SD, z tego co wiem nie ma zadnego wymogu w zadnym "prawie miedzynarodowym" na temat tego, zeby cena surowca w jakikolwiek sposob zmieniala cene produktu finalnego. Wynika to min. z wolnosci umow cywilnych....
Nie wiem skad w ogole sa takie informacje!!
Prostym przykladem jest sytuacja na kontraktach na autostrady gdzie gigantyczny wzrost ceny produktow doprowadzil do utraty zyskownosci.
Identyczny problem mialy makarony polskie gdzie wzrost ceny zboz doprowadzil do utraty zyskownosci.
Oczywiscie mozna cos takiego wprowadzic do kontraktu, ale watpie zeby GRAAL mial taka sile przebicia. Moze gdyby negocjowali kontrakt teraz, po upadku WILBO i problemach SEKO, ale nie rok czy dwa temu....Jesli slyszales cos wiecej to by mnie bardzo ucieszylo :)
Zasada (i praktyka) ktora ja znam pokazuje, ze im mniejszy jest producent tym mniejsza ma moc przerzucenia ceny na klienta.