czy to nie tak samo jakby w walizce wyniesc pieniadze z firmy i prosciej,oj prawnicy beda mieli pelne rece roboty a jesli odzyskaja jakies pieniadze to dopiero bedzie BOOM
Dnia 2017-03-01 o godz. 00:48 ~otto napisał(a): > czy to nie tak samo jakby w walizce wyniesc pieniadze z firmy i prosciej,oj prawnicy beda mieli pelne rece roboty a jesli odzyskaja jakies pieniadze to dopiero bedzie BOOM
I oto chodzi, żeby ustalili jak te pieniądze trafiły do tej walizy? :-)) Następnie sprawa w sądzie. A dalej to już z górki. ;-) Jeszcze niech się okaże, żę K.K. naprawdę jest posiadaczem większości obligacji, jak to sugeruje ,,awatar", to nawet niepotrzebni będą ,,łowcy cieni'' :-))
Dnia 2017-03-01 o godz. 07:40 ~Jak napisał(a): > T oczywista oczywistość,ze PinoKKio ma duzy pakiet obligacji, sam o tym mówił
Jeżeli tak jest, to nie było to najlepszym rozwiązaniem, inwestowanie kasy w spółkę z której przypuszczalnie tą kasę się wyprowadziło. Wystarczy teraz to udowodnić przed sądem że tak było i umorzyć obligacje będące w posiadaniu PinooKKia, automatycznie zmaleje zadłużenie spółki o wartość tych obligacji. :-) I sprawdziło by się powiedzenie, że najciemniej jest pod latarnią ;- )