Dnia 2016-01-22 o godz. 19:23 ~viola napisał(a): > Za jednoroczny zysk mozna kupić spółkę, gdzyby była w Polsce to kosztowałaby 4 razy tyle
Ale nie jest w Polsce i kosztuje tyle ile kosztuje. Poza tym kto im sprawdzi czy rzeczywiście mają takie zyski. Audytor holenderski klepnie wszystko co mu podsuną. Nie sądzę żeby ktoś leciał do Chin i na miejscu analizował te gó.....no warte raporty.
No więc kupuj akcji, jak to się mówi, ile wlezie. Powodzenia! Niestety każdy, kto kiedykolwiek grał na giełdzie, wie że nie ma łatwych okazji. Nie ma i już. To, że kurs rynkowy spada dzieje się zawsze z jakiejś przyczyny. Wszystko na tym świecie ma swoją przyczynę. Oczywiście może się zdarzyć, że tzw. rynek się chwilowo "myli", takie przypadki też mają miejsce, tyle że bardzo rzadko. Jeśli to jest właśnie taki przypadek, to zarobisz krocie. Tyle, że ja bym na to nie liczył, bo w życiu nie dostaje się nic za darmo - im prędzej ktoś to zrozumie, tym lepiej dla niego.
Dnia 2016-01-23 o godz. 18:43 ~Viola napisał(a): > Audytor jest międzynarodowy. > > Ta spółka w dwa dni może kosztować dwa razy tyle. Wystarczy ze ogłosi ze wypłaca dywidende
Jasne bujaj dalej w obłokach i swojej naiwności i licz na to, że coś ogłosi, żyj nadzieją. Na razie to ogłosili w zeszłym roku że zmieniają politykę dywidendową i gó....no wypłacili. Poza tym jest wiele spółek które ogłaszają, że wypłacą dywidendę i kurs nie skacze od razu dwukrotnie.
Dnia 2016-01-23 o godz. 18:43 ~Viola napisał(a): > Audytor jest międzynarodowy. > > Ta spółka w dwa dni może kosztować dwa razy tyle. Wystarczy ze ogłosi ze wypłaca dywidendę
I jak tam wiara w Peixin wskaźniki są coraz lepsze ta spółka w jeden dzień może kosztować pięć razy tyle.
Dnia 2016-01-27 o godz. 00:14 ~Viola napisał(a): > Wykup przymusowy kosztuje kolego. Tak czy inaczej ja uważam że to mega okazja inwestycyjna
A czemu mieliby wykupywać przymusowo? Nie rozumiem. Po wyprowadzeniu majątku spółki (razem z kapitałem akcjonariuszy mniejszościowych) zwiną interes i tyle. Najpierw zawirowania informacyjne, potem "nagłe i dziwne" pogorszenie wyników, a w końcu ogłoszenie upadłości. Skąd ja to znam? Oczywiście nie znam przyszłości i nikt (może poza kluczowymi insiderami) nie zna. Ale jeśli coś wygląda jak koń i rży jak koń, to najprawdopodobniej jest to koń :) Podobnie z oszustwem.
Dnia 2016-01-27 o godz. 20:14 ~viola napisał(a): > Chińczykom zależy teraz na rynku europejskim a na to sobie nie pozwolą, ja kupuje
Tak im zależy że dwie spółki chińskie JJ auto i Fenghua są zawieszone od kilku miesięcy. Na razie nie widać tego kupna chyba że ten 1000 po 0,02 zł to twoje zlecenie
Dnia 2016-01-27 o godz. 20:14 ~viola napisał(a): > Chińczykom zależy teraz na rynku europejskim a na to sobie nie pozwolą, ja kupuje
Czy ty pracujesz dla Peixina czy jesteś po prostu taka naiwna. Kup sobie jeszcze pozostałe chińskie spółki jak je odwieszą i trzymaj je do kolejnego zawieszenia.
Na wstepie powiem ze slabo sie znam na prawie i dlatego mam pytanie: czy mozliwe jest aby spolka wycofala sie z gpw zmuszajac akcjonariuszy do sprzedazy akcji po okreslonej cenie np 3-4 zl/szt ?
