W przypadku Miraculum może zajść konieczność refinansowania zadłużenia z tytułu obligacji, których wartość nominalna wynosi prawie 4,8 mln zł. Przy cenie rynkowej na poziomie 90 proc. rentowność brutto do wykupu papierów wygasających 7 maja 2013 r. przekracza 40 proc.
Dziękuję :)
nie wiem jak to wyliczasz, ale zakładam, że się nie pomyliłeś.
z drugiej strony my tu w większości siedzimy na akcjach, a one widać w jakim są miejscu i na razie końca nie widać tego dramatu.
inwestora jak tlenu brakuje żeby dźwignąć tę zacną markę jaką jest niewątpliwie Miraculum.
może, że jego koleżanki z zarządu nie zabrały liczydeł i nie potrafią policzyć kosztów 2012 a przychody w 2012 też nie wiadomo ile wyjdą bo system komputerowy wysiadł. Łatwo się zwala winę na poprzedników, ale w którym momencie trzeba być facetem i wszystko na swoją klatę przyjąć..... przykre...prawdziwe
Myslalem,, ze bedzie to nudne i spokojne zakonczenie roku, a tu taki news.
Podejrzewam, ze nie bez przyczyny podali go przed dluzszym "weekendem" gieldowym.
Nie, tutaj wszystko jest na opak, więc teraz zmiana kierunku i jedziemy w górę...
A serio, to maszyna do łowienia leszcza się rozkręciła na dobre, teraz to dopiero jest czeski film. A jeżeli wszyscy udają, że nikt nic nie wie, to możliwości są dwie - albo jest bardzo źle, albo jest bardzo dobrze i łapiemy ile się da, zanim reszta się zorientuje.
W każdym razie dla mnie odwołanie prognozy to tylko zasłona dymna, a jaki będzie finał, to dopiero zobaczymy. Z najgorszą możliwością się już pogodziłem, więc może być już tylko lepiej... ;)
Pozdrowienia i życzenia udanego 2013 roku dla wszystkich uzależnionych od tej czarownicy.