fakt,
jeszcze zacznę odbierać telefony, już kupiłem starter i będę czuć się jak prezes "pewnej" spółki z NC
a propos "telefonicznego" prezesa. Trzeba być nieźle nawalonym, by uznać, że odbieranie przez prezesa telefonów przez kilka lat, jest wystarczającym argumentem stabilności spółki akcyjnej - wiesz w kogo trafiam, no nie ???
ja wiem że stabilnością o której mówisz jest w zamian za odbiór telefonów od prezesa, odpisywanie na maile. Jesteś mało wymagający, i dodatkowo inaczej wymagającym inwestorem.
kto małej sprawie sprostać nie jest w stanie, jak sprosta dużemu wyzwaniu? Zresztą, co się będę licytować - gdzie ten film, gdzie wirtualny aktor ? To obrazuje kilkuletni pobyt visiona na NC.
no niestety, nic dodać, nic ująć, z potężną strata wyjechałem po 4 grole, jeśli człowiek o nazwisku Kunicki kiedykolwiek pojawi się na rynku kapitałowym będę go denuncjował jak po wojnie agenta gestapo
Wielki inwestorze jacku s. - jeżeli jesteś takim spryciulą podejdź proszę na forty - wyhacz jednego z szeregowców Platige i spytaj jakie to pełne metraże mają teraz na desku. G...wno by cię zalało od góry w dół jakbyś wiedział - a nawet nie chce Ci się sprawdzić.
Żałosny już bardziej nie będziesz - jakkolwiek brzmiałaby twoja kolejna ksywa - hausik.
o ile mnie pamięć nie myli ten wątek dotyczy tego że prezes jednak nie milczy, wbrew zapewnieniom 222.
222 ja rozumiem że wielką sprawą jest odpowiedź na maila. Wielką sprawą jest również telefon do prezesa w celu przekazania tych informacji o których tutaj piszesz.
Niestety nie mam nic wspólnego z waszymi pretensjami.
Każdą formę kontaktu z inwestorami utrzymuje szanująca się spółka. Wpłynął konkretny mail - odpowiada się mailem, no ale nie przypadku visiona. Może twój "telefoniczny prezes" rozumie, że napisane słowo jest wiążącym dokumentem i drży ??? A telefon nosi przy sobie większość uczniów podstawówki. Żaden to argument, że boss rozmawia przez telefon. A mógłby sobie pozwolić nie odbierać ??? :)
znam spółke w której jedyną osobą która odbiera telefony od akcjonariuszy jest recepcjonistka biurowca w którym wynajmuje lokal będący zarazem siedzibą. Prezes w tym lokalu jest nieobecny a jedyną szansą kontaktu są pytania zadawane na łamach PB. Mecha wie o której spółce wspominam.
222, Prezes nie odpowiada na twoje maile. Być może masz niewątpliwego pecha albo ja jestem wyjątkowym szczęściarzem bo odnajduje odpowiedzi zarówno mailowe jaki i zadane przez telefon. Nie potrafię znaleźć podpowiedzi dla ciebie.
a ja bym na jego miejscu spokojnie popatrzył jak vision bezczynnie dryfuje następnych kilka lat za pieniądze oszukanych akcjonariuszy przy współudziale chorego prawa tej giełdy i osób za tym stojących.
Wszak niżej niż 1 grol nie spadnie, a po drugie zawsze można ...dobierać, nie sprzedawać... i snuć urojenia, że na któreś następne święta przeczytamy na ekranach czołówkę z logo V V
widzę, że pojawił się bankierowy rsytner, którego to telefony są odbierane przez prezesa :D
pewnie jest tak "zajęty", że można z nim porozmawiać na każdy temat :D