A może zarząd zdecydował, że chcą wycofać spółkę z giełdy po nieudanej ofercie publicznej więc kurs jest dołowany (kto sprzedaje dwie akcje po 11,60 jak to dziś miało miejsce. Przecież to nie ma sensu chyba, że komuś chodzi o to by pokazać jak nisko kurs może zjechać) i tak jak Dragados zrobił z Polaquą wycofają spółkę z giełdy i zapłacą maluczkim po parę złotych za akcję. Co o tym myślą akcjonariusze Peixin?
Po pierwsze, kurs był dołowany również przed II (nieudaną) emisją - spadek z 28 do 18 zł. Po drugie, jeżeli masz w tej sprawie jakieś obawy / podejrzenia, to pytaj o te rzeczy nie akcjonariuszy, a instytucję powołaną do przeciwdziałania tego rodzaju szwindlom /KNF/.
I jeszcze jedna sprawa: "Zapłacić maluczkim po parę złotych za akcję" to może ten, kto ma pieniądze. A przyznacie sami, że nie ma ich teraz ani główny właściciel, ani ci dwaj chińscy pod-progowcy - oni raczej byliby skłonni sprzedać swoje udziały niż je powiększać. Spółka też nie ma teraz pieniędzy na skup akcji ponieważ realizuje ambitny i dość napięty finansowo plan budowy nowej fabryki - warunki budowy zakładu w związku z niepowodzeniem II-giej emisji mają być przedmiotem renegocjacji na przełomie 2014 i 2015 roku. Zatem teza / teoria o ogłoszeniu wezwania i wycofaniu spółki z giełdy pozostaje wg mnie tylko teorią - jest mało prawdopodobna, aczkolwiek nie można jej oczywiście całkowicie wykluczyć.
Amicę też parę lat temu panikarze sprzedawali po 4 zł. dziś jest po 90 zł . Pod warunkiem że nie ma trupa w szafie i notowania spółki w Polsce to nie była jakiś przekręt . JJAuto też ma podobnie niską wycenę c/z 2,7 , więc może to być brak wiary w Chińczyka.