Zgodnie z w/w uchwałą, Zarząd Giełdy postanowił:
1/ określić dzień 18 września 2013 r. jako dzień pierwszego notowania w alternatywnym systemie obrotu na rynku NewConnect 8.008.500 (ośmiu milionów ośmiu tysięcy pięciuset) akcji zwykłych na okaziciela Spółki, o wartości nominalnej 0,10 CHF (dziesięć centymów) każda, pod warunkiem dokonania w dniu 18 września 2013 r. rejestracji tych akcji przez Krajowy Depozyt Papierów Wartościowych S.A. i oznaczenia ich kodem "CH0197761098",
2/ notować akcje, o których mowa w pkt 1 powyżej, w systemie notowań ciągłych pod nazwą skróconą "ORPHEE" i oznaczeniem "ORP".
Chyba masz krótką pamięć JT i nie pamiętasz że Tuora lubi arbitraż ;-)
Kupił tanio w emisji to może walić w rynek - 1 zł bez ryzyka prawie jak w reklamie obligacji. Aha żeby było jasne akcje na słupa nie na siebie. Za rok może będzie akcja po 20 ale może po drodze być koniec świata a kesz na koncie zawsze wygląda dobrze
Skoro jesteś taki błyskotliwy to przypomne - w połowie lutego Tomasz Tuora, prezes i udziałowiec PZ Cormay, sprzedał ok. 509 tys. akcji giełdowej spółki. Zainkasował za nie 7,4 mln zł, co oznacza, że na transakcji zarobił 1,2 mln zł.
Sprzedane akcje, trafiły do portfela prezesa w połowie grudnia 2012 r. poprzez cypryjską spółkę Planezza. Wtedy za papier zapłacił 12,2 zł, czyli o 2,4 zł mniej niż w dniu ich odsprzedaży. Czyli 3 miesiące trzymamy a potem ŁUP w rynek. Jaka jest gwarancja że tu będzie inaczej ? Dobre słowo prezesa, a może wielebny kupi cały pakiet?
Jeśli nie wiesz jaki jest dalszy ciąg tej historii to popatrz na kurs Cormaya.
No ok, ale rozmawiamy o tym co jest teraz i na ORP.Piszesz,że 18.09 weszły nowe akcje do obrotu i prezes zrobi arbitraż ale obroty wskazują,że 17-go panikarze popuscili w gacie.Wczoraj obroty były znikome, a dziś sa wręcz śladowe.
Twój wywód dot. cormaya jest prawdziwy,... ale prezes nie krył,że gotówkę z tej sprzedaży przeznaczy na kupno akcji diesse. Ten zakup w pewnym stopniu sfinansowała mu rzeczywiście ulica,być może coś też sobie zostawił na cukierki,tego nie wiem.
Natomiast Ty zasugerowałes,że prezes emituje i sprzedaje wyżej jak nie przymierzając niejaki
rychu Krauze na petrolu (tam tak utrzymują ,choć ostatnio teoria im się nieco posypała) i to dlatego,żeby coś uciułać,bo jak sugerujesz, świat się skończy,czy coś w tym stylu.To mnie rozbawiło i sprowokowało do napisania posta.
A tak w ogóle, to mam nadzieję,że bez urazy?
Wygląda na to, że to nie cinkciarz Tuora zadecyduje o tym po ile
kupi-sprzeda papiery zakupione w - o zgrozo - prywatnej emisji.
Bo jak inaczej zrozumieć zdołowanie kursu na ORP? Czy to nie po to,
żeby naprawdę wielcy mogli odkupić od tych "prywatnych" taniej? Tak, żeby
wilk był syty i owca cała?
Ale gdyby tak było faktycznie, to oznaczałoby, że cinkciarz nie ma już
jakiegokolwiek autorytetu wśród możnych. I że jest z nimi na ścieżce wojennej......
"Prywatne" emisje tak na ogół się kończą.