Będzie odwolanie czy nie? Czy moze nie ma sensu odwolanie? Co z pozwem przeciwko pkosa? Kiedy rozprawa? Czy moze to koniec I gasimy swiatlo? Mają czas pół roku zanim zejdzie z giełdy, czyż nie?
Jeśli już, to może być nie odwołanie, tylko zażalenie na postanowienie, wobec dopuszczenia do głosowania w sytuacji braku kworum i pomimo istotnych przesłanek do odroczenia tego głosowania, w sytuacji działającej na szkodę spółki dominującej pozycji wierzyciela Royal Unibrew, którego wierzytelność została uznana wbrew jurysdykcji prawa polskiego.
Trzeba walczyć, panie prezesie. Solidarna odpowiedzialność ze spółką, a dla Royala nie wystarczy od syndyka.
Jeśli nie walczył o unieważnienie umieszczenia Royala na liście wierzycieli, to wyrazy współczucia.Teraz to tylko nadzorca (syndyk) może się w tej sprawie wykazać.
np. wobec podejrzenia działania wierzycieli Van Pur i Royal (firmy powiązane) w niedozwolonym porozumieniu, mającym na celu uniemożliwienie zawarcia układu, dającego możliwość wyższego stopnia zaspokojenia wszystkich pozostałych wierzycieli. Nadzorca, który dostanie jako syndyk procent od ściągniętych kwot do masy zamiast 20 tys/mies. może być posądzony o przedkładanie własnego interesu ponad interes wierzycieli i akcjonariuszy. Nadzorcę wyznacza sąd i ten sam sąd dopuszcza do głosowania... Tu jest zbyt wyraźny konflikt interesów.
Royal się nie zgodził na układ - mieli duże powody, a czasu na negocjacje pinokio miał zbyt wiele , jak widać nie zrobił nic czyli juz dawno wiedział że z układu nic nie będzie
Twój nick, a moje nazwisko. Piszesz jako balcerek, pinokio, michael, więc chyba nie taki problem? Niech więc będzie bbalcerek, OK?
A merytorycznie:
Jakież to ważne powody miał Royal, skoro nie jest to zabezpieczona wierzytelność i g no im zostanie z masy? Brodowski też swój majątek poprzepisywał, a ma rozdzielność majątkową. Pieniędzy od syndyka nie zobaczą. Wyrok SVEA? Tym się nie nakarmią. Mogę zrozumieć w tej chwili tylko jeden - zemsta za całokształt i zrzucenie Brodowskiego na pożarcie, ale potem zmiana zasad gry, ale już pod własne dyktando. Ta skorupka jest mimo wszystko coś warta, a te ruchy Royal mogą umożliwić wyciśnięcie resztek papierów po 1gr. Tyle, że sami na siebie zażalenia nie wniosą, mogą jednak... Jest jeszcze coś takiego, jak http://www.sii.org.pl/8590/ochrona-praw/biezace-interwencje/kopahaus-sa-toruje-szlaki-i-jako-pierwsza-sklada-wniosek-o-uklad-likwidacyjny-wywiad.html
Dlatego coś tu teoretycznie jeszcze może nas zaskoczyć.
Jakby tak nie było, to i upadłości by nie było. W sytuacji jaka jest, cały czas jest rozwiązanie. Co się miało wyjaśnić negatywnie , już się wyjaśniło. Można jeszcze zawalczyć o miejsce na giełdzie po pozbyciu się takiego prezesa, co nic nie potrafi porządnie zrobić, ludzi nie szanuje i żył od lat za cudzesy i na kredyt. Syndyk wchodzi na miejsce prezesa, reszta organów pozostaje. RN to rodzina najbardziej poszkodowanego na kursie Maciejca, jemu może zależeć na uratowaniu oszczędności życia. OK, coś tam na pewno wyciągnął z Advadisu po straceniu koncesji, kupując towar w wyprzedaży, zarobił na tym u siebie, ale i tak nie wróciło aż tak dużo. Nowemu właścicielowi są potrzebne przede wszystkim:
1. Kontrola nad spółką (zebranie papieru za 1gr, a nie kolejne emisje) 2. Pozbycie się wrzodów (akcje uprzywilejowane, skażony czynnik ludzki) 3. Pozbycie się zbędnego majątku, nie dającego synergii z nowym biznesem, zaspokajając przy tym wierzycieli (układ likwidacyjny daje możliwość pozostania na giełdzie bez majątku) 4. Status s-ki publicznej i po zrobieniu porządków tarcza podatkowa i dopiero wtedy nowa emisja po cenie powyżej 10gr przed scaleniem ( za parę lat). Scalić akcje trzeba koniecznie, kurs sam się ułoży do góry (vide Bioton).
S.A. w upadłości do dnia zaspokojenia wierzycieli, a jeśli jest szansa ściagnięcia kasy przez syndyka, funkcjonuje dalej, a pożytki i odszkodowania dochodzą do masy upadłościowej i służą zaspokojeniu wierzycieli. Skoro Royal nie chciał układu, tzn. liczy na tą wygraną od PEKAO, bo w normalnym trybie z nieruchomości to dla nich nic nie zostanie.
...ale i z synalkiem wyprowadził najwięcej. Syndyk może jeszcze zablokować zaniżoną wyprzedaż Pachońskiego, należności wobec BZWBK itd. Syndyk może też ich ścigać. Pytanie tylko, czy to zrobi, bo jeśli nie, to znaczy że dotychczasowy nadzorca, a potem syndyk może być w cichym układzie. Wtedy ta tasiemcowa upadłość z układem na zwłokę, a potem ekstra wynagrodzenie dla syndyka kleiłyby się w całość, wszystkim im było to na rękę.
A co, jesteś zdania, że jak by wygrali jakiś % z tych 57 (bo wszystko to nie jest nigdy możliwe), to wystarczy aby zapchać niewiernych wierzycieli i jeszcze zostanie? Royal liczy właśnie chyba na tą kasę, skoro byli przeciwni układowi? Odszkodowanie pewniejsze niż akcje po 0,23zł. Tylko co ma z tego akcjonariusz, jeśli nie cofną postanowienia zmieniającego formę upadłości i się uprawomocni. Jakby taki komunikat się pojawił, to wtedy rakieta.