Wygląda na to, że to nie cinkciarz Tuora zadecyduje o tym po ile
kupi-sprzeda papiery zakupione w - o zgrozo - prywatnej emisji.
Bo jak inaczej zrozumieć zdołowanie kursu na ORP? Czy to nie po to,
żeby naprawdę wielcy mogli odkupić od tych "prywatnych" taniej? Tak, żeby
wilk był syty i owca cała?
Ale gdyby tak było faktycznie, to oznaczałoby, że cinkciarz nie ma już
jakiegokolwiek autorytetu wśród możnych. I że jest z nimi na ścieżce wojennej......
"Prywatne" emisje tak na ogół się kończą.