Są zgodne z przewidywaniami. Strata być musiała bo to kwartał z najniższymi cenami wyrobów od kilku lat. Ten kwartał powinien być dla spółki dużo lepszy ponieważ ceny są o 10-15 % wyższe co powinno przełożyć się na 20-30 mln PLN dodatkowej marży na sprzedaży.
przepływy z działalności operacyjnej wyglądają chyba nieźle, zwiększyły się także ilości środków pieniężnych z 13 do 18 mln, nie jest najgorzej....jak na gniota
pocieszajcie się , pocieszajcie się ....sztuka to dobrze obmyślił......wyruc.....was z wszyskich akcji oddacie grzecznie po 0,97 zł :)))) i jeszcze będziecie zadowoleni, a on wtedy zarobi i bedzie zadowolony ze wyruc....leszczyków:))
Moje jakieś tam doświadczenie sugeruje mi, że większość diagnoz szwagrow jest zazwyczaj niebezpieczna, a tutaj zalatuje mi nawet zorganizowaną grupą przestępczą. W krótkim terminie to oczekiwałbym tu odwrotnego oddziaływania tych diagnoz na ruch kursu. Teraz kurs pewnie zbliży się do ceny wezwania, a pod koniec wezwania to zależy od tego, po co jest to pozornie bezsensowne wezwanie. Oczywiście innych cudów na kiju też nie da się tu wykluczyć.
Kurs leci sztuka się cieszy te spadki to pewnie jego robota przez to wezwanie mamy teraz chora sytuację nie ma co liczyć że zarząd powie coś pozytywnego w mediach o spółce mamy teraz konflikt interesów tak nie powinno byc
Dnia 2016-05-17 o godz. 16:20 ~kpk napisał(a): > Poniżej ceny wezwania. ................ Zbytni spadek kursu poniżej ceny wezwania jest praktycznie niemożliwy, bo wszyscy kupowaliby na rynku poniżej ceny wezwania i sprzedawali Sztuczkowskiemu po cenie wezwania.
Pozostaje czekać na efekty wezwania i je później ocenić, a zwłaszcza ocenić wówczas sens wezwania, którego podstaw obecnie nie widać. Czyli czegoś niekonwencjonalnego można się spodziewać. Gdyby chodziło o akcje z rynku to pewnie najpierw byłby zwykły skup z przekroczeniem progu a później dopiero ustawowe wezwanie, a uzasadnieniem byłby niski kurs i Sztuczkowski jako zarząd nie musiałby chować się za plecami Grzesiaka, a i szwagiernia pokręciłaby kursem, aby zarobić.
Gdyby chodziło o akcje z 15 mln konwersji z zamiarem opchnięcia szwagierni to pewnie nie byłoby wezwania a tylko szybkie opchnięcie i zejście poniżej progu.
Gdyby chodziło o konwersję wszystkich warrantów, to Sztuczkowskiemu spadłyby udziały i wezwanie byłoby zbędne, chyba że miałby zamiar trochę ich odkupić od obligatariuszy pod jakieś ruchy podatkowe itp. machlojki…. trochę to bez sensu ..
Może chodzić o akcje z 15 mln konwersji warrantów z zamiarem ich przetrzymania ponad progiem do czasu jakiejś fuzji, bo to by uzasadniało milczenie Sztuczkowskiego, jako zarządu tego gniota. Tu powinno się też najpierw pojawić info o ich wycofaniu z CIF.
Piszczcie jak macie inne pomysły… bo nuda na gniocie ......................
Dnia 2016-05-19 o godz. 07:50 ~mir napisał(a): > A moze chodzi o akcje zaparkowane na slupy,pewnie byly brane z rynku ponizej 90 gr .Prezes nie lubi przepłacać. ............
Tamte akcje to pewnie już prehistoria i szwagiernia dawno je pewnie rozprzedała po 3-4 zł, a może nawet już je odkupiła grubo poniżej 2 zł, może nawet Grzesiak je łykał.
Na takim gniocie jak ten, to trendy i ruchy kursu są przypadkowe tylko dla leszcza, także Sztuczkowski, który wpakował gniota w takie bagno finansowe, to pewnie bardziej wylewny jest też informacyjnie w tamtym kierunku niż do leszcza, bo leszcz mu nie pomoże, a szwagiernia może finansowo mu pomóc zamieniając np. obligacje na akcje i później zarobkowo upłynniając te akcje.
Cała obecna bida to polega na tym, że (z tego co pamiętam) to warranty psholdco są de facto darmowe, czyli bieżący kurs akcji jest tu bez znaczenia dla ich konwersji, niemniej prawdopodobnie pshold nie dokona zbycia samych warrantow obligatariuszom lecz przedtem może dokonać ich konwersji na akcje, czyli zwiększy swój bieżący stan posiadania akcji, a później akcje będą jakoś „zagospodarowywane”, stawiam na inwestora/fuzję.
Czyli może być tak, że teraz Psholdco zrobi konwersję (prawie) wszystkich 60 mln warrantów na akcje i część tych akcji potrzyma do czasu jakiejś potencjalnej fuzji itp. Hak w tym jest taki, że wezwanie nie może sie odbyć na 60 mln, bo tyle nie ma teraz akcji w FF, ale pewnie jakoś z tego wybrną, a może tylko częśc skonwertują, czyli ok. 26 mln.
Ogólnie to nieciekawie to wygląda, ale chyba bedą ruchy w warrantach, a to może oznaczać, że wchodzimy na ostatnią prostą do sporych wzrostów kursu.
W pewnym sensie to dziwne wydaje mi się też to, że CIF nie informował o ubiegłorocznych zmianach stanu warrantów pshold , a tamtej konwersji dokonano raczej z puli pshold. Warrant to papier wartościowy, który zgodnie z ustawą o obrocie powinien być traktowany jak akcja, a więc podlega identycznemu obowiązkowi informacyjnemu, ponadto skoro był oficjalny raport z COG na piśmie o ilości tam przekazanej to powinien być też raport na piśmie o zmianach. A gdyby było info to by było przynajmniej wiadomo czy sami skonwertowali i zbyli jako akcje czy też jakoś zbyli same warranty… ale morze jest głębokie …
jeżeli o mnie chodzi to je dziękuję za pierd.. ze Sztuczkowskim :) nic nowego, że będzie duszenie a rynki też "ciężkie" wiec można spodziewać się topienia leszcza
Na spadającym kursie to zawsze ujawnia się jakiś profesjonalista od życia płciowego Sztuczkowskiego, ten to pewnie po jakichś osobistych doznaniach skoro nawet wie przy ilu tamten się spuści
Uprzednie podciągnięcie i trzymanie kursu na solidnej podbudowie ofert kupna w arkuszu zleceń, a teraz opadanie kursu oraz skracanie zleceń kupna i sztuczne wydłużanie kolejki do sprzedaży w arkuszu oraz marazm w transakcjach to pewnie jakaś marna psychologia dołowania leszcza, która pewnie ma go zdołować w (początkowym) okresie wezwania. Teraz pewnie będzie ze dwa tygodnie spadajacego marazmu.
Pytanie czy na zachętę dociągną do ceny z wezwania.
Tak jak pisałem w innym wątku termin tego niby technicznego wezwania jest bardzo dobry. Tuż po najsłabszym kwartale i okresie w którym część inwestorów bierze sobie wolne w myśl zasady sell in may and go oway.