Nie ukrywam ze mam troche akcji Peixin, moze nawet troche duzo, generalnie nie spieszy mi sie zeby je sprzedawac bo spolka jest smiesznie tania i moge pozwolic sobie na to zeby poczekac nawet 10 lat az wycena sie urealni. Jedynie co to wlasnie obawiam sie czy jakims sposobem moga pozbyc sie akcjonariuszy mniejszosciowych po aktualnych niekorzystnych cenach.
Prosilbym o wypowiedz tych, ktorzy maja jakas wiedze w tym temacie. Pozdrawiam
Dnia 2016-01-30 o godz. 12:13 ~MC napisał(a): > Na wstepie powiem ze slabo sie znam na prawie i dlatego mam pytanie: czy mozliwe jest aby spolka wycofala sie z gpw zmuszajac akcjonariuszy do sprzedazy akcji po okreslonej cenie np 3-4 zl/szt ? > > Nie ukrywam ze mam troche akcji Peixin, moze nawet troche duzo, generalnie nie spieszy mi sie zeby je sprzedawac bo spolka jest smiesznie tania i moge pozwolic sobie na to zeby poczekac nawet 10 lat az wycena sie urealni. Jedynie co to wlasnie obawiam sie czy jakims sposobem moga pozbyc sie akcjonariuszy mniejszosciowych po aktualnych niekorzystnych cenach. > > Prosilbym o wypowiedz tych, ktorzy maja jakas wiedze w tym temacie. > Pozdrawiam
Ja też mam niedużą (wiedzę), ale z tego co wiem, to oczywiście mogą to zrobić. Jeśli WZA podejmie decyzję o wyjściu z giełdy, emitent może "zmusić" akcjonariuszy, a właściwie drobnych akcjonariuszy (tzw. mniejszościowych) do sprzedaży swoich akcji w trybie tzw. wezwania. Regulują to odpowiednie przepisy prawa, za bardzo się nie znam, cena w wezwaniu musi spełniać określone kryteria w stosunku chyba do średniej ceny rynkowej z jakiegoś okresu poprzedzającego wezwanie, pewnie cena w wezwaniu musi być ździebko wyższa. Ale oczywiście taka cena może być niekorzystna dla drobnego akcjonariusza i chyba nie ma on wówczas wyboru. Spółka może być tez wycofana z obrotu giełdowego przez władze giełdy. Wówczas nie wiadomo czasem kiedy zostanie odwieszona, a tym bardziej pod znakiem zapytania staje kurs rynkowy po ponownym dopuszczeniu do obrotu, może on być zupełnie inny (np. znacząco niższy). Ale najgorsze co może spotkać drobnego akcjonariusza to bankructwo, wtedy jak to się mówi drobny inwestor "zostaje z ręką w nocniku".
PS: Nie twierdzę, że któryś z tych czarnych scenariuszy się sprawdzi, bo nie mam szklanej kuli. Ja osobiście uważałbym, że Peixin to "perełka", gdy nie... no właśnie, gdyby to nie była chińska spółka. To, co one wyprawiają nie tylko u nas, ale i na bardziej dojrzałym rynku, jakim (zdawałoby się) jest Frankfurt, jest prawdziwą bezczelnością.
na szczęście pożegnałem spółkę po prawie 8 zł za akcje wydawało się tanio ale bałem się chińczyka i to z ponad 10 % zarobkiem niespełna rok temu, patrzac na obecna wycenę szok a w sprawie wycofania spółki z gpw itp zobacz forum Polcolorit i skontaktuj się z p. Mariuszem jest obeznany w tej tematyce
Porównanie Peixin z Polcoloritem troche z d.py wzięte. Kto zmusi Chińczyków i do czego? KNF? Wolne żarty. A może Szydło pojedzie do Pekinu i postawi sprawę na ostrzu noża? :) Peixin podlega nadzorowi holenderskiemu, a Holendrzy, tak jak każdy inny na ich miejscu, pewnie umyją ręce. Polscy drobni akcjonariusze dzielnie zjednoczą się i będą walczyli heroicznie o swoje interesy. Tak, już to widze. Ilość i ciężar gatunkowy przeszkód, jakie przyszłoby im do przezwyciężenia, jest nieporównywalny z sytuacją akcjonariuszy Polcoloritu - spółki działającej na terenie Polski, podlegającej polskim instytucjom (system prawny, nadzór finansowy itd). Czemu Chińczycy nie wyciągnęli łapy po kapitał holenderski, na przykład? No, teraz już właściwie wiemy, dlaczego.