A tak na serio. Spokojnie Mamy tu pewną nerwowość po wybiciu powyżej 18. Ożywienie zostało przyduszone przez informację o emisji. Emisji małej, ale brak informacji o cenie emisyjnej powoduje, że część inwestorów wstrzymuje swoją decyzję o dokupieniu akcji. Gdyby poszła oficjalna wiadomość, że emisja będzie w cenie nie niższej od poprzedniej, ruch na walorach zdecydowanie by się poprawił. Winnym zamieszania jest tu Prezes Kowalczuk. Przejęzyczył się mówiąc o cenie emisyjnej myląc nie nie większej z nie mnijszą. Wszystko OK. Każdy może się zapętlić z podwójnym zaprzeczeniem, ale przy tak istotnych sprawach powinien to sprostować. Hej Prezesie Halicki, to WYMAGA SPROSTOWANIA! Kowalczuk do kąta!
Tu jest źródło problemu. Pan Prezes Kowalczuk chyba się zapętlił z zaprzeczeniami: "W chwili obecnej większość ryzyk, które miały miejsce przed poprzednią emisją jest wyeliminowanych lub bardzo mocno ograniczonych (zaprojektowanie urządzenia konsumenckiego, budowa fabryki matryc ciekłokrystalicznych, rozpoczęcie industrializacji z globalnym partnerem, zbudowanie profesjonalnej kadry poprzez pozyskanie wysokiej klasy specjalistów o międzynarodowym doświadczeniu, którzy odpowiadają za komercjalizację urządzenia, itd.). Dlatego też nie podawaliśmy ceny, ani widełek, natomiast nie zakładamy, żeby cena nie była wyższa niż ostatnia cena emisyjna. Z naszej strony dołożymy wszelkich starań aby cena emisyjna była jak najwyższa, a rozwodnienie jak najmniejsze."
Konrad Kowalczuk Członek Zarządu Dyrektor Finansowy
Dnia 2016-05-13 o godz. 11:02 ~Inwestor napisał(a): > Tu jest źródło problemu. Pan Prezes Kowalczuk chyba się zapętlił z zaprzeczeniami: Dlatego też nie podawaliśmy ceny, ani widełek, natomiast nie zakładamy, żeby cena nie była wyższa niż ostatnia cena emisyjna. Z naszej strony dołożymy wszelkich starań aby cena emisyjna była jak najwyższa, a rozwodnienie jak najmniejsze." > > Konrad Kowalczuk > Członek Zarządu > Dyrektor Finansowy > > Powinien to sprostować. --------------------------------------------------------------------------
a dlaczego nie zakładacie, że cena emisyjna nie będzie nie wyższa niż ostatnia cena emisyjna? ...czy jakoś tak :)
może nie ma co prostować, może on stosuje się do takiego powiedzenia:
gdy nie potraficie komuś czegoś wyjaśnić, to zamąćcie im w głowach
Zostalo doslownie KILKA MIESIECY (z wielu lat) do rozpoczecia sprzedazy a wy sie martwicie jak bedzie kurs ostatniej emisji. Nie ma to ZADNEGO znaczenia czy kurs wyniesie 14 czy 18zl. Ogarnijcie sie ludzie bo zal was czytac po prostu :)
Wazne jest jak zostanie odebrany przez rynek produkt tu i w USA. TO ma znaczenie.
Kurs emisji moze miec znaczenie wylacznie dla tych co kupili kilka dni temu i za miesiac chca sprzedac, zeby zarobic swoje grosze. Trzeba byc matolem, zeby w przypadku tej firmy bawic sie teraz w DT. Mozna sie za kilka dni obudzic patrzac na oddalajacy sie koniec pociagu :) Grosze do zarobienia a ryzyko zostania na peronie zbyt duze.
Dnia 2016-05-13 o godz. 12:19 kukubara napisał(a): > Jak dzieci...
