przy tak niskim free floacie nie maja chyba interesu w trwałym zwaleniu kursu, tym bardziej, że wyniki nie były złe. Bardziej chodzi o zniechęcenie drobnych, a potem odpał o 20 % przy jakimś infie i zarobek. Chyba, że boją się że rentowność z uwagi na wysokie ceny żywności będzie spadać i czekają do lato czy będzie urodzaj........... jeżeli tak to zapowiada się długie kiszenie.
nieprzewidywalnie to może być na spółkach z wig 20 z dużą płynnością, gdzie wszystko opiera się na zagranicy, kontraktach i wycenie surowców. Tutaj kilkaset tysięcy na kupnie lub sprzedaży może zmienić wszystko...... tzn. wybicie lub spadek o kilkadziesiąt procent bez większych powodów, kurs zależy od widzimisie dużych udziałowców. My jako drobni dopinamy się tylko na zasadzie chybił trafił
nie wiezę ,że rodzinie Szataniaków zależy na tak niskim kursie . a mając taki pakiet zrobiliby co tylko chcieliby. ja też chciałbym widzieć ten kurs w granicach 10-12 zł. ale pewnie długo nie zobaczę - a co z tymi którzy kupowali po 30 zł?
Właściciele muszą się liczyć z funduszami i bankami. I tak mają duży udział w porównaniu z większością spółek. nawet jak było po 1 zł chyba nie kupowali więcej. Ważne jest, że zarząd raczej dobrze gospodaruje i nie jest źle inaczej nie mieliby kredytowania. większe zmiany w kursie występują gdy jakiś fundusz wchodzi lub wychodzi, a nie da się tutaj zrobić tego niepostrzeżenie nawet przy ułamkach procenta - zawsze towarzyszy temu duża zwyżka lub spadek. Z obecnej kilkumiesięcznej konsolidacji może wynikać, że czekają na potwierdzenie, że spółka na trwałe wychodzi na prostą. Azoty Tarnów długo się kisiły poniżej ceny emisyjnej nawet jak były już oznaki poprawy i obrót też był stosunkowo niewielki, a teraz w 3 miechy podwoiły wartość po kilku rekomendacjach. Tego właśnie tutaj brakuje dobrej rekomendacji, która sprawi że będzie większe zainteresowanie, a kto ją wyda - banki (fundusze), prezes od dawna się chwali i skutku nie widać. Pozostaje tylko czekać albo sprzedać
na razie faworytem dla anali jest mispol.ale pamapol choc mocno zadluzony jest duzo wieksza grupa-obroty ponad 0.5 mld i maja wieksza palete produktow i jest duzo tanszy.uwazam ze nawet dodatkowa emisja na 10 pr.powinni zaatakowac lezace na dnie wilbo/kiedys to probowali/i mrozonkowe jago-obie sa za bezcen.ponadto widzialem wielu prezesow ale polgrabia robi b.korzystne wrazenie/pozdro i nie pekac
litwini polaca za akcje mispola w drugim wezwaniu prawie 9 zl-jutkiewicz na pewno polegnie ale i tak zarobi.bo bral po 5 zl.za to jego makarony ladnie sie rozwijaja i zaczynaja wspolprce z pamapolem.grupa 2 razy wieksza od mispola.a zobaczcie gdzie sa akcje.promocja trwa
Pamapol liczy w '11 na wzrost przychodów przy wyższych marżach (wywiad)
15.03. Warszawa (PAP) - Pamapol, producent dań gotowych, konserw i pasztetów, chce w br. zwiększyć przychody ze sprzedaży oraz uzyskiwać wyższe marże - poinformował w wywiadzie dla PAP prezes Pamapolu, Krzysztof Półgrabia. Oczekuje on, że produkty skierowane na rynek "pet food" pod marką "Lucky Dog" przyniosą grupie w 2011 r. 2-3 mln zł przychodu, a docelowo ich sprzedaż zapewni grupie ponad 20 mln zł.
