być może tak było, dziwne, że nie odwołali ich dzień wcześniej na walnym, co nie wzbudziłoby podejrzeń, bo to przecież standard - prezesina "zrealizował postawione zadania" i teraz "podejmie nowe wyzwania zawodowe". A tu ni z gruchy ni z pietruchy dzień po walnym zarząd wylatuje na zbity pysk w trybie natychmiastowym, coś tu na mój nos ewidentnie śmierdzi....
A co tutaj ma niby śmierdzieć. Od jakiegoś czasu chodzą słuchy że firma Yawal jest przeznaczony na sprzedaż. Zapewne to jeden ze sposobów pozbycia się firmy przez rodzinę M.
Odniosłem się do poprzedniego postu. Nie wiem czy Mzyk to chce opylic. Stawiam raczej że KNF ich udupi i prezio poleciał za to że tak prowadzil sprawy, również z mniejszosciowymi