zastanawiam się od dawna, a po ostatnim raporcie to juz zgłupiałem.
dlaczego obroty generuja sie na sesjach wzrostowych, a jak spada to na gównianym volumenie?
co tu jeszcze robi krezus?
teoria spiskowa ale może i prawdopodobna jest taka:
jakis podmiot ma zamiar wejśc na giełdę i zrobi to poprzez greeneco.
nie znam dokładnie sum jakie wiszą wierzycielom, ale chyba nie są one zbyt wielkie dla firmy, która wejść na GPW chce pomijając cała procedurę.
proszę nie taktować tego jako wpisu poważnie - tak sobie jako bezmózg rozmyslam i tak mi to wychodzi
ewidentnie widac ze ktos tu trzyma sztucznie cenę, przeklada akcje z lewej kieszeni do prawej utrzymujac trupa przy pomocy aparatury. normalnie to te akcje powinny być warte zero zł. ale cenę ustala sam ze sobą jakiś jednen osobnik/podmiot i dlatego cena trzyma sie zadziwiająco dobrze mimo praktycznego nieistnienia firmy. wlasciwie to podejrzewam ze nie istnieje free float, a glowni gracze porozumieli sie ze sobą i trzymaja sztywno cenę. nie wiem jaki jest koszt wejscia na gieldę, ale jesli wiekszy niz 6mln (aktualna kapitalizacja) to scenariuszz wydmuszką jest mozliwy.