Kiedy czytam niektóre wpisy dotyczące celowych ruchów zarządu dotyczących straty za 1kw, oraz teorie spiskowe "grup trzymających władzę" które tylko czekają by odebrać akcje, to mnnie krew zalewa.
Bądźmy rzetelni. Graal pokazał bardzo słaby raport i zawsze powodowało to załamanie kursu. To nie jest żadna manipulacja, a kto uważa inaczej "grając pod to" może nieźle stracić.
Spadki powinny niedługo być powstrzymane, ale na wzrosty nie ma co liczyć. Niestey trzeba czekać aż graal wykaże w następnych raportach poprawę.
Może trochę historii....
W lipcu 2009 graal osiągnął dno tj około 6zł. Zapowiedź poprawy we wrześniu 09 oraz doskonale wyniki za 3kw09, 4kw09 oraz 1kw2010r spowodowały wzrost kursu do max 17zł.
Niestety póżniej było już bardzo źle: wyniki za 2kw2010 fatalne i spółka musiała sie ratować przeksięgowaniem dywidendy, nastepnie strata za 3kw i dobry 4kw2010 roku.
Gdyby nie zabiegi ksiegowe oraz sprzedaż spółki zależnej, to 2010rok byłby ze stratą.
Dodatkowo mamy tutaj do czynienia z niską wiarygodności zarządu spółki.
Sam zainwestowałem sporo w Graala po 9 zł i sprzedałem po 16, ale od tego czasu nie zaangażowałem się poważniej w tą spółkę(miałem parędrobnych zakupów). Czekam na wiarygodne sygnały poprawy, a niestety na razie sie na to nie zanosi...
Ps.
Jednego Możesz być pewny. Stale będę monitorował spółkę.
Jeśli potrzebujesz fachowej porady na temat analizy ostatniego raportu oraz sytuacji graala, to wejdź na forum "stocwatchu". Tam uzyskasz wszystkie informacje.
Pozdro.
Numer z dywidendą miał ostatecznie zerowy wpływ na wynik za 2010 rok, bo został cofnięty w IV kwartale. Generalnie ubiegły rok był dla Graala lepszy niż się spodziewałem. Oczywiście nie na miarę bajek opowiadanych przez zarząd, ale ja spodziewałem się gorszego. Swoją drogą kilka lat temu gdy Graal chodził po 13 zł Wijata opowiadał w gazetach że "serce go boli gdy patrzy na kurs spółki". Ciekaw jestem czy dziś, widząc 8 zł żyje ?
Dzieki wam Jac19751, fdaghsfdashdga za żetelną opinie i podsumwanie naszych spostrzeżen wiekszosc wpisów tutaj jest żenujac i nic nie warta wiec jeszcze raz dzieki . Mam pytanie chciałbym poprzez e-meila skonsultowac z wami spólki które mam i co mam zrobic bo na giełdzie jestem od niedawna czy moge liczyc na waszą pomoc i konsultacje czy jest to mozliwe
I jeszcze jedno. Skoro jesteś na giełdzie od niedawna to bądź naprawdę ostrożny, bo kasę stracić można łatwo, a zarobić.......
Staraj się nie podejmować decyzje pod wpływem tego forum, bo naprawdę tu ścierają się różne interesy. Tych co chcą sprzedać i tych co zarobić.
Pozdro.
