.. kto chce jeść norweskiego łososia , nieważne Polak , Niemiec czy Rusek musi za surowiec płacić tyle samo i w tym przypadku z uwagi na charakter surowca jego cenę można przerzucić na odbiorców - zapłacą po prostu trochę drożej !!!
.. tylko każda umowa długoterminowa nawet z sieciami przewiduje zmiany cen towarów handlowych w wypadku odpowiednich ruchów cen surowca podstawowego w górę czy też w dół i wynika to z zasad narzuconych przez WTO dla wszystkich krajów członkowskich , w tym RP
Z łososiem ważniejsze jest to , że generalnie nie ma dla niego produktów komplementarnych czy substytucyjnych - bo przecież nie jest to paprykarz szczeciński - brrrr.
Gmongo ma rację - nie da sie tak na sieciach przewalic koszt surowca. wydaje ze dla Korala szczególnie ważne (i dla Graala) ponieważ ten Koral daje dochodowość - czy jednak chodzi o płyność ? cena w Biedronce jest niska - b niska.
... koledzy z mocy prawa międzynarodowego i definicji każda umowa długoterminowa - nawet z sieciami MUSI zawierać warunki o których piszę w poprzednim poście , oczywiście egzekucja / wdrożenie tych zapisów często odbywa się z lekkim opóźnieniem , ale zawsze jest / musi być opcja przeniesienia zwiększonych kosztów na odbiorcę, w tym sieciowego - od strony rynku oczywiście jeśli są substytuty to niestety sprzedaje się mniej towarów , ale w przypadku łososia to nie działa i konsumenci już niedługo będą płacić więcej - bo nie sądzę żeby zaczęli kupować np. paprykarz , nic nie umniejszając tym co go kupują - ile sam zjadłem w życiu tego produktu nie zliczę .
Samo napisanie kto ma racje , bez dania racji/ argumentów jest niestety mało przekonujące .
Uwierzcie mi - widziałem dziesiatki poważnych umów długoterminowych , opiewających nawet na miliardy złotych / EUR / USD i reguły o których piszę w umowach długotermionowych zawsze muszą być zawarte
Niestety nie czytasz oznaczeń zawartości i składu produktu. Graal srzedaje w biedronce produkty gorszej jakosci , przede wszystkim nie używa octu spirytusowego, lecz kwasu cytrynowego, oraz welu innych skłdadników. Trzeba czytać..:) Stąd rónica w cenie...
dobre sądzisz że ocet i kwasek cytrynowy robią taaką różnice
Produkt jest specyficzny jest tam filet i kilka dodatków, pozostaje tacka, folia i koszt opakowania zbiorczego (paleta) i narzuty plus praca. Tu nie ma trudnej kalkulacji koszt surowca dominująco przekłada się na koszt wytworzenia. Kto zna biedronkę ten wie jak ciężko jest zmienić cenę, to nie jest kwestia 1 dnia tylko miesiąca może dłużej. Dlatego tak ważna jest szybka reakcja aby nie potęgować strat. Jak widać w przemyśle rybnym nie ma gór złota jak nie marynaty to teraz łosoś ... może czas na ośmiornice, małże i krewetki :D a na poważnie jak długo będzie tych firm tak wiele (a będzie jeśli dalej będą istnieć bezsensowne dotacje z UE) tak długo będzie kiszka.
.. wracając do łososia , podlega cyklom koniunkturalnym jak każdy surowiec o charakterze rolnym i wtedy będzie czas na "eldorado" , pewnie jeszcze w 2013 roku ...!!!
SD, z tego co wiem nie ma zadnego wymogu w zadnym "prawie miedzynarodowym" na temat tego, zeby cena surowca w jakikolwiek sposob zmieniala cene produktu finalnego. Wynika to min. z wolnosci umow cywilnych....
Nie wiem skad w ogole sa takie informacje!!
Prostym przykladem jest sytuacja na kontraktach na autostrady gdzie gigantyczny wzrost ceny produktow doprowadzil do utraty zyskownosci.
Identyczny problem mialy makarony polskie gdzie wzrost ceny zboz doprowadzil do utraty zyskownosci.
Oczywiscie mozna cos takiego wprowadzic do kontraktu, ale watpie zeby GRAAL mial taka sile przebicia. Moze gdyby negocjowali kontrakt teraz, po upadku WILBO i problemach SEKO, ale nie rok czy dwa temu....Jesli slyszales cos wiecej to by mnie bardzo ucieszylo :)
Zasada (i praktyka) ktora ja znam pokazuje, ze im mniejszy jest producent tym mniejsza ma moc przerzucenia ceny na klienta.
.. pisałem o umowach długoterminowych - ponad 5 letnich i taki wymóg wprowadza jedna z dyrektyw WHO - nie chce mi sie tego sprawdzać teraz, bo spieszę się do roboty , a takie nie były na autostrady i tam siłą przetargową wykazało się Państwo , co finalnie odbiło się mu czkawką
Apropos cen łososia to obecne ponad 6 USD za kilogram to powrót do cen z 2011 roku , przypomnę , że ceny max tego surowca z ostatnich 5 lat to ponad 8 USD a minimalne to około 3 USD z kawałkiem
dla SD
Cena patroszenego łososia wg informacji kosztuje ponad 5,5 eur/kg !
Morpol w swoim raporcia za 4Q napisal ze zysk byl mniejsze ze wzgledu na cena surowca - wtedy bylo 4 eur/kg - to co teraz zrobi Koral.
Ciekaw jestem co w raporcie
Wszystkie gwiazdy na niebie wskazywalyby, ze raport nie przyniesie niestety oczekiwanych przez wielu wynikow. Samo zachowanie kursu utwierdza mnie w przekonaniu, ze jednak odpalu nie bedzie. Z drugie jednak strony decyzja Zarzadu o skupie po 14 pln bardzo mnie zastanawia. Wlasciwie juz od poczatku mojej przygody z Graalem (juz 2 lata) mam wrazenie, ze jedyny apetyt na akcje tej spolki ma sam Zarzad.
do lacsimus , oczywistym jest , że jak w Morpolu i każdej innej firmie jeśli drożeje podstawowy surowiec produkcyjny , siłą rzeczy zyski są mniejsze ., pamiętajmy też , że Graal nie jest uzależniony wyłącznie od łososia .
Jeśli zaś chodzi o sytuację na rynku łososia , nieważne czy surowego czy patroszonego to obecne wzrosty cen są mocnym korekcyjnym odbiciem i wg. mnie ,ale też analityków niedługo wrócimy do poziomu cen z III kwartału 2012 - odsyłam do lektury na portalach surowcowych , niestety po angielsku .