Już była na tym papierze podbitka pod 2,40-2,70 i powolne spłynięcie do 1,70. Wrodzony sceptycyzm każe mi oczekiwać powtórki. Obym się mylił. Co ciekawe to obsunięcie, to nie był efekt wyprzedaży, a powolnego zrucania kursu przy obrocie 1 TPLN przy całkowitej bierności kupujących.
To każdego indywidualna decyzja. Możesz sprzedać i odkupisz taniej. A możesz sprzedać i zobaczyć 3 zł zaraz. Jakby to takie proste było, to każdy byłby milionerem :)
Myślę, że teraz znów powolne obniżenie zainteresowania na spółce Invico, a po czwartym kwartale stopniowo spółka nabierze wigoru - pokaże znacznie lepsze wyniki zysku netto, lub choćby na poziomie EBITDA. Za którymś podejściem kurs wystrzeli, a jak zwiększy się kapitalizacja to fundy zaczną wchodzić. BZWBK nie wyszło do dziś, czyli jednak nie jest to trefny towar.
I miejmy nadzieję, że nie będzie wychodzić, bo przy takiej ilości akcji zwaliliby kurs do 1 gr :) Wydaje mi się, że BZ wiedział od początku, że to inwestycja na ok 3 lata. Spokojnie z 1,5 roku trzeba jeszcze na porządne efekty poczekać.