"W tym roku oczekujemy kontynuacji wzrostu przychodów ze sprzedaży przy wyższej marży. Na początku 2009 roku ogłaszaliśmy w prognozie, że chcemy w ciągu 3 kolejnych lat osiągnąć wzrost przychodów w przedziale 45-60 proc. Po dwóch latach osiągnęliśmy jego dolny pułap. Do górnego brakuje nam już niewiele" - powiedział PAP Półgrabia.
"W 2011 r. spodziewamy się osiągnięcia zysku we wszystkich spółkach wchodzących w skład grupy" - dodał.
Prezes Pamapolu poinformował, że tegoroczne marże zostały zabezpieczone dzięki działaniom podjętym w celu zakontraktowania zwiększonej ilości warzyw i owoców, a także podwyżkom cen produktów spółki.
"W tamtym roku nie byliśmy w stanie przełożyć w pełni podwyżek cen surowców na produkowane przez nas wyroby gotowe i to się odbiło na naszej marży. W tym roku skala podwyżek cen wyrobów zależy od skali wzrostu cen konkretnych kategorii surowców, które wahają się od 5-6 proc. do 50 proc." - powiedział prezes spółki.
"Niestety jesteśmy w okresie bardzo gwałtownych zmian cen różnego typu produktów. W ubiegłym roku drożały warzywa i zboża, teraz obserwujemy znaczące ruchy na cenach mięs. I i II kwartał tego roku będą stały pod znakiem odczuwalnych podwyżek cen żywności dla konsumentów" - dodał.
W skład Grupy Kapitałowej Pamapol wchodzą spółka dominująca Pamapol oraz MitMar, ZPOW Ziębice, WZPOW Kwidzyń, Pamapol-Logistic, Pamapol-Dystrybucja, Huta Szkła Sławno, Cenos, a także Naturis, który na podstawie strategii na lata 2010-11 ma zostać połączony z podmiotem dominującym.
W I kwartale br. Pamapol wszedł produktowo na rynek "pet food" pod marką "Lucky Dog". Kolejne partie produktów zostaną skierowane na rynek w II kwartale. Produkcja karmy mokrej dla psów odbywa się w ZPOW Ziębice.
"W tym roku spodziewamy się skromnych wyników w tym segmencie. Rynek +pet food+ jest w Polsce na tyle ułożony, że nowy brand nie zrobi rewolucji. Chcemy w 2011 r. uzyskać przychód przekraczający 2-3 mln zł, natomiast docelowo kwota ta przekroczy 20 mln zł. Na razie trudno powiedzieć czy nastąpi to w przeciągu 3, czy 4 lat" - powiedział Półgrabia.
"Na ten rynek weszliśmy z dwóch powodów. Po pierwsze, w celu wykorzystania produktów, które są odpadami przy przetwórstwie spożywczym. Po drugie, aby wykorzystać nieczynny w okresie zimowym zakład w Ziębicach. Dzięki temu nie musimy w tym okresie znacząco redukować zatrudnienia" - dodał.
Przejęta w II kwartale 2010 r. Sorella ma przynieść grupie w tym roku 8-10 mln zł przychodów.
"W 2011 r. zwiększymy aktywność na rynku dżemów, zarówno pod brandem Sorella, jak i w sieciowych markach własnych. Zapewniliśmy sobie kontrakty na dostawy surowca i będziemy aktywnym uczestnikiem tego rynku" - poinformował Półgrabia.
Docelowo z rynku dżemów grupa ma osiągać przychód w wysokości ponad 20 mln zł.
Półgrabia poinformował, że w br. inwestycje na rozwój organiczny grupy będą okrojone i wyniosą około 12 mln zł. Dodał, że "w tym momencie grupa nie pracuje nad żadnym projektem akwizycyjnym, ale myśli o tym w przyszłości".
Prezes Pamapolu powiedział, że obecny kwartał to trudny okres ze względu na ograniczony dostęp do surowców i konieczność sięgania po stare zasoby.
