Moje jakieś tam doświadczenie sugeruje mi, że większość diagnoz szwagrow jest zazwyczaj niebezpieczna, a tutaj zalatuje mi nawet zorganizowaną grupą przestępczą. W krótkim terminie to oczekiwałbym tu odwrotnego oddziaływania tych diagnoz na ruch kursu. Teraz kurs pewnie zbliży się do ceny wezwania, a pod koniec wezwania to zależy od tego, po co jest to pozornie bezsensowne wezwanie. Oczywiście innych cudów na kiju też nie da się tu wykluczyć.