Kupili drogo, sprzedali tanio. Niema co się dziwić funduszom , bo kupują i sprzedają akcje za pieniądze frajerów co w nich zainwestowali. Żeby ktoś mógł zarobić, ktoś musi stracić. Zawsze przegrywają drobni ciułacze. Ci co zaufali szajce z BOMI stracili wszystko, tu jeszcze parę groszy za akcje oddadzą, a mogli zrobić to samo co tam.
Dlaczego KNF nie zainterweniuje w tej sprawie?, jak to jest że w majestacie prawa KNF dopuszcza do sprzedaży w 2007 roku akcje po 77 zł, a teraz jesteśmy zmuszani do oddania tych akcji za 3,92 zł. Żeby było jasne, nie jestem przeciw regulacji przymusowego wykupu w ogólności, ale nie może się to odbywać w takiej cenie, kiedy akcjonariusze mniejszościowi nie są nawet poinformowani przez zarząd Spólki o prawdziwej wycenie spółki (nie zrobiono wyceny), a tzw. "wartośc godziwa" ustalana była przy mikoskopijnym obrocie, ustalanym głównie na 2 fixingach (akurat, przypadkowo, tam zostały przesuniete notowania tuz przed wezwaniem).
Na stronie KNF jest formularz do składania skarg może warto Ich tym zainteresować,