"Oczekuję jednak, że wyniki po trzech pierwszych miesiącach tego roku będą lepsze od tych osiągniętych rok wcześniej" - dodał
W I kwartale 2010 r. spółka zanotowała zysk netto na poziomie 73 tys. zł, zysk z działalności operacyjnej na poziomie 3,09 mln zł oraz przychody w wysokości 132,12 mln zł.
Po czterech kwartałach 2010 r. Grupa Kapitałowa Pamapol wypracowała zysk netto w wysokości 3,47 mln zł wobec straty 1,01 mln zł rok wcześniej. Zysk operacyjny wzrósł rdr do 14,43 mln zł z 9,93 mln zł, a przychody urosły do blisko 550,99 mln zł z 478,58 mln zł w roku 2009.
"Jeśli chodzi o wyniki za 2010 r., to jesteśmy zadowoleni z rosnących przychodów. Nasze niezadowolenie budzą natomiast marże, zwłaszcza w segmencie spółek spożywczych. Wpłynęły na nie bardzo wysokie ceny surowców oraz przy zmniejszonej podaży. Przełożyło się to na gwałtowne wzrosty cen półproduktów, z których korzystamy przy produkcji" - poinformował Półgrabia.
Dodał on, że na chwilę obecną zarząd nie przewiduje rekomendować wypłaty dywidendy od zysku za 2010 r.
mnie zainteresował zwłaszcza fragment:
"Prezes Pamapolu powiedział, że obecny kwartał to trudny okres ze względu na ograniczony dostęp do surowców i konieczność sięgania po stare zasoby.
"Oczekuję jednak, że wyniki po trzech pierwszych miesiącach tego roku będą lepsze od tych osiągniętych rok wcześniej" - dodał
W I kwartale 2010 r. spółka zanotowała zysk netto na poziomie 73 tys. zł, zysk z działalności operacyjnej na poziomie 3,09 mln zł oraz przychody w wysokości 132,12 mln zł."
Jeszcze w grudniu 2010 w TVN CNBC prezes mówił, że w tym roku oczekuje zysku netto na poziomie ok.15 mln. A teraz twierdzi,że zyski za 1kw.2011 przekroczą nędzne 73 tys. z 1kw. tamtego roku. To wróży tylko dalsze kiszenie i przekonuje mnie do zdania,że prezio jest całkowicie niekompetentny. Zresztą nie pierwszy raz jego prognozy nie sprawdzają się.
Jeżeli faktycznie wyniki za I kwartał lekko przekroczą wartość z poprzedniego roku to się jeszcze pokisimy......... bo w spadek poniżej 5 raczej wątpię (chyba, że będzie ogólna obsuwa). Najlepszym wyjściem dla długoterminowych inwestorów jest zrzutka na mszę o urodzaj w br. wtedy mikołaj będzie szczodry ;)
troche przecholowali z tym pamapolem i to wszystko bez obrotu-grupa jednak miala ok.3 mln zysku w ub.roku-przy drozyznie plodow rolnych.za to fatalnie wypadl 4 kw.dla mispolu-minus 4mln i znikomy zysk.wiec u konkurenta calkiem niewesolo/pozdro
w zamian za swoje produkty spolka otrzymala od arr nie kase ale jeczmien-ktory wlasnie sama teraz sprzedala na kwote bagatela -ponad 50 mln.nic nie wiemy -czy z zyskiem/co do notowan-to jest zenujace sp[olka wlasciwie oddala bez obrotu zlotowka.w porownaniu do mispolu/b.maly zysk w ub.roku/ pamapol-ponad 3 mln zysku netto-co jest duzym postepem do przeszlosci.porada-cierpliwy kamien ugotuje/pozdro
jak pisałem wcześniej 5 nie powinno przebić........ jak na razie wszystko się potwierdza czekamy na wyniki za I kwartał. Jak jeszcze tydzień pomęczy i nie spadnie to powoli (chyba, że szybko ;)) w górę. pozdrawiam wytrwałych