odnośnie działań Stonogi, to oferowanie akcji więcej niż 150 osobom (niezależnie, czy są w obrocie, czy są na GPW, czy nie) i niezależnie czy ktoś je kupił jest przestępstwem, chyba, że oferta adresowana jest do ponad 150 osób ale wraz z prospektem emisyjnym lub memorandum informacyjnym!!! zatem jak dla mnie, to jest to ewidentne przestępstwo Zalecam do lektury art. 3 i art. 53 ustawy o ofercie.
Art. 99. 1. Kto dokonuje oferty publicznej papierów wartościowych bez wymaganego ustawą:
1) zatwierdzenia prospektu emisyjnego lub jego udostępnienia do publicznej wiadomości albo
2) zatwierdzenia (…)
3) dokumentu informacyjnego, o którym mowa w art. 38a, lub bez jego złożenia do Komisji lub udostępnienia do publicznej wiadomości lub osobom, do których skierowana jest oferta publiczna
– podlega grzywnie do 10 000 000 zł albo karze pozbawienia wolności do lat 2, albo obu tym karom łącznie.
2. Tej samej karze podlega, kto udostępnia 150 osobom lub większej liczbie osób lub nieoznaczonemu adresatowi, w dowolnej formie i w dowolny sposób, informacje w celu promowania bezpośrednio lub pośrednio nabycia lub objęcia papierów wartościowych albo zachęca, bezpośrednio lub pośrednio, do nabycia lub objęcia tych papierów wartościowych (…)
4. W przypadku mniejszej wagi sprawca czynu określonego w ust. 1–3 podlega grzywnie do 2 500 000 zł.
Przestepstwem karnym jest też ujawnienie informacji poufnych (a takimi były tu informacje o rezygnacji prezesa i o zmianach w akcjonariacie)
Nie chce was straszyć, ale przestępstwem jest też wykorzystanie informacji poufnych (a wielu tutaj je wykorzystalo zanim spolka opulikowala raport, a do dziś nie opublikowala jeszcze wsyztskich raportow związanych z komunikatem Stoonogi). Zatem czysto teoretycznie każdy, kto kupował w piątek akcje (szczególnie do czasu komunikatow o sprzedaży akcji przez Misiąga i jego rezygnacji) wykorzystal informacje poufne i może wg mnie oczekiwać wezwania od KNF.
Buhahaha! :D Czyli jeśli kupiłem w piątek akcje np. Certusa to jestem prawowitym obywatelem. A jak kupiłem w piątek akcje Uboatline to jestem przestępcą? :D:D:D A kim jestem, jeśli kupiłem w piatek akcje jeszcze innej spółki? "Jestę handlarzę akcji"! To przestępstwo! :D
Informacja poufna jest informacją poufną do momentu, kiedy nie jest powszechnie znana. Po ujawnieniu jej na FB, gdzie przeczytało ją kilkadziesiąt tysięcy osób przestała być poufna. Nie zmienia to faktu, że: - Zbigniew Stonoga ujawnił informację poufną.
Wykorzystanie informacji poufnej to by było, gdyby np. Stonoga w piątek przed publikacją na FB skupił z rynku trochę akcji.
Dnia 2015-02-01 o godz. 20:30 ~bartek napisał(a): > odnośnie działań Stonogi, to oferowanie akcji więcej niż 150 osobom (niezależnie, czy są w obrocie, czy są na GPW, czy nie) i niezależnie czy ktoś je kupił jest przestępstwem, chyba, że oferta adresowana jest do ponad 150 osób ale wraz z prospektem emisyjnym lub memorandum informacyjnym!!! zatem jak dla mnie, to jest to ewidentne przestępstwo > Zalecam do lektury art. 3 i art. 53 ustawy o ofercie. > > Art. 99. 1. Kto dokonuje oferty publicznej papierów wartościowych bez wymaganego ustawą: > > 1) zatwierdzenia prospektu emisyjnego lub jego udostępnienia do publicznej wiadomości albo > > 2) zatwierdzenia (…) > > 3) dokumentu informacyjnego, o którym mowa w art. 38a, lub bez jego złożenia do Komisji lub udostępnienia do publicznej wiadomości lub osobom, do których skierowana jest oferta publiczna > > – podlega grzywnie do 10 000 000 zł albo karze pozbawienia wolności do lat 2, albo obu tym karom łącznie. > > 2. Tej samej karze podlega, kto udostępnia 150 osobom lub większej liczbie osób lub nieoznaczonemu adresatowi, w dowolnej formie i w dowolny sposób, informacje w celu promowania bezpośrednio lub pośrednio nabycia lub objęcia papierów wartościowych albo zachęca, bezpośrednio lub pośrednio, do nabycia lub objęcia tych papierów wartościowych (…) > > 4. W przypadku mniejszej wagi sprawca czynu określonego w ust. 1–3 podlega grzywnie do 2 500 000 zł. > > Przestepstwem karnym jest też ujawnienie informacji poufnych (a takimi były tu informacje o rezygnacji prezesa i o zmianach w akcjonariacie) > > Nie chce was straszyć, ale przestępstwem jest też wykorzystanie informacji poufnych (a wielu tutaj je wykorzystalo zanim spolka opulikowala raport, a do dziś nie opublikowala jeszcze wsyztskich raportow związanych z komunikatem Stoonogi). Zatem czysto teoretycznie każdy, kto kupował w piątek akcje (szczególnie do czasu komunikatow o sprzedaży akcji przez Misiąga i jego rezygnacji) wykorzystal informacje poufne i może wg mnie oczekiwać wezwania od KNF.
I ja cię nie chce straszyć ale sugerowanie osobom tutaj (straszenie) że KNF ich ścignie też jest wątpliwe.
A zanim położysz się do łóżka zastanów się co będzie szybciej czy znajdą ciebie i skompletują akta czy zdobędą dziesiątki tysięcy rekordów danych kto odwiedzał ten wpis na Fejsbóku a potem porównają je z tymi kto kupił akcje oraz jeszcze w jakiś cudowny sposób udowodnią im że właśnie pod wpływem tego kupili akcje.
Jedynie co tu może być to ukaranie tego pana z Fejsbóka, ale to problem jego a nie spółki Uboat (przynajmniej finansowy)..
I rzeczywiście jak pisze Romek wyżej, jeśli nie kupił pół akcji po tym jak się "dowiedział" że ma prawie 5 mln akcji Uboata to odpowie (ewnetualnie) tylko za ujawnianie info.
Zgadzam się - wszystkie stawiane dotąd zarzuty przez SII i nie tylko (oferta publiczna i akcja promocyjna bez prospektu, ujawnienie informacji poufnej, manipulacja, oszustwo) to jeśli będą słuszne, dosięgną jedynie Stonogę, a Uboata nie.
Problem tylko taki, jak tu ufać takiemu nowemu Prezesowi, skoro na starcie łamie kilka bardzo poważnych przepisów i nic sobie z tego nie robi :/ Dodatkowo, skoro Misiąg już uciekł ze spółki, cytuję: "która nigdy nie miała się lepiej", i która prowadzi tyle świetnych biznesów, a nowy Prezes zanim jeszcze podano komunikat, że kupił akcje już chce je sprzedać (!!), to nie wróży to nic dobrego :(((
I to nawet można uznać za okoliczność łagodzącą a wszyscy ci co kupili i przelali potwierdzą. Sprawa dla prawników. A nowy właściciel niech się zajmie ratowaniem spółki.
Bartuniu dziecko, naganiaczu nasz przemiły, zakupiłem w piątek akcje 5 różnych spółek. Udowodnij mi proszę, że kupując właśnie Uboatlina popełniłem przestępstwo a kupując 4 pozostałe spółki, zachowałem prawowitość obywatela polskiego :D To naprawde żałosne, jakich sposobów łapią sie ludzie, by tylko szarpnąć jutro trochę akcji po taniosci.
Jak polecą kary, a to bardxzo prawdopodobne bedzie to początek konca spólki Nie zastanawia was to, dlaczego Misiąg oddał prawie 5mln po 10 groszy? Tutaj nawet mogą spółkę zlikwidować Teraz tylko im pozostaje wysypać się do 10 groszy