być może tak było, dziwne, że nie odwołali ich dzień wcześniej na walnym, co nie wzbudziłoby podejrzeń, bo to przecież standard - prezesina "zrealizował postawione zadania" i teraz "podejmie nowe wyzwania zawodowe".
A tu ni z gruchy ni z pietruchy dzień po walnym zarząd wylatuje na zbity pysk w trybie natychmiastowym, coś tu na mój nos ewidentnie śmierdzi....