Deweloperska klapa dekady? J.W. Construction wydał miliony, domu nikt nie kupił
Z pewnością do tego miana mogłaby pretendować Villa Campina, "pierwsze w Polsce osiedle utrzymane w oryginalnej koncepcji amerykańskich przedmieść", które w podwarszawskich Kaputach (koło Ożarowa Mazowieckiego) zaproponowała firma deweloperska J.W. Construction Holding. Wygląda jednak na to, że uda jej się uniknąć blamażu. Ba, kto wie, może porażkę przekuje w sukces.
Ale po kolei. W lipcu 2012 r. deweloper z wielką pompą zainaugurował sprzedaż luksusowych domów jednorodzinnych, którym nadał żeńskie imiona, m.in. Angelika, Ofelia, Azalia, Lukrecja czy Romina. Tego dnia było w Kaputach "garden party, muzyka na żywo, atrakcje dla dzieci oraz pokaz mody". Co ważne, J.W. Construction Holding nie zaproponował potencjalnym nabywcom przysłowiowego kota w worku, gdyż wcześniej powstały domy pokazowe. Ściślej, 12 domów, które zapoczątkowały powstanie osiedla mającego składać się z ok. 200 ich klonów.
To co nowe minima testujemy już dziś?Po co się męczyć.Do boju odwagi .odwagi drodzy i wytrwali akcjonariusze.Józek codziennie pije za Wasze zdrowie.HiHi
Nad mieszkaniem na tym osiedlu trzeba się dobrze zastanowić. Wybudowane w srodku pola a mieszkańcy zostawieni samym sobie. Latarnie na połowie osiedla się nie świecą, JW nic z tym nie robi kolejny rok. Nie ma chodnika, trwa budowa, widoczność jest znikoma na ulicach osiedla i jest bardzo niebezpiecznie. Ciężko się poruszać po osiedlu, ciagle coś się psuje, przerwy w dostawie wody są notoryczne.
Ale najgorsze są te egipskie ciemności. Gdyby to był obszar podlegający pod ozarow, mozna by prosić miasto i wsparcie. A tak to Jw ignoruje problemy mieszkańców bo domy sprzedali i niewiele więcej ich interesuje.