Jak chcesz odrobić część straty to proponuje Marvipol. Nieduża płynność, ale znowu zaczął się skup, spółka ma dobre fundamenty i kurs pójdzie do góry. Popatrz na zachowanie kursu w 2011 jak się notowania wahały pomiędzy 7 a 10, prawie jak na NTT.
popieram łajno jakich mało akcji w ciul umoczonych w ciul, nikt mądry nigdy nie zacznie tego skupować bo mu sufit na głowę spadnie, jedna z większych pomyłek GPW że wpuścili tą spółkę na GPW służyło to tylko pozyskaniu kapitału na premie i tłuste wypłaty dla prezesów bo nic mądrego z tą kasą nigdy nie zrobili
widzę kochani że starsi pękli i wkroczyła ostra młodzież która chciała by zarobić w jeden tydzień a tak sie nie da już wam podpowiem zarobiłem na BGZ siedziałem równy rok na helio i atlancie siedziałem 20 miesięcy zarobiłem na policach siedziałem 14 miesięcy ale ja emeryt nigdzie mi sie nie spieszy żyć mam z czego a to co zarobię przeznaczam na wycieczki dookoła świata żeby być wiarygodnym mogę puścić fotki chiny chile peru brazylia kilku chlopaków widziało i to jest cała filozofia życia.Wycieczki,kawiarenki szybowce,spadochrony,wieczxorem grile spotkania towarzyskie.dorobić sie trzeba gdzie indziej a giełdę traktować jako miły dodatek do życia i emerytury której mam 1550 zl po podwyżce
mowisz do wiary co siedzi tu juz prawie 6 lat :) bankruty rosna a tutaj bieda. Niecale 2 miesiace na skup, 15 maja raport...pytnie co w koncu z tym skupem? do tej pory kurs akcji byl jaki byl ale spolka pozostawala wiarygodna jesli skupu nie bedzie to lepiej jakby wogole go nie oglaszano.
schizi ja juz stracilem wszystko(m.in dzieki dobrym doradcom ...) na gieldzie... wszystko czyli nie tylko kase...rodzina dopoki byla kasa to bylo super potem .... moje cale zycie ul;eglo zmianie teraz chce jakos sie pozbierac (cudem wrocilem na gielde sam nie wiem jak bo bylem jak gowno zalamany, ....). Teraz staram sie ulozyc zycie jakos zobaczymy co z tego wyjdzie w ntt nadzieja...
masz rodzine , milosc:D ... to masz wszystko kasa to tylko bezpieczenstwo ale nie szczescie... gielda to machlojstwo zebys zarobil jeszcze musza pozolic na to Ci duzi !! kase robi ten co juz ma kase nie my...
Mam wszystko co wymieniłeś, mam kolegów co potracili po 700 000 zł i żyć muszą. Jeżeli piszesz prawdę to współczuję, giełda i życie nauczyły mnie nie mieć do nikogo zaufania . Tylko, że ja ciągle jakiś naiwny jestem, wkręcają mnie tu i tam :)
tez jestem nieufny ale niestety zrobili mnie jak ... ale tak to jest zeby ktos zarobil ktos musi stracic tym kims bylem ja...mowie prawde troche sie podbudowalem bo mam obecnie fajna prace ale czasu niestety cofnac sie nie da pieniadze jak bedzie szczescie i wielcy gieldy pozwola sie odrobi ale innych rzeczy juz nie... poza tym jak koledzy traca to nie to samo co samemu uwierz mi gdybys mnie wtedy walnal mlotem jakims w glowe to bym Ci wtedy nawet podziewkowal w takim stanie bylem, od rodziny zero wsparcia...
dobrze chłopaki piszecie ja już mam piątą żonę i dopiero jestem szczęśliwy po raz pierwzy trzeba być egoistą panowie zapomnieliście o pewnej regule pierwsza zasada giełdy najważniejsza wygrana jest na drugim miejscu na pierwszym jest zachowanie kapitału a może mi sie coś uda wygrać co roku dogrywam sobie po 50-60 tys i mi to starcza mam 2500 tys BGZ po 46 średnia nie ryzykowalem więcej trzeba jeść łyżeczką a nie chochlą bo to sie żle kończy i nigdy nie probować sie odegrać bo to katastrofa kolega stracił na swarzędzu 300,000 tys i probuje odegrać sie na petrolinvest kupil po 10 ma 1,8 tragedia a miał to być strzał życia ani chajcu ani emerytury a ma 64 lata pali po 60 szt i pije po 5 kaw strzęp człowieka na ntt bedzie dobrze jak resztę nerwowo wytrzepie na słabych i hazardzistów miejsca na giełdzie nie ma
kolego hanys jako psychiatra podpowiem- jeszcze dużo wody upłynie w wiśle zanim zejdziesz z huśtawki i staniesz się mężczyzną musisz mieć straszną wtopę w psychiatrii to się nazywa podwyższenie osobowości własnej zaostrzone sytuacyjnie żle znosisz sukcesy innych dlatego stale będziesz ubogi zarówno finnansowo jak i duchowo
Na giełdzie nietrudno zbzikować, od sukcesu na giełdzie też może odbić. Mi z lekka odbiło najpierw od jednego później od drugiego. Sam nie wiem co lepsze? Przegra daje sens życia - odegranie się, wygrana budzi niepokój co dalej aby nie stracić.
Generalnie - pieniądze szczęścia nie dają.
Nic się nie dzieje - sytuacja normalna, nikt nie sprzedaje, nikt nie kupuje, to samo od pięciu lat. NTT nikogo nie interesuje, bo to normalna, stabilna spółka z bezpieczną przyszłością. Jakby była perspektywa drastycznych zmian w dowolną stronę (bankructwo albo nowy apple) to by tutaj dziennie latały grube miliony. A tak - wszyscy liczący się "gracze" giełdowi wiedzą, że w krótkiej perspektywie za dużo nie ugrają, a tylko bardzo krótka perspektywa ludzi na GPW interesuje.