Forum Giełda +Dodaj wątek

Re: Tyle w temacie.

Zgłoś do moderatora
Graal tak zdołował wskaźniki dla branży, że nawet Wilbo nie może się sprzedać, dobrze wykombinowane. albo tanio albo wogóle!

********Czy Wilbo zmieni właściciela**************
Aneta Wieczerzak-Krusińska 23-05-2011, ostatnia aktualizacja 23-05-2011 00:26
Notowana na giełdzie spółka rybna z Gdyni wznowiła rozmowy z branżowymi konkurentami – wynika z informacji „Parkietu”
Na rynek powróciły spekulacje o tym, że główni udziałowcy Wilbo – Dariusz Bobiński i Waldemar Wilandt – szukają nabywcy na swoje pakiety (mają łącznie ok. 42,2 proc. w kapitale, co daje 67,2 proc. głosów na WZA). Jeden z nich w rozmowie z „Parkietem” przyznaje, że właściciele nie wykluczają sprzedaży akcji, ale za cenę kilkakrotnie przewyższającą ich aktualną wartość rynkową. Obecnie kapitalizacja całej firmy wynosi ok. 24 mln zł, a jej wartość księgowa sięga 66,8 mln zł. Piątkowy kurs to 1,51 zł.
Odświeżenie kontaktów
Z informacji „Parkietu” wynika, że spółka odnowiła kontakty z branżowymi konkurentami. Propozycję spotkania dostał zarząd jednej z notowanych na GPW spółek rybnych. W grę wchodzą Seko i Graal. – Nie mogę potwierdzić informacji odnośnie do rozmów w ostatnim czasie – mówi Kazimierz Kustra, prezes Seko. Lecz przyznaje, że jeśli Wilbo będzie na sprzedaż, to zainteresuje się ofertą. – Ich asortyment uzupełniałby doskonale naszą ofertę. Patrząc na finanse spółki, wydaje się, że to dobry biznes mimo strat, które pokazują – twierdzi Kustra.
Faktycznie, ubiegły rok Wilbo zakończyło prawie 9 mln zł pod kreską. Po I kw. 2011 r. spółka także była 3,1 mln zł na minusie wobec blisko 1,8 mln zł zysku w tym samym okresie rok temu. W marcu władze Wilbo w rozmowie z „Parkietem” deklarowały, że ten rok spółka zakończy zyskiem. Teraz Piotr Kapinos, wiceprezes i dyrektor finansowy Wilbo, podkreśla: – W dzisiejszym otoczeniu rynkowym uzyskanie rentowności w Wilbo będzie bardzo trudne.
Zaznacza, że straty w I kw. wynikają głównie z czynników zewnętrznych, a wprowadzone podwyżki cen amortyzujące wzrost kosztów działają z kilkumiesięcznym opóźnieniem i są niedostateczne w kontekście ciągle rosnących cen surowca.
– Wilbo ma duże problemy z utrzymaniem rentowności. Gdyby pojawiła się jakakolwiek szansa na zarabianie, bylibyśmy zainteresowani spółką, ale na pewno nie teraz – zaznacza Robert Wijata, członek zarządu Graala.
Osoba z branży przyznaje, że słyszała o rozmowach z Seko. – Prawdopodobnie chodzi o sprzedaż części produkcyjnej Wilbo. Właściciele chcieliby zatrzymać nieruchomości, które znajdują się na atrakcyjnym pod względem inwestycyjnym terenie Gdyni – twierdzi. To właśnie te aktywa wpływają na wysoką wartość księgową spółki.
Z naszych informacji wynika, że w proces poszukiwań inwestora zaangażowany jest zarząd Wilbo. Na pytanie „Parkietu”, czy tak jest faktycznie, Piotr Kapinos odmówił odpowiedzi.
Zaporowa cena?
Dariusz Bobiński nie wyklucza, że właściciele zbędą swoje akcje, jeśli pojawi się kupiec oferujący dobrą cenę. Jaką? – Przekraczającą kilkakrotnie ich rynkową wartość – odpowiada Bobiński.
Na rynku należący do głównych akcjonariuszy pakiet jest wart niewiele ponad 10 mln zł. Bobiński przyznaje, że kwota, za którą chciałby go zbyć, mogłaby się okazać zaporowa dla konkurentów, zwłaszcza w kontekście kłopotów branży. – Obroty Wilbo rosną. Dlatego mimo strat wysoko oceniamy potencjał spółki i jej głównej marki (jest nią Neptun – red.) – mówi Bobiński, pytany o podstawę wyceny pakietu.
Robert Kurowski z DM AmerBorkers uważa, że wycena właścicieli nie jest wzięta z sufitu. – Biorąc pod uwagę majątek firmy i potencjał wzrostu jej marek, Wilbo jest mocno niedoszacowane – ocenia Kurowski. Przyznaje jednak, że właścicielom trudno będzie sprzedać pakiety lokalnemu przedsiębiorstwu. – Polscy przetwórcy sami borykają się z problemami związanymi z wysokimi cenami surowców, nie będą więc w stanie zapłacić takiej kwoty. Odpowiednio wysoką cenę mógłby zaproponować podmiot zagraniczny – twierdzi.
Homann w cieniu konsolidacji
Branża rybna rozmawia o konsolidacji. Dwaj giełdowi konkurenci Seko i Graal starają się o przejęcie Contimaksu. Na celowniku są też inni przetwórcy. W cieniu negocjacji przewija się temat przejęcia przez niemiecki koncern. Chodzi prawdopodobnie o grupę Homann, do której w Polsce należy marka Lisner. Jak dowiedział się „Parkiet”, jego przedstawiciele byli w kilku polskich przetwórniach. Niektórym złożyli nawet ofertę. – Niemców interesuje wyłącznie zarabianie pieniędzy. Dlatego lepszym rozwiązaniem byłoby stworzenie solidnej alternatywy i poukładanie tego rynku, bo teraz wszyscy tracą – komentuje osoba z branży

Treści na Forum Bankier.pl (Forum) publikowane są przez użytkowników portalu i nie są autoryzowane przez Redakcję przed publikacją.

Bonnier Business (Polska) Sp.z o.o. nie ponosi odpowiedzialności za informacje publikowane na Forum, szczególnie fałszywe lub nierzetelne, które mogą wprowadzać w błąd w zakresie decyzji inwestycyjnych w myśl artykułów 12 i 15 Rozporządzenia MAR (market abuse regulation). Złamanie zakazu manipulacji jest zagrożone odpowiedzialnością karną.

Zamieszczanie na Forum propozycji konkretnych decyzji inwestycyjnych w odniesieniu do instrumentu finansowego może stanowić rekomendację w rozumieniu przepisów Rozporządzenia MAR. Sporządzanie i rozpowszechnianie rekomendacji bez zachowania wymogów prawnych podlega odpowiedzialności administracyjnej.

Przypominamy, że Forum stanowi platformę wymiany opinii. Każda informacja wpływająca na decyzje inwestycyjne pozyskana przez Forum, powinna być w interesie inwestora, zweryfikowana w innym źródle.

[x]
GRAAL 0,00% 31,70 2016-11-16 01:00:00
Przejdź do strony za 5 Przejdź do strony »

Czy wiesz, że korzystasz z adblocka?
Reklamy nie są takie złe

To dzięki nim możemy udostępniać
Ci nasze treści.