No to pan Prezes już były ma sporo akcji na sprzedaż. A może sprzedał już trochę? Ostatnio pasowała mu cena w okolicach 14zł. W każdym razie podaż może być spora.
Tutaj zawsze przed takimi kwiatkami jest kilkutygodniowa nagonka w postaci różnych artykułów i wywiadów prezesa - to było do przewidzenia. Niestety.
Ciekawe kiedy dowiemy się jakie są powody rezygancji.
Pomijając wartość i jego startę jako prezesa dla firmy...czy on dalej będzie pracował jakie są dalsze plany związane z K2? Trochę brakuje tutaj profesjonalnego informacji o dalszych krokach.
Dla każdego kto śledzi rozwój i tym bardziej ostatnie sukcesy grupy K2 to chyba jednak jest zaskoczenie.
Jak nie wiadomo o co chodzi...
Mam nadzieję tylko, ze nowy prezes kimkolwiek nie będzie że nie zniszczy tylu lat pracy i pomysłów K2.
Piszecie ciągle o wartości K2 i o mrzonkach z Audioteką I Oktawave.
Prawda jest taka, że w oba projekty K2 wywaliła i wywala wciąż grubą kasę. Okta przynosi nie dość że straty na poziomie netto (a może i operacyjnym - kto to wie, przecież nie dostajemy nawet szczątkowych danych rachunku zysków i strat), to jeszcze jej amortyzacja obciąża mocno wynik grupy.
Na Audiotekę kasę wyłożyło K2, a teraz pojawiają się co chwilę jacyś tajemniczy inwestorzy i obejmują świeże akcyjki - ile z tego miało K2 i kiedy wyjdzie na swoje - za 2-5 lat?
Ciągły drenaż kasy z K2 i robienie wody z mózgu - znam ja takie historie z giełdy, znam bajeczki o świetlanej przyszłości - Centrozap (dziś Ideon) i fabryka w rosyjskiej republice Komi, Bioton i sny o biotechnologicznej potędze...na dziesięć takich trików prawdziwy udawał się jeden, reszta to dno i wodorosty - ludzie potracili majątki oszukani przez pajaców.
K2 nie jest wcale lepsze - prezes kłamał nt. wyników, nie podaje żadnych konkretnych danych o kondycji Okta (poza jakimś śmiesznym break-even - wtf?), a teraz rezygnuje - ma prawo - tylko powinien wyjasnić dlaczego, bo mimo faktu, że K2 to kiepska firma przynosząca straty to jednak od niego ludzie wymagają więcej niż od Krauzego, Króla czy innych oszustów.
Odejście Żebrowskiego to ogromna niewiadoma i jak ktoś napisał - zjazd na 12 zł to najniższy wymiar kary za niepewność - nie za wyniki czy brak efektów Okta, ale za niepewność.
Otwórzcie oczy, przestańcie bredzić o Okta - nawet najlepszy produkt jeśli przynosi ciągle tylko straty jest NIC nie wart.
Pytam więc - kiedy ta firma zacznie przynosić zyski dla akcjonariuszy?
Wydarzyło się coś nieciekawego, ci którzy mają wiedzieć to wiedzą - my niestety nie.
Nie chodzi z pewnością o wyniki, bo bywały już gorsze.
W najlepszym razie to chęć odpoczynku, ale tego nikt nie kupuje.
Więc co - rozbieżności co do wizji rozwoju, czy może brak pomysłu na rozwój? A może strata kilku klientów i brak perspektyw dla core bussinessu?
Rynek wie, że Żebrowski puścił ostatnio akcje po 14zeta i teraz pewnie ta cena też by mu odpowiadała. A że mówi, że nie sprzeda - wiosną mówił, że wyniki lepsze, a były gorsze - kto mu więc uwierzy.
Tak - zachowanie kursu to strach przed podażą. Możemy dojechać nawet do 9-10zł, a wyniki nam w utrzymaniu wyższego kursu nie pomogą.