95 procent drobnych siedzących na każdej spółce ma życiowe przekonanie, że kurs jest trzymany, sterowany czy zbijany. Nie należy traktować tego poważnie i mi też najczęściej nie chce się tego czytać, bo większość wypowiedzi na każdej spółce jest właśnie w tego typu spiskowych teoriach. Raport Graala jest słaby, słabszy niż się spodziewałem, co nie zmienia faktu że spółka przecież nie bankrutuje. Wyceniana jest tak jak Wilbo a w sytuacji pomiędzy tymi spółkami jest różnica bardzo duża. Wilbo jest na równi pochyłej, podczas gdy Graal miał po prostu mocno słaby kwartał. Ja tak jak już pisałem wcześniej mam trochę Graala i zamierzam trzymać około roku. Chcę zobaczyć jak rozwinie się sytuacja z dofinansowaniem z UE no i przede wszystkim na co zarząd przeznaczy kasę z Superfisha i Korala. Pieniądze, które Graal zamierza pozyskać ze sprzedaży 49 procent tych spółek są zupełnie absurdalne i niewiarygodne, nie należy traktować tych sum poważnie. Pomijam już sytuację w branży, ale żaden fundusz nie zapłaci tyle za pakiety mniejszościowe dwóch spółek-córek w sytuacji w której za mniejszą kwotę może przejąć pakiet kontrolny całego Graala, z owymi spółkami-córkami włącznie (100 procent a nie 49). Ale napewno jakieś pieniądze Graal z tego dostanie i pytanie: jak jest spożytkuje. Smuci mnie bardzo że zarząd nie zamierza nic zrobić z zadłużeniem, a jak pokazują kolejne raporty wyniki Graala były by duuużo lepsze, gdyby nie zadłużenie które zjada praktycznie 70-80 procent zysku. To jest dla mnie nie zrozumiałe, że spółka spręża się aby generować pół miliarda przychodu rocznie, ponosi ogromne ryzyko biznesowe, osiąga niewielkie marże bo takie są w branży po czym jeszcze 70-80 procent z tego musi oddać w spłacie długu. I oni nie widzą w tym nic złego ! Podam przykład: ostatnio Forte sprzedało swoje fabryki w rosji i na ukrainie, a lwią część uzyskanych pieniędzy przeznaczyło na wcześniejszą spłatę kredytów. Niestety między zarządem Forte (świetnym !!) a zarządem Graala jest różnica jak między Ferrari i Garbusem. Reasumując: raport słaby. Za II kwartał spodziewam się lepszego (święta i druga tura podwyżek produktów), a jak będzie na jesieni to zobaczymy. Spółka wskaźnikowo jest bardzo tania i ja nie widzę powodów do dalszych spadków, oczywiście poza sytuacją makro. Ale mnie cena Graala będzie interesować najwcześniej na jesieni. Pozdro.
Spółka, której aktywa warte są ok. 200mln zł. pokazuje w wynikach 3,78mln straty (co stanowi niecałe 2% wartości spółki ), a kurs spada o 15%. Na dodatek C/WK spadło poniżej 0,4. Teraz już nie ma z czego się obsuwać nawet gdyby rok zamknięty został 20 milionową stratą, hehe.
Jak tak będziesz sobie to tłumaczył to pewnego dnia obudzisz się z ręką wiadomo gdzie. Jak dostaną w plecy 20 milionów to nie będzie co z Graala zbierać, nastąpi efekt domina.
Ja niestety Was opuściłem wczoraj. Z potworną stratą i równie wielkim bólem serca, bo wchodząc w graala prawie dwa lata temu widziałem mały jacht na horyzoncie :) :) :) Teraz zaczynam "odkuwanie" na innych spółkach, ale z sentymentem będę tu zaglądał.
Dziękuję także Panom Jac19751 i fds... za maerytoryczne wypowiedzi i pomoc na forum SW.
dokładnie. albo manipulacje albo głupota dawców. Tak niski kurs nie ma żadnego uzasadnienia. Niektorzy piszą, że żaden fundusz nie kupi spolek zaleznych bo moze kupic samego graala i taniej wyjdzie. Niestety sie mylą, gdyby fundusz sprobowal skupic choćby 20% (czyli 40% akcji w obiegu) kurs spokojnie by poszybował do wk.
PEquity moze przyjąć conajwyżej strategie odkupienia małego % (5-10%) tuż po albo jeszcze przed wejściem w spółki zależne.
Na forum też dobry znak, panuje skrajny pesymizm a to oznacza osiągnięcie dołka. Zresztą większość obecnych drobnych wchodziła gdzieś między 10-13 zeta. Przy obecnych poziomach gatki mieli napewno już pełne i nie wytrzymali. Myślę, że będą jeszcze żałować.
dobrze że sprzedałeś tego gniota ja też go wczoraj wywaliłem jeszcze spadnie na 5zł to odkupię radzę także innym akcjonariusz tak zrobić będziecie mieli mniej zmartwień i jeden problem na duszy mniej
Dobrze i niedobrze, się okaże. Ale jakoś trzymam nerwy na wodzy w przeciwieństwie do Ciebie i nie rozpamiętuję straty :) :)
Skromnie ujmując - w moim odczuciu Graal niżej nie będzie. Trzeba jednak dużo korzystnych wiadomości z działalności, aby odbił na poziomy, które są adekwatne do tej firmy. Pewnie już półrocze będzie na 0. Ale to tylko takie moje gdybanie
Reproduktor - dzięki. Wam również życzę powodzenia
a ja uważam, że Graal coś kombinuje, całe lata robili wyniki na pozostałych operacyjnych przychodach, a teraz osłabiają ten wynik co kwartał pozostałymi kosztami, one wzrosły klikukrotnie, według mnie coś kombinują i zależy im na stracie, może szykują sie do wykupu akcji
Serio myślicie, że ten kwartał będzie dobry?