> Kurs emisji moze miec znaczenie wylacznie dla tych co kupili kilka dni temu > i za miesiac chca sprzedac, zeby zarobic swoje grosze. > Trzeba byc matolem, zeby w przypadku tej firmy bawic sie teraz w DT. > Mozna sie za kilka dni obudzic patrzac na oddalajacy sie koniec pociagu :) > Grosze do zarobienia a ryzyko zostania na peronie zbyt duze. > > k ------------------------------------------------------------- trzeba być matołem, aby nie dostrzec że Braster ma za sobą szczyty i upadki np. z kursu 2.90 wzrósł w trzy m-ce do prawie 30pln...aby w cztery miesiące z 30pln zjechać na 3,5pln takich ruchów tylko w ciągu dwóch lat było kilka, choćaż już o innej, ale nadal bardzo mocnej jak na GPW amplitudzie
rozumiem, że setki procent w górę ....to zbyt mały zysk jak na inwestorów Brastera - lepiej ciągle w pociągu i od lat w tę i z powrotem.
Umiesz Ty czytać ze zrozumieniem? Przecież on napisał o DT gdy za moment rusza sprzedaż, spekulować to można jak jest daleka droga w produkcji, a nie lada moment i urządzenie pójdzie w rynek. I widzę, że jesteś też jasnowidzem, doskonale wiesz na ile pójdzie i na ile spadnie, bo mi jak rosło na powyżej 20zł to nie znałem przyszłości i nie sprzedawałem spadło do 11, teraz znowu wzrosło. Widzę, że jesteś fantastycznym inwestorem, który przewiduje ruchy z wyprzedzeniem, to z łaski swojej weź no mi powiedz jaki kurs będzie za tydzień, miesiąc i rok, bo przecież to potrafisz.
---------------------------- Czytać umiem, a odniosłem się do krytyki tych którzy grają, nie czekając latami na produkt - grać można w różnych okresach.
w takim razie do kogo on pisał, ktoś poważny tu robi DT? przy takich obrotach DT uprawia tylko jakiś sprytny przedszkolak kieszonkowym.
Nie znam przyszłości kursu, ale wyciągam wnioski z historii - którą każdy może przy odrobinie zainteresowania poznać i to nie tylko na Brasterze. Dopóki nie ma produktu, nie ma sprzedaży - a każde największe wybicie powodowane newsem choćby najbardziej obiecującym i prawdopodobnym kończy się zawsze spadkiem kursu - wynikającym z rozsądku, bo przecież nadal nie ma produktu i nadal są ogromne wątpliwości co do skali sprzedaży i możliwości wejścia na rynek USA
jak przyjdzie ten wielki dzień produkcji i sprzedaży, to nie będzie przecież trwał sekundy :) zdążymy kupić bez obaw - bo kasa póki co rządzi - gorące głowy to przeważnie dawcy kapitału.
takich glupot dawno nie czytalismy. Masz sukcesy na zakupie SZAR i ten sukces daje Ci ochote na odkucie sie na Brasterze-tu dobrze trafiles bo wlasnie mamy trend wzrostowy od poniedzialku.
To za przeproszeniem jakim cudem ktoś mógł wiedzieć, że jak rosło na 30zł to spadnie na kilka? Jak można pisać, że można było ugrać kilkaset procent, jak człowiek w danej chwili nie znał przyszłości? Jak można prognozować, że dzisiejszy kurs jest już zbyt wysoki i czeka nas spora korekta, a może jutro zacznie rosnąc pod 20zł? Skąd to można wiedzieć, przecież to jest zwykłe szczęście, raz się uda, a 5 razy nie, bo jakby zawsze wychodziło to zamiast na forum to by się siedziało na seszelach :) Mnie nie obchodzi Twój styl gry, ale jakoś tak strasznie się miotasz, jak ktoś inaczej chce robić i poczekać w spokoju na rezultat zamiast handlować każdego dnia.