"Wczoraj wieczorem syndyk masy upadłościowej spółki Bomi S.A. poinformował, że Witold Jesionowski, dotychczasowy prezes przedsiębiorstwa, zrezygnował z pełnionej funkcji. Identycznie postąpił Jarosław Górczak, wiceprezes zarządu. Rezygnacje te nie weszły jeszcze w życie, zaczną bowiem obowiązywać dopiero w dniu Zwyczajnego Walnego Zgromadzenia, które planowane jest na czerwiec. Odnotujmy, że obaj zarządzający nie podali powodów, dla których złożyli swoje funkcje.."
co mozna o tym myslec?? art z tad: http://www.finweb.pl/firmy/handel/7810-rezygnacja-zarzadu-bomi
wprost przeciwnie, ja uważam, że w tej całej beznadziejnej sytuacji ta informacja jest w końcu pozytywna. Z każdym kolejnym dniem rządów tych panów było coraz gorzej, a teraz to już gorzej być nie może. Panowie Prezesi "Uzdrowiciele" doprowadzili spółkę do 1 gr na zamknięciu notować a startowali wiadomo z jakiego poziomu. W obecnym stanie rzeczy spółka schodzi z giełdy za około 5 mc, a syndyk wszystko sprzedaje. Teraz to ewentualnie każda zmiana może być tylko na plus. Dodatkowo jeżeli taka zmiana miałaby się pojawić to nie mogłaby być sygnowana przez tych panów bo oczywiście nic by z tego nie wyszło. Nie da się już odzyskać raz utraconej twarzy. Jeżeli ktoś chce coś jeszcze zrobić z bomi to musi to zrobić nowymi ludźmi. Podkreślam, jeżeli chce bo jak na razie przesłanek na takie "chciejstwo" nie ma.
Szkoda tylko, że mają jeszcze urzędować do czerwca.
Zenek a czy lepszą wiadomością byłaby ta, że dwaj panowie odnowiciele dalej są w zarządzie bomi? dla mnie to, że ktoś kto się nie sprawdził późno bo późno ale odchodzi, jest w całym szeregu złych wiadomości jakie odchodzący zarząd fundował wszystkim, właśnie tę dobrą wiadomością.
Prezesowi Jesionowskiemu nie udała się restrukturyzacja, więc powinien natychmiast zwrócić całe wynagrodzenie jakie otrzymywał od początku swojej prezesury.