Ja w rybach nigdy za bardzo nie siedziałem, ale Święta Wielkanocne mi się raczej z mięchem, jajkami i chrzanem kojarzą, a nie ze śledziem... Rzeczywiście spółki rybne miewały lepsze wyniki w okresie wielkanocnym?
wyniki pewnie znowu będą złe bo muszą być złe zeby kupic tanio wystraszoną konkurencje . tak tanio już nigdy nie będzie. jedyna szansa żeby skupić rywali i wtedy zacząć zarabiać. mądry zarząd tak by zrobił i coraz więcej dowodów jest na to że tak jest. czekam tylko na parę informacji i nie uda się już im więcej kombinować jak pokażą kasę. nikt już nie uwierzy że idą na upadłość.
Jazda, że aż śmiesznie się zrobiło. Wiem, że nie dla wszystkich.
Rybki zaczynają śmierdzieć ?
Sprzedałem kilka miesięcy temu ze stratą. Chyba ciężko będzie na wybicie. Pa.
Graal tak zdołował wskaźniki dla branży, że nawet Wilbo nie może się sprzedać, dobrze wykombinowane. albo tanio albo wogóle!
********Czy Wilbo zmieni właściciela**************
Aneta Wieczerzak-Krusińska 23-05-2011, ostatnia aktualizacja 23-05-2011 00:26
Notowana na giełdzie spółka rybna z Gdyni wznowiła rozmowy z branżowymi konkurentami – wynika z informacji „Parkietu”
Na rynek powróciły spekulacje o tym, że główni udziałowcy Wilbo – Dariusz Bobiński i Waldemar Wilandt – szukają nabywcy na swoje pakiety (mają łącznie ok. 42,2 proc. w kapitale, co daje 67,2 proc. głosów na WZA). Jeden z nich w rozmowie z „Parkietem” przyznaje, że właściciele nie wykluczają sprzedaży akcji, ale za cenę kilkakrotnie przewyższającą ich aktualną wartość rynkową. Obecnie kapitalizacja całej firmy wynosi ok. 24 mln zł, a jej wartość księgowa sięga 66,8 mln zł. Piątkowy kurs to 1,51 zł.
Odświeżenie kontaktów
Z informacji „Parkietu” wynika, że spółka odnowiła kontakty z branżowymi konkurentami. Propozycję spotkania dostał zarząd jednej z notowanych na GPW spółek rybnych. W grę wchodzą Seko i Graal. – Nie mogę potwierdzić informacji odnośnie do rozmów w ostatnim czasie – mówi Kazimierz Kustra, prezes Seko. Lecz przyznaje, że jeśli Wilbo będzie na sprzedaż, to zainteresuje się ofertą. – Ich asortyment uzupełniałby doskonale naszą ofertę. Patrząc na finanse spółki, wydaje się, że to dobry biznes mimo strat, które pokazują – twierdzi Kustra.
Faktycznie, ubiegły rok Wilbo zakończyło prawie 9 mln zł pod kreską. Po I kw. 2011 r. spółka także była 3,1 mln zł na minusie wobec blisko 1,8 mln zł zysku w tym samym okresie rok temu. W marcu władze Wilbo w rozmowie z „Parkietem” deklarowały, że ten rok spółka zakończy zyskiem. Teraz Piotr Kapinos, wiceprezes i dyrektor finansowy Wilbo, podkreśla: – W dzisiejszym otoczeniu rynkowym uzyskanie rentowności w Wilbo będzie bardzo trudne.
Zaznacza, że straty w I kw. wynikają głównie z czynników zewnętrznych, a wprowadzone podwyżki cen amortyzujące wzrost kosztów działają z kilkumiesięcznym opóźnieniem i są niedostateczne w kontekście ciągle rosnących cen surowca.
