77,78 % akcji BOMI jest w rękach drobnych ciułaczy, nic dziwnego, bo na handlu zawsze można było zarobić. To proste , kupujesz taniej sprzedajesz drożej. Wszyscy na tym zarabiają, tylko nie BOMI. Zarząd BOMI wraz z kilkoma naganiaczami zepchnęli spółkę na samo dno. Czy Grzybowski , Marteria Ltd. i porozumienie akcjonariuszy mają jakiś pomysł na odzyskanie swojego kapitału. Akcje BOMI są po 0,1 do 0,2 gr. , a jednak ktoś je kupuje. Czy kupujący mając świadomość, że to bankrut w dalszym ciągu inwestuje w bankruta. Wystraszony ciułacz oddaje akcje za symbolicznego grosza, ale są tacy co kupują, kupują powoli bez pośpiechu, mają dużo czasu i dużo akcji do przejęcia. Bomi to krowa która dawała dużo mleka i co raptem przestała, nikt jej nie doi , a może trzeba ją do innej obory wstawić, żeby znów dawała mleko. Ciekaw jestem w czyjej oborze się znajdzie. Mam akcje BOMI kupione po 2,40 ale wolę je stracić niż świadomie oddać po 0,2 grosza.
ktoś kupuje? ty na pewno patrzysz na bomi?
bo tu nie ma żadnych obrotów od miesiąca.
najwyżej jakiś drobny pożongluje sobie z lewa na prawo i z powrotem.
chciwa frajernia poubierała się i teraz czeka, kto od niej to odbierze.