełnomocnictwa i osoby, która będzie pełnomocnikiem.
P.S. Skrzynka nie jest pusta, ale brak kilku zgłoszeń zastanawia.
no i co? Zaskarżycie uchwałę i co wam to da? Po paru latach w sądzie satysfakcję, że postawiliście na swoim, jeśli wygracie oczywiście. A gdzie tu kasa, oprócz tej satysfakcji? Nadal u buczka. I co, każde walne będziecie skarżyć, rok po roku? Już to widzę. Płakać na forum tak, ale faktycznie coś zrobić to już gęby brak.
1. Wgranie sprawy w sądzie oznacza wypłatę dywidendy. 2. Będzie to przełom z zarządzaniu firmą, gdyż okaże się, że prezes nie jest sobiepanem i musi liczyć się ze zdaniem pozostałych akcjonariuszy. 3. Wgranie sprawy odbije się szerokim echem na całej giełdzie pokazując że jest jednak bat na takich jak B. Za rządów Platformy szanse były by mniejsze, ale obecna władza zbija kapitał polityczny w inny sposób i wygranie sprawy jest bardzo prawdopodobne.
Sam fakt zaprotokołowania sprzeciwu z podziału zysku na walnym to już będzie niezły prztyczek w nos, a pewnie nie jeden artykuł na Bankierze się po tym i o tym fakcie pojawi.
Czyli źle jest mieć akcje Komputronika, bo spadną, i źle jest walczyć o swoje, bo to nic nie warte. Pozostaje więc oddać akcje komuś, kto je zechce. Widzisz jakieś alternatywne rozwiązanie, drogi Ewanie?
niestety nie. W tym największy problem. Cały czas to próbuję powiedzieć, ale jakoś nikt tego nie postrzega, a tym bardziej nikt nie mówi otwarcie. Tylko bezsensowny jazgot. Takie mam zdanie. Mali to zawsze dawcy, duzi to zawsze biorcy. I tyle. Układać się trzeba pod to, a nie walczyć z WZA.