– Wilbo ma duże problemy z utrzymaniem rentowności. Gdyby pojawiła się jakakolwiek szansa na zarabianie, bylibyśmy zainteresowani spółką, ale na pewno nie teraz – zaznacza Robert Wijata, członek zarządu Graala.
Osoba z branży przyznaje, że słyszała o rozmowach z Seko. – Prawdopodobnie chodzi o sprzedaż części produkcyjnej Wilbo. Właściciele chcieliby zatrzymać nieruchomości, które znajdują się na atrakcyjnym pod względem inwestycyjnym terenie Gdyni – twierdzi. To właśnie te aktywa wpływają na wysoką wartość księgową spółki.
Z naszych informacji wynika, że w proces poszukiwań inwestora zaangażowany jest zarząd Wilbo. Na pytanie „Parkietu”, czy tak jest faktycznie, Piotr Kapinos odmówił odpowiedzi.
Zaporowa cena?
Dariusz Bobiński nie wyklucza, że właściciele zbędą swoje akcje, jeśli pojawi się kupiec oferujący dobrą cenę. Jaką? – Przekraczającą kilkakrotnie ich rynkową wartość – odpowiada Bobiński.
Na rynku należący do głównych akcjonariuszy pakiet jest wart niewiele ponad 10 mln zł. Bobiński przyznaje, że kwota, za którą chciałby go zbyć, mogłaby się okazać zaporowa dla konkurentów, zwłaszcza w kontekście kłopotów branży. – Obroty Wilbo rosną. Dlatego mimo strat wysoko oceniamy potencjał spółki i jej głównej marki (jest nią Neptun – red.) – mówi Bobiński, pytany o podstawę wyceny pakietu.
Robert Kurowski z DM AmerBorkers uważa, że wycena właścicieli nie jest wzięta z sufitu. – Biorąc pod uwagę majątek firmy i potencjał wzrostu jej marek, Wilbo jest mocno niedoszacowane – ocenia Kurowski. Przyznaje jednak, że właścicielom trudno będzie sprzedać pakiety lokalnemu przedsiębiorstwu. – Polscy przetwórcy sami borykają się z problemami związanymi z wysokimi cenami surowców, nie będą więc w stanie zapłacić takiej kwoty. Odpowiednio wysoką cenę mógłby zaproponować podmiot zagraniczny – twierdzi.
Homann w cieniu konsolidacji
Branża rybna rozmawia o konsolidacji. Dwaj giełdowi konkurenci Seko i Graal starają się o przejęcie Contimaksu. Na celowniku są też inni przetwórcy. W cieniu negocjacji przewija się temat przejęcia przez niemiecki koncern. Chodzi prawdopodobnie o grupę Homann, do której w Polsce należy marka Lisner. Jak dowiedział się „Parkiet”, jego przedstawiciele byli w kilku polskich przetwórniach. Niektórym złożyli nawet ofertę. – Niemców interesuje wyłącznie zarabianie pieniędzy. Dlatego lepszym rozwiązaniem byłoby stworzenie solidnej alternatywy i poukładanie tego rynku, bo teraz wszyscy tracą – komentuje osoba z branży
Komedia.
Wychodzi na to że projekt uchwał może być bezsadny): wystarczy że kurs spadnie poniżej 8 zeta i nici z baybacku.A skąd tu jeszcze wziąść kasę ):.
Naprawde "komedia"
Nie takich "inf" potrzebujemy. Potzrebujemy informacji o wzroscie rentowności i sprzedaży. To jedyny ratunek dla firmy.
Jestem rozczarowany tą "zagrywką" a naprawdę zależy mi na wzroście kursu.
Jeśli buy backiem to się z Tobą pozwolę nie zgodzić. Przy takiej c/wk to bardzo sensowny ruch. Zebrać 20% akcji poniżej ich wartości i najlepiej umorzyć i wartość pozostałych akcji rośnie.
Inna sprawą jest wykonanie tych zapisów - tu Graal może być bardzo kreatywny
Chociaz przynajmniej w ten sposób ryglują sobie możliwośc np dalszych emisji akcji (tutaj to już by była naprawdę komedia)
PS
Po co ta fraza nie niżej 8 pln - przecież buy back nie jest obowiązkiem tylko możliwościa??