Popatrz sobie jaki był wzrost 2 tygodnie temu. Nie uda się podnieść papieru bez podbierania. Druga sprawa to robienie tego na tyle umiejętnie aby w tym czasie wywalić więcej pewnie ktoś to potrafi i może to ma miejsce ale też pamiętam że na tej spółce nie było nigdy 100% szczelności informacyjnej i papier rósł bez powodu (nie jakoś dużo ale zauważalnie) po czym szło info
Zarząd nie może wysiadać po cichu chyba że kupują lub sprzedają na konto babci lub wujka. Oficjalnie p. Hi hi prawie nie ma akcji. p. Kłóska ma kilkaset tysięcy ale nie może sprzedać bez poinformowania zakładam 2 możliwe scenariusze
1) Bardzo umiejętna pompka aby więcej wysypać niż zebrać (ale nie pytaj się mnie w jaki sposób można to zrobić bo nie mam pojęcia aczkolwiek jestem w stanie sobie wyobrazić że są ludzie, którzy takie rzeczy potrafią.
2) Zniecierpliwienie inwestorzy dzownią do Spółki z pytaniem do k.. nędzy kiedy wreszcie coś sprzedacie i słyszą "Panie X, Pani Y na 125% już w ten piątek podamy komunikat bo czekamy tylko jak partner odeśle nam podpisaną umowę" Pamiętam że coś takiego miało miejsce ze 2 lata temu kiedy czekali na to aż przyjdzie umowa ze stanów na sprzedaż jakiejś maszyny. "Mamy umowę w scanie czekamy na oryginał aby podać do publicznej wiadomości".
Który scenariusz dzisiaj realizujemy (a może jeszcze coś innego się dzieje bo przecież nie można wykluczyć że właśnie dziś będzie wiekompomna sprzedaż) ? Na to pytanie niech sobie każdy sam odpowie
I tak i nie (a właściwie nie tak i nie :)
Nie ponieważ nigdy nie poszedł komunikat związany z tą sprzedażą.
Tak bo jeżeli popatrzysz do SF za 2010 a szczególnie opinii biegłego rewidenta to jest tam opisana transakcja sprzedaży maszyny za c.a. 700 tys USD i zastrzeżenie należności z tego tytułu bo na dzień opinii bojaże maj 2011 nic się nie spłaciło
Nie ponieważ należność za tą sprzedaż została spisana w koszty w roku 2011 do 0, co walnie przyczyniło się do 4 mlnowej straty za 2011
Od kwietnia, kiedy na nwza nowy skład dostal in blanco możliwość emisji, obróciło się prawie 9 mln akcji. Oczywiście wiele z nich wielokrotnie, te same z wora do wora itd, do tego arbitraz plotek i wiele innych, ale mimo wszystko 9 mln akcji zostało zaksięgowane na czyichś rachunkach. O ile nie są to rachunki nieświadomych emerytów, za których pieniądze ktoś gra, to znaczyłoby, że komuś jednak na posiadaniu akcji zależy. Znam parę osób, które po pojawieniu się ewidentnych spekulacji wyszło z Atona, co oznacza, że albo weszli nowi ludzie z ulicy (nie 9 mln), albo ktoś mimo wszystko akumuluje...
Zgadzam się z Tobą że ktoś to kupuje. Problemem jest tylko cena jaką ten ktoś chce zapłacić za kontrolę (bo skoro tyle kupił a kurs cały czas leciał w dół to jedynym sensem wydawania tych pieniędzy jest zdobycie kontroli). A moim zdaniem poprzedni i obecnych Zarząd robią wszystko aby ta cena była jak najatrakcyjniejsza
1) Bardzo umiejętna pompka aby więcej wysypać
> niż zebrać (ale nie pytaj się mnie w jaki sposób można to
> zrobić bo nie mam pojęcia aczkolwiek jestem w stanie sobie
> wyobrazić że są ludzie, którzy takie rzeczy potrafią.\
"Zarządzanie" porftelami za inwestorów jest tu bardzo pomocne. Jak się ma kilkudziesięciu klientów, z których każdy ma mniejszy lub większy pakiet (vide panowie na walnym ze stosami upoważnień), to nietrudno jednemu powiedzieć, że "niestety sytuacja na rynku wygląda nieciekawie, trzeba ciąć straty", a drugiemu opowiedzieć o "niepowtarzalnej okazji". Nic nie stoi na przeszkodzie, żeby na przemian wciskać jeden z drugim kit. I w ten sposób, przy Newconnectowej płynności, można sobie formacje Batmana rysować bez najmniejszego problemu...
Ta ... mityczna formacja batmana moja ulubiona :)
W tym wszystkim tak naprawdę mnie wkur... to że od 3 lat jesteśmy karmieniu w sumie tymi samymi kłamstwami. Że już na pewno zaraz itd
a propos mam pytanie do akcjonariuszy którzy obejmowali w ostatniej emisji akcje. Przecież musieliście dostać uzasadnienie emisji jakieś cele, które jak wynika z dzisiejszego komunikatu nie zostały zrealizowane. Nie zastanawialiście się czy by nie podać Zarządu do prokuratury za zwykłe chamskie wyłudzenie, bo chyba inaczej tego nie można nazwać. Ja wiem że to jest giełda wszyscy ponosimy ryzyko ale jeżeli w tej grze jedna strona bezczelnie kłamie to co można innego zrobić ?
Ja to jestem za tym aby Barczyka upier..............ć, skoro wiedział, ze przejada kasę z emisji a nas karmił, ze cele emisji nie zostały zrealizowane (a na to dostał kasę i tylko na to) to niech wie, że nie wszyscy dadzą się r............ć bez znieczulenia. W sumie to co ja sie dziwię, pasztetowiec to pasztetowiec.