Trochę zaskoczyło mnie odbicie od 7.3, myślałem, że bardziej się obniży... tak czy owak ktoś miał okazje do wywalenia bo teraz chyba zaliczycie panowie jeszcze niższy zjazd... wychodzi jakieś 6.60... wtedy tutaj się wproszę:)
Po prostu zdrowe podejście. Tutaj nie ma miejsca na sentymenty:)
Spółka bardzo ciekawa i pewnie nie raz jeszcze tutaj zaglądnę, ale w tym momencie z pewnością nie na takich poziomach:)
Podaż powolutku daje za wygraną. Miło byłoby zobaczyć kolejną falę zwyżek tak jak w lutym-marcu. W końcu sprzedający odpuszczą, bo zauważą że oddają dobre papiery po promocyjnej cenie. Czas na wyprawę po 9 zł.
Artykulik ciekawy. Zobaczymy jak sie Kruk przyjmie na giełdzie, ale wyceniany w emisji jest bardzo wysoko- w porównaniu z krukiem vin nadal jest w mega promocji. A nie zapominajmy, że od 2Q 2011 vindek będzie podawał wyniki uwzględniające zysk z FIZ, co oznacza że papierowy zysk spółki będzie większy nawet trzykrotnie! Takie dane dadzą momentalnie kurs dwucyfrowy.
komu zalezy na takim uwalaniu kursu?
Bo chyba nie po to, by dzisiejsza pakietówka 30 tys poszła po 5,63?
A Was nie interesuje zakup po dzisiejszych cenach?
Wygląda to trochę tak, jakby osoby które kupiły VINa w okolicach 8 i 9 zł straciły cierpliwość i zrobiły mały wodospad na walorze. Jak już się wysypią do końca, zwyżka będzie mogła być kontynuowana. Ważne, że aktywność jest wyższa, a nie to co rok temu (mroczne czasy).
W ogóle spółki windykacyjne są w odwrocie. Kruk oscyluje wokół ceny emisyjnej, KRI w odwrocie od długiego czasu, na FastFinance jakaś hekatomba się zdarzyła. Na Vinie tragedii nie ma, trzeba tylko cierpliwości.
podwójne dno wyrysowane, zobaczymy co dalej. Ja nie mogłem zdzerżyć takiej okazji i dokupiłem kilo po 6.40!
Marcinos- spójrz na wskaźniki MWTrade czy Kruka- rynek wycenił je zbyt sowicie i muszą spaść. Moim zdaniem uwalanie kursu VIN jest celowe, zreszta widać po transakcjach animatora o co chodzi...
Dokładnie, transakcje na Vinie nie przypominają handlu tylko jakąś ustawkę. Te małe pakietówki są bardzo ciekawe, bo robią obrót, a jednocześnie są za małe by mieć jakiekolwiek znaczenie dla akcjonariatu. Nikt z Zarządu czy RN tego nie bierze, bo byśmy już wiedzieli (obowiązek zgłoszenia).
Wcześniej sądziłem że to kupujący po 9 zł się wysypują i to raczej podtrzymuję, ale część transakcji jest faktycznie umówiona. Nie bardzo wiem, o co tu chodzi. Niedawno była emisja milion akcji, do spółki pewnie wszedł ktoś nowy (bo "starzy" nie wzięli ani jednego papierka) więc po kiego diabła ten kurs dołować. Prędzej spodziewałem się niekontrolowanego rajdu w górę, bo duże PKC wyrzuciło by kurs z wideł przy tak płytkim arkuszu. Tymczasem cena zrobiła się moim zdaniem bardzo atrakcyjna i sam bym chętnie wziął jeszcze, ale zamroziłem kasę w JSW i zrobili mnie mnie jak ostatniego leszcza :)
Vin będzie jeszcze powyżej 10 zł, tylko niech sentyment do maluchów się poprawi. Na sWigu bryndza straszna, co nie spojrzę w notowania to na pojedynczych spółkach codziennie to co na Vinie. Ludzie się boją brać. A skoro się boją - to znaczy że to najlepszy moment.
Pakietówki ostatnio są niewielkie, ale są. Też mnie zadziwia dziwna gra na tym papierze. Raz latają pakiety po kilka, kilkanascie kilo (raz sie zdarzyło nawet 200 tys akcji w jednej transakcji!) ale normalnie można (tak jak wczoraj) uwalić kurs o 7% dwoma tys akcji.
O co im kur.. wa chodzi? Czemu w ogóle ta spółka ma taką małą płynność? Jak chcą ujebać kurs to po co zlecenia S z limitem ujawnienia na 100szt? Dziś sie uparłem i wyjadłem wszystko po 6,40 co było postawione ale nie tędy droga. Takich wyjadaczy musi być co najmniej kilku by takie dumpingi sie nie powtarzały.
Marcinos piszesz że nikt ze starych nie wziął nowej emisji- bo i po co? Kulesza i spółka mają tyle akcji, że nowa emisja to dla nich pryszcz. Na wyprzedaż ze strony tych co ją objęli też nie ma co liczyć- to widać po nikłych obrotach.
Niby wygląda na to, że chodzi o zebranie od drobnicy to co jeszcze mają. Ale to w sumie śmieszne ilości dla grubasów. Czemu więc pozwolono by kurs tak popłynał jak lody na słońcu? Ja jestem w plecy pare tysiecy, a oni pare milionów. Na razie wirtualnie, ale moja miłość do VINka też ma swoje granice...
A co do JSW no to chłopaku- dałeś sie nabrać jak świeżutki leszcz? Widze że masz spore spektrum inwestycyjne.
Wygląda po prostu na to, że chętnych do kupna nie ma, bo o VINie po prostu za mało osób słyszało. Ci co mają stopniowo się wysypują i zbijają kurs. W dodatku spread w arkuszu jest w jak niektórych bankach na franku. Rano najlepsza oferta kupna to było 5.94 przez chwilę... Niezła jazda by była, gdyby ktoś to po tyle opchnął.
O JSW wolę nie pisać, bo to typowy przykład niekonsekwencji. Tej na szczęście przy Vinie nie brakuje.
Widzieli dzisiejsze transakcje pakietowe na GPW? W dwóch transzach poszło odpowiednio 15k i 31,7k akcji, odpowiednio po 6,8 i 6,78, na łaczną kwotę ok. 630 000 zł. Ciekawostka, nie? Ciekawe kto do kogo...
no przecież nie dla mnie. zatrważający jest tu brak obrotu, ja sobie dokupuje, ale konca nie widać. może vin to bezpieczny papier, ale zrył mnie bardziej niż petrolinvst, totalna niewiadoma...