Dzisiejszy artykuł z Wyborczej uświadomił mi, że zbliża się hossa na polskiej giełdzie i być może za dwa lata będzie jej szczyt, który pokryje się z pierwszymi rezultatami prac geologicznych na pustyniach Mongolii. Starsi stażem na giełdzie zapewne pamiętają jak zostały przewartościowane spółki surowcowe podczas ostatniej hossy 2006-2007 i każdej wcześniejszej. Bum przemysłowy poprzedza hossa na rynku surowcowym, gdyż surowce są konieczne do rozkręcenia gospodarki, tak więc firmy surowcowe (MSX) powinny wcześniej od innych poczuć HOSSĘ na giełdzie! Najbliższa hossa to czas kiedy średnioterminowi inwestorzy będą sprzedawali akcje MSX RESOURCES, mam nadzieję z OGROMNYM zyskiem.
Poniżej artykuł z Wyborczej o którym wspomniałem:
"W I kwartale tego roku polska gospodarka rosła w tempie 3,4 proc PKB. To najlepszy kwartał od dwóch lat. Mamy pozytywne zaskoczenie, bo to więcej niż jeszcze kilka tygodni temu szacowali ekonomiści. W 2015 roku 4 proc. wzrostu PKB?
Wyraźne przyspieszenie tempa wzrostu gospodarczego trwa już od roku. To w I kwartale 2013 roku mieliśmy dołek spowolnienia - wówczas wzrost wyniósł ledwie 0,5 proc. PKB. Ale od tamtej pory sytuacja poprawia się z kwartału na kwartał. W IV kwartale ubiegłego roku wzrost wyniósł 2,7 proc. PKB. Początek tego roku okazał się..."
Poniżej artykuł z Forsal.pl ilustrujący potencjał wielkości zasobów, do jakich będzie miał dostęp MSX!
"Mongolia: największe eldorado XXI wieku?
Pod powierzchnią Mongolii kryje się to, czego pożąda świat: złoto, srebro oraz miedź. Złoża węgla są tak wielkie, że zaspokoiłyby apetyt Chin na następne pół wieku. Światowe koncerny oraz banki prześcigają się w inwestycjach w tym azjatyckim kraju. W bieżącym roku gospodarka Ułan Bator wzrośnie o 8,2 proc., za dwa lata o 20 proc."
źródło: http://forsal.pl/artykuly/534766,mongolia_najwieksze_eldorado_xxi_wieku.html
Sorry, tutaj jest właściwy link do Wyborczej: http://wyborcza.biz/biznes/1,100896,16061263,Najlepszy_kwartal_od_dwoch_lat__Polacy_kupuja__firmy.html?piano_t=1
(link, który omyłkowo wkleiłem znalazłem na forum i właśnie wysyłałem go kumplowi na GG, dlatego był w schowku systemu, jeszcze raz przepraszam) :)
Jakiś czas temu czytając ten artykuł ( http://forsal.pl/artykuly/534766,mongolia_najwieksze_eldorado_xxi_wieku.html ) i dziesiątki podobnych informacji o Mongolii, nasunęła mi się myśl, która na dobre zagnieździła mi się w głowie i nie daje teraz spokoju.
Skoro Mongolia jest skazana na OGROMNY sukces ekonomiczny w pierwszej połowie XXI wieku, może podzielić los Emiratów Arabskich może rzeczywiście stać się współczesnym Eldorado i może warto zainwestować w nieruchomości, np w Ułan Bator? Teraz zapewne można kupować "za koraliki", ale za 10-20 lat będą warte FORTUNĘ! Powszechnie wiadomym jest, że im większy skok cywilizacyjny jest udziałem jakiegoś terenu, tym większy skok wartości nieruchomości następuje.
Kto inwestował w śmiesznie tanie nieruchomości w okolicach Warszawy w latach 2004-2006 może zrozumieć przedsmak takiej inwestycji. Dobrze wyselekcjonowane grunty rolne, lub nieuzbrojone działki po krótkim czasie i kosmetycznych inwestycjach przynosiły zyski po wiele tys%!!! To co wydarzy się w najbliższej dekadzie w Mongolii może wywindować nieruchomości lub działki na obrzeżach Ułan Bator do kosmicznych rozmiarów! (Tak działo się u dalekowschodnich "tygrysów ekonomicznych" i w Emiratach Arabskich).
