Chlopaki ,siedzialem tu 5 lat ,znam spolke i zarzad jak malo kto(jest jeszcze dwoch inteligentnych panów co znaja ja conajmniej tak dobrze:).
Wyszedlem i odrobilem "starcony czas" .
To betonowa generacja ludzi pozbawionych polotu w biznesie ,sami "profesorkowie" + jeden "malolat" ,czlonek ...zarzadu zaliczylbym go do tzw" chlopcow na posylki" .
Kasy mieli tyle ,ze mogli byc juz miliarderami ,ale woleli konsumowac dlubiac powolutku jak w manufakturze.Kompetencje menadzerskie na poziomie sredniego "Gierka"
Moze ich spadkobiercy beda mieli" jaja "(sa juz pewnie w odp. wieku ).
JAk przejma tatusiowe biznesy to bedzie jazda.
Ekso ,Justin ,pozdrawiam starą gwardię:))))
Bywa gorzej. Zarządy wikłają się w ryzykowne inwestycje i spółki padają. Mało takich?
Talexowi dodać troszkę świeżej krwi w gnuśnym krwiobiegu i może być dużo lepiej.
Wygląda na to, że są zadowoleni "profesorskimi" zarobkami i nie mają pojęcia jak rozwinąć spółkę powyżej wegetacji.
Niestety podczepienie się właścicieli pod program motywacyjny może świadczyć o pazerności lub co gorzej, że posiadanie pakietów akcji jest dla nich za małą motywacją do skutecznych działań na rzecz rozwoju firmy.
Oczy wiście jak mówi przysłowie i ślepej kurze może coś pod dziób się trafić, ale też może być wiele innych scenariuszy, a najbardziej prawdopodobny to usypiająca nuda. Jeśli nie postawili na bardzo wielu drobnych klientów obsługiwanych przez 13 oddziałów to wynik za trzeci kwartał może być słabiutki :(. Pozostanie czekanie, kolejny raz....
Ekso powiedz mi co zagraża tej spółce ? Jeśli tylko to że Twoim zdaniem tkwi w uśpieniu nie wykorzystując nadarzających się okazji to i tak uważam że jest stabilną inwestycją mającą duże szanse na to że rynek ją dostrzeże bo parametry ma zachęcające, ostatni kontrakt też i tylko płynności brakuje
Odpowiem za Ekso ,spolka byla w laatch 2005 -2008 bardzo silna i nikt nie dostrzegl tego potencjalu,dlaczego teraz ma to sie zminic?
"Uspienie" jest wyrazem indolencji menedzerow i slabych koneksji biznesowych.
NIe bywaja w odpowiednich kregach ,nie pija , nie bawia sie z laskami na wspolnych imprezach na Karaibach .
Brakuju im luzu ,nieformalnych powiazań .
chyba jakieś tam mają, skoro kilka kontraktów w tym roku podpisali i to takich wymagających układów;
problem w tym, że to za mało na tak dużą organizację - poza jednym załatwiaczem reszta to jakies nieroby
i jeszcze jedno - pracowałem kiedyś w firmie, w której były systemy Talexu - żenada do kwadratu, ktoś, kto potrafi to sprzedać dużym organizacjom jest po prostu mistrzem
dobrze że napisałeś kiedyś, może ta sytuacja się zmienia, albo już zmieniła ? Firma robiąca buble w dzisiejszych czasach ma małe szanse na przetrwanie, bynajmniej ja tak uważam.
Mnie najbardziej zastanawia to że trzem głównym akcjonariuszom nie zależy na wzroście kursu, to naprawdę irytujące.
Na pewno nie zrobicie tu wielkich pieniedzy ,ale i nie starcicie.
To taki rodzaj stabilnego funduszu bez wiekszego wzrostu.
Jesli wzrosnie to zaraz opadnie -jak po stosunku plciowym.
Też byłem zdziwiony. Ale tak poważnie to przebili koszt utworzenia i utrzymania 13 oddziałów i osiągnęli zysk. Zrobili jak się nie mylę rekord kwartalny obrotu z niezłym zyskiem. Zwiększyli udział produktu w obrocie i to już wygląda na stały trend.
Wiem, że trudno uwierzyć, po tylu latach nudy i nikogo nie namawiam do inwestycji, ale muszę przyznać, że widzę światełko w tunelu dla tej spółki i jