Inwestowanie na Polskiej GPW przypomina mi trochę łowienie ryb na naszych rodzimych mazurach . Na jakie jeziorko by się nie pojechało , to najwyżej jakieś drobne płoteczki , mizerne leszczyki , krąpiki i uklejeczki . Jak się jedzie do Szwecji , to sytuacja się zmienia radykalnie. kiedyś jechaliśmy z kolegą przez Pojezierze Boras . Zatrzymaliśmy się na chwilę nad małym przydrożnym jeziorkiem , tak sobie popatrzeć i się rozprostować. Wyjęliśmy z bagażnika spinningi i próbujemy . Stoimy na kamieniach i widzimy olbrzymi spadek. Na pięć rzutów okoń siedzi , taki 20 - 30 dkg . Tak cały czas przez około godzinę. Zajechaliśmy się trzysta metrów dalej , na kawę i kanapki w barze. Miejscowi z zaciekawieniem pytają , co myśmy tam robili? W tym jeziorze przecież ryb nie ma . Tam jest tak głęboko i taki brak roślinności że tam nic nie żyje mówią , hehe . A co było w miejscach docelowych ... Kto łowi ryby , to słyszał o Szwecji. Polska to bezrybie a nasza GPW to wydmuszka
Nie zgodzę się. Jeździłem na Mazury na szczupaki przez 40 lat i tyle wyjąłem, że mam dość tej ryby, a co do TFO to uważam, że to bardzo zdrowa ryba ale czy da radę płynąć pod prąd? Od kilku miesięcy ciężko pracuje i stoi w miejscu.
Andrzeju , mazurskie jeziora to od 10 lat pustynia. Dzierżawy rybackie , to całe PZW i cała reszta , to jeden wielki przekręt. Fikcyjne zarybiania i pogarszający się stan wód , większość mazurskich jezior to trzecia klasa czystości ( ścieki) . Widzę że nie w temacie jesteś na teraz . Wejdź na fora wędkarskie , to się dowiesz jak jest aktualnie. Ja wiem , mam kilka działek .Każda nad innym jeziorem i w innej miejscowości. Kormorany ,siaty , brud smród i ubóstwo . Jeździć się tam nie chce.
lepiej bym tego nie ujął :) TFO co z tego że wydaje się zdrową rybą ale zachowuje się jak niemrawy rak teraz... a zarząd stać tylko na to żeby info o kolejnych kredytach puszczać. To może jednak nie taka zdrowa?
Ale metafory się rozwijają ,hehe . Zdrowa ryba ale w brudnej wodzie i się błąka . Kierunku nie widzi . W strumieniu poszła by jak łosoś hehe. Dobrze kolega Andrzej to ujął . Żeby szybciej płynąć to trzeba " żagle rozwinąć" . Czyli mamy rozumieć że te żagle to : wyskakiwać z kasy kupować to będzie rosło hehe. Dobra panowie .Temat kończymy , bo to nie forum wędkarskie . Pozdrawiam