Jest tu ktoś kto ma pojęcie o rynku nieruchomości, odwagę inwestycyjną, wyobraźnie, fantazję, trochę wolnej gotówki aby ewentualnie pojechać tam, zobaczyć, popytać i ewentualnie coś kupić?
(albo przynajmniej pogadać?) ;)
...aby bardziej rozpalić Waszą wyobraźnię i pobudzić z rana zdrową kapitalistyczną chciwość dodam, że jakiś czas temu rząd mongolski postanowił przeprowadzić powszechną prywatyzację i uwłaszczenie obywateli. Skończyło się to na rozdawaniu akcji każdemu obywatelowi a oni nieświadomi wartości tego co mają oddawali je za worek zboża, "za paciorki".
(Polacy podobnie za bezcen, często za wódę, pozbywali się obligacji, które dostali w procesie prywatyzacji. Moi starsi koledzy zrobili na tym świetny biznes. Jednak polskie Eldorado już nie wróci )
Jedna ze spółek o podobnej zmianie profilu bez długów jest przejmowana lecz cisza nie potrwa długo .6 czerwca ma zapaść decyzja na odwołanie .Która spółka zmienia termin
o zmianie strategji już prawie rok ?.Myśleć i zarabiać
Świerzy artykuł o Mongolii w którym jest mowa również o MSX
MSX na poważnie potraktowało zmianę branży i już stale jest obecne w Mongolii.
"Polskę i Mongolię łączą 25 lat demokracji i setki mongolskich absolwentów, z których jeden jest dziś ambasadorem w Warszawie, ale gospodarczo – niewiele. "Nie ma w Mongolii polskiej inwestycji, ale spodziewam się pierwszego projektu w tym roku" - mówi Adiya Ganbaatar, ambasador Mongolii w Polsce od 2012 r.
23 czerwca w Ułan Bator odbędzie się polsko-mongolskie forum przedsiębiorców. Już zgłosiło się kilkanaście polskich firm, w tym Kopex, MSX Resources czy Ursus. Ambasador Ganbaatar przyznaje, że dziś przedsiębiorcy muszą radzić sobie sami, bo w 2009 r. MSZ zlikwidowało polską placówkę w Mongolii i kraj obsługiwał ambasador w Pekinie. To się zmieni.
"Od tego roku będzie ambasador wizytujący zajmujący się wyłącznie Mongolią. To pierwszy krok do otwarcia stałego przedstawicielstwa" - zapowiada Adiya Ganbaatar.
Polska jest piątym co do wielkości partnerem Mongolii z Europy. Według GUS, polski eksport do tego kraju sięgnął w 2013 r. 44,5 mln EUR (import to zaledwie 56,9 tys. EUR). Znad Wisły przyjeżdża do Mongolii 700 produktów, z czego połowa to żywność."
Zwróćcie uwagę, że Kopex również będzie obecny na spotkaniu w Mongolii, układanka zaczyna składać się w całość. Teraz logiczne jest, że główny właściciel Kopex inwestuje również w MSX. Ten artykuł potwierdza zainteresowanie Kopexu Mongolią.
Skoro Solo i Jendrzejewski kupili ten papier i wierzą zarządowi to dlaczego drobni mieliby wierzyć naganiaczom na spadki, zamiast prawdziwym biznesmenom? Idę o zakład, że do końca roku w akcjonariacie przywitamy przynajmniej jednego nowego poważnego gracza takiej klasy jak Solo, lub Jendrzejewski. ;)
„Mongolia może być oknem na świat dla Polski w Azji, tak jak Polska może stać się naszym przyczółkiem w Europie.” Stwierdził prezydent Mongolii Tsakhiagiin Elbegdorj podczas ubiegłorocznej wizyty w Warszawie.
„Okno” to jednak być może zbyt duże słowo w kontekście likwidacji 31 lipca 2009 r. ambasady i konsulatu RP w Ułan Bator. Była to sytuacja zadziwiająca w kontekście gwałtownego napływu kapitału zagranicznego do Mongolii z Chin, Kanady, Australii i innych krajów zainteresowanych wydobyciem złóż około 80 różnych pierwiastków nadających się do przemysłowego wydobycia w tym kraju. Chodzi m.in. o tzw. metale ziem rzadkich mające zastosowanie w różnych dziedzinach nowych technologii. Sprawa mongolska to zatem nie tylko szansa na świetny biznes dla polskich przedsiębiorców w najdynamiczniej rozwijającej się na świecie gospodarce (11,8% wzrostu PKB w 2013 r.), ale także możliwość wzmocnienia bezpieczeństwa energetycznego całego naszego kraju. Polska jest bowiem w zasadzie pozbawiona metali ziem rzadkich, być może występują one na Mazurach, ale to pieśń przyszłości w dodatku ich ewentualne wydobycie wiąże się z komplikacjami natury ekologicznej. Tymczasem Mongolia to pewne źródło ich dostaw co nie jest bez znaczenia biorąc pod uwagę niedawną wojnę handlową pomiędzy Chinami i Japonią dotyczącą właśnie dostępu do wspomnianych materiałów (w ubiegłym roku Pekin posiadał 94% wydobywanych światowych zasobów metali ziem rzadkich) .
Dziś na szczęście wszystko wskazuje na to, że „mongolska szansa” zostanie wykorzystana przez Polskę. Defence24.pl zostało bowiem poinformowane przez ambasadora Mongolii w naszym kraju, Adiya Ganbaatara, że wizyta Tsakhiagiina Elbegdorja już przynosi pierwsze owoce. 23 czerwca w Ułan Bator odbędzie się polsko- mongolskie forum gospodarcze z udziałem około 40 polskich firm w tym Kopexu, Ursusa, czy MSX Resources. Ponadto wiadomo już, że nad naszymi przedsiębiorcami swoją opiekę roztoczy od tego roku polski ambasador wizytujący zajmujący się wyłącznie Mongolią, co należy uznać za pierwszy krok w kierunku otwarcia w tym kraju stałego przedstawicielstwa dyplomatycznego RP.
Biznesowe korzyści dla podmiotów angażujących się w współpracę z państwem, które nad Wisłą kojarzy się głównie z postacią Czyngis- chana mogą być naprawdę spore. Mongolia to najszybciej rozwijająca się gospodarka na świecie, trwała demokracja budowana w samym sercu Azji m.in. z pomocą Polaków. Warto w tym kontekście wspomnieć, że Maciej Jankowski, legenda Solidarności był doradcą obecnego prezydenta Tsakhiagiina Elbegdorja a spora część obecnej elity mongolskiej -tak jak ambasador Adiya Ganbaatara- studiowała w naszym kraju i zna biegle język polski.
Szczególnym polem bilateralnej kooperacji może być przemysł wydobywczy. Wszystkie siły polityczne Mongolii są zainteresowane dopuszczeniem zagranicznego kapitału do lokalnych złóż, co notabene dzieje się już od dłuższego czasu. Pod koniec ubiegłego roku w życie weszła Ustawa o inwestycjach gwarantująca zewnętrznym spółkom stabilność podatkową w tym 10% podatek dochodowy, brak podatków eksportowych. Zgodnie z prawem jeżeli złoża surowców zostają odkryte przez niemongolskie podmioty to państwo rości sobie prawa jedynie do 34% aktywów w projekcie wydobywczym, który będzie je zagospodarowywał (w przypadku złóż odkrytych przez kapitał państwowy do 50%). Często jednak władze nie wykorzystują zarezerwowanych dla siebie ustawowo możliwości ze względów finansowych.
Inne sektory, w których Polacy mogą realizować się w Mongolii to budownictwo i eksport żywności, co już się dzieje, głównie za pomocą floty ciężarówek, które docierają do państwa Czyngis- chana przez Rosję. Warszawa to dziś już 5 partner handlowy Ułan Bator, ale za to wykazujący się największą dynamiką wzrostu. Warto żebyśmy nie zaprzepaścili tej szansy.
Dnia 2014-06-17 o godz. 08:42 ~troll napisał(a): > i zeby MSX nie zaprzepascil tej szansy :)
------------------------------------------------------------- Ja też nie chciałbym zmarnować takiej szansy i coraz poważniej zastanawiam się czy nie polecieć na kilka dni do Ułan Bator. (potrzebne są wizy, ktoś wie, ktoś z Was tam był?)
Po pierwsze i najważniejsze, jeżeli zapadną jakieś ponad standardowe decyzje dotyczące MSX to pierwsze prasowe wzmianki będą pewnie następnego dnia albo później a raport może być nawet po 4 dniach roboczych. Natomiast będąc na miejscu bez żadnych ceregieli będzie można wyciągnąć te informacje od urzędników niższego szczebla, dla Mongołów nie stanowią tajemnicy inwestycyjnej te informacje, więc łatwo pójdzie. ;) Tak jak pisałem w XXI wieku informacja = pieniądze.
Po drugie mógłbym rozejrzeć sie na rynku tanich nieruchomości do inwestycji długoterminowych (10 lat i dłużej)
Mam doświadczenie w wyszukiwaniu nieużytków pod Warszawą, które przyniosły godziwy zysk. Jednak wiem z doświadczenia, że najlepszych rodzynków nie ma wśród ogłoszeń tylko kupuje się wyszukując i rozmawiając osobiście.
W Mongolii trzeba by wynająć tłumacza (mongolski na angielski) na 2-3 dni i pojeździć z nim po przedmieściach i wyszukać najbardziej zaniedbane kawałki ziemi, najgorsze nieużytki, najlepiej takie z dzikim wysypiskiem śmieci. Takie grunty można pozyskać za grosze a po wchłonięciu ich przez rozrastające się miasto podzielić na działki i opychać dla powstających firm.
W związku z tym, że Mongolia jest daleko i to zupełnie inna kultura to bałbym się wiele kasy tam inwestować, ale można by zaryzykować ze 100tys (max 150) Nie można być zbyt pazernym a gdy urośnie i tak da solidnie zarobić.
Wiele lat temu kupowałem goowniane działeczki od gminy podwarszawskiej (Lesznowola) po 12tys a po 7 latach, gdy powstała tam rewelacyjna infrastruktura sprzedawały się po 120tys:)))). Właśnie na coś tak taniego liczyłbym pod Ułan Bator. Jednak podejrzewam, że przebitka 10X to jest minimum, które można stamtąd wyciągnąć.
Autor: ~mongołgold [89.186.17.*], 2014-06-10 09:03
od siebie dodam ze CI frajezy to Również tarantoga która pogoniła 22ml akcji
-------------------------------------
Miesiąc przed pierwszym GIGANTYCZNYM wybiciem EEX, jakiś fundusz wysypał cały papier (30%) w ciągu tygodnia! Zwalili kurs z 1,5zł na 1 złoty, ale dzięki nim można było obkupić się papierem nie podnosząc ceny. Frajerzy jak zwykle dołączyli się do funduszu wysypali swój cenny walor ze stratą! Po miesiącu już trudno było nadążyć za ceną papieru, rosła w takim tempie.
Fundusze i "instytucjonalni" często realizują doraźne zyski/straty zmuszeni przez sytuacje zewnętrzną, co innego indywidualne GRUBASY, którzy dbają o każdą własną złotówkę.
Autor: ~mongoldgold [89.186.17.*], 2014-06-10 09:16
zgadza się ale tu mamy fundusz prywatny...
-----------------------------------------------------------
...a tam myślisz, że jaki fundusz inwestował? Sądzisz, że NFI? :)))
Przecież EEX na początku egzystował na NewConnect, więc żaden poważny fundusz nie miał prawa tam inwestować.:) Chłopaki z funduszu mieli problemy, potrzebowali kasy i spuścili cały swój papier w rynek. Całe 30%.
EEX to nie pierwszy i nie ostatni przypadek gdy fundusz wysypał za bezcen posiadane perły.
Nie chcesz tego papieru? Masz ponad 500 innych walorów na GPW i nie zawracaj głowy poważnym ludziom.
W drogich klepach zazwyczaj najwięcej marudzą gołodoopce, których i tak nie stać na towar, bez urazy, to nie do ciebie, Ty zapewne obracasz milinami. ;)
dla przykladu podam spółkę Plaza gdzie polskie fundusze wysypały się z papiera przy cenie 20 groni z okladem ,a od tego czasu jest wyżej o ponad 100 procent.dokładnie od dnia kiedy podały info o zejsciu poniżej 5 procent zacząl sie wzrost o 150 procent. to tak na poparcie tezy kolegi
dla przykladu podam spółkę Plaza gdzie polskie fundusze wysypały się z papiera przy cenie 20 groni z okladem ,a od tego czasu jest wyżej o ponad 100 procent.dokładnie od dnia kiedy podały info o zejsciu poniżej 5 procent zacząl sie wzrost o 150 procent. to tak na poparcie tezy kolegi
-------------------------------------------
Oczywiście masz rację, takich spółek jest mnóstwo, ponieważ często zdarza się, że fundusze są zmuszone do zamykania niektórych pozycji ze względów nie związanych ze sprzedawanym papierem.
prawda jest taka,że jezeli faktycznie spółka podała by info lub infa w czasie zawieszenia to kurs się nie otworzy, nie ma bata ,a jak już to zrobi to może to być nawet powyżej 10 zeta
Autor: ~butan [91.224.185.*], 2014-06-10 11:10
prawda jest taka,że jezeli faktycznie spółka podała by info lub infa w czasie zawieszenia to kurs się nie otworzy, nie ma bata ,a jak już to zrobi to może to być nawet powyżej 10 zeta
------------------------------------------------
Spółka nawet nie musi podawać infa w czasie zawieszenia, szcególnie, ze spotkanie planowane jest na ostatni dzień zawieszenia wystarczy , że przedstawiciele innych spółek dowiedzą się na miejscu w Mongolii o fakcie zawiązania np. konsorcjum. Wtedy bez żadnego infa popyt na ten papier osiągnie temperaturę Słońca. ;)
Osobiście liczę na powstanie jakiegoś konsorcjum, zawiązanego w celu wzmocnienia siły przetargowej i siły kapitałowej. Gdyby coś takiego powstało i w nim znalazł się MSX to nawet nie chcę spekulować na jakim poziomie otworzą się notowania. (EEX zblednie przy tym)
Obligacje to czesc majatku tarantogi,jest elektrim,jest jedrzejewski,o msx i kopexie wspominaja juz nawet w mongoli ale dla ciebie to iluzja,sam jestes jedna wielka iluzja
Autor: ~mmc [5.184.196.*], 2014-06-10 12:26
Obligacje to czesc majatku tarantogi,jest elektrim,jest jedrzejewski,o msx i kopexie wspominaja juz nawet w mongoli ale dla ciebie to iluzja,sam jestes jedna wielka iluzja
------------------------------------------------
On to wszystko wie, inaczej nie interesowałby się tym papierem:)
On liczy, że na spółce z dużym FF wywoła panikę i tym samym odkupi znacznie taniej papiery, które z koleżkami wywalili w ostatnim dniu notowań. Widziałem to setki razy przez 10 lat gry na giełdzie. Doskonale wiem, że papiery spółek z wysokim FF potrafią osunąć się przed świętami a nawet przed długim weekendem, ponieważ drobni absurdalnie czują lęk przed stratą konaku z własną kasą. Oczywiście wiedziałem że na MSX będzie lekka obsuwa, ale nie sprzedałem ANI JEDNEJ AKCJI! Nie raz widziałem sytuacje, gdzie ludzie taktycznie wygrywali starcie (idealnie wyłapywali dołek/górkę), jednak za chwilę przegrywali wojnę gdy ceny papieru odfruwały na północ. ;)
Nie ma bezinteresownych "Jezusów" a na pewno nie ma tutaj na giełdzie. ;)
Autor: ~mmc [5.184.196.*], 2014-06-10 12:26
Obligacje to czesc majatku tarantogi,jest elektrim,jest jedrzejewski,o msx i kopexie wspominaja juz nawet w mongoli ale dla ciebie to iluzja,sam jestes jedna wielka iluzja
takiego durnia i pajaca jeszcze nie czytałem podaj jakiego majątku i czym sa
Panowie nie podniecajcie się, wszystko idzie zgodnie z założeniami. Do projektu Mongolii może wejść każdy i tak też się czyni, nie bez przyczyny przedłużane jest podpisanie umowy na przejęcie koncesji. W komunikacie podawano, że umowa ma objąć kilka innych spółek. Mam nadzieję, że od lipca wszystko się na tej spółce unormuje i zakończą się przetasowania akcjami, to destabilizuje kurs i odstrasza od spółki. Liczę też, że jeszcze w tym roku będzie debiut w Londynie.
No jest moze jakas tam spólka zalezna,co nie znaczy ze nie bedzie rosło i nie ma co porównywac takiej spólki do msx,nie ta klasa i nie ci inwestorzy w spólce,i rynek mongolski to duzo wyzsza pólka
Idz ty lepiej do cyrku,to czego tu szukasz jak ci sie spólka nie podoba,chyba cos z toba nie tak,działka wielkosci mniejszego województwa w Polsce o potwierdzonych zasobach