Poprawcie mnie jeżeli się mylę ale jak na moje oko dzisiaj dopiero ludzie stracili swój kapitał. Mianowicie: W zeszły piątek po odwieszeniu notowań z ceny 1,56 notowania otworzyły się na poziomie 0,51. Wtedy wartość obrotu sesji wynosiła 14tys zł. ( czyli ktoś kupił i sprzedał za 7ty zł razem 14tys ) Czyli wtedy w sumie ktoś wyzbył sie kcji za 7tys i szczęśliwcy je kupil po 0,51 ale nie było i za wiele ;) Teraz gdy kurs rośnie bo znowu widłowy puscił kurs i nagle urosło do 0,84 i teraz moje pytanie KTO DO JASNEJ CIASNEJ SPRZEDAŁ W CENIE OD 0,84ZŁ DO 1,10ZŁ papier za prawie 60tys skoro najtaniej był za 1,25 po scaleniu tj 0,05 przed scaleniem.. czyli wszycy, którzy dzis sprzedali to stracili no moze poza tymi co kupili za 0,51zł no i dzis za 0,84zł.. nie rozumiem tego .. gdzie tu logika.. dzis powinno sie otworzyć na poziomie z feralnego dnia przed zamknięciem notować czyli w okolicach 1.5zł ehhh
To, ze sprzedali po 0,51 to był prawdopodobnie przypadek bo nie sądze, ze ktoś, kto wystawił PCK po zawieszeniu notowań spodziewał sie, ze sprzeda w tej cenie i ze notowania odwieszą bez wcześniejszej informacji. Myslę, ze był to przypadek przy pracy albo głupia zabawa TKO i wyszło UPS ;)
No tak,zgadza sie. Z ta zabawą tko to ktos sie bawił bo ich otumanili ze kurs bedzie zawsze zawieszony.Ale pomijajac to to zawsze znajduje sie ktos kto sprzedaje a ktos inny kupuje.To jest giełda
W piątek obrót wynosił 14367 zł czyli ok. 28170 szt po 0,51 każda. Każdy kto sprzedawał poniósł stratę, gdyż jak zauważyłeś nie mógł kupić akcji taniej. I to jest właśnie giełda. Gdyby grały komputery nigdy nic takiego nie mogło by mieć miejsca, a naganiacze musieliby pójść do pracy. Dopóki jednak są to ludzie, którzy podejmują decyzje pod wpływem emocji czy presji takie rzeczy się zdarzają. Matematyka czy też logika nie daje tu miarodajnej odpowiedzi bliższa prawdy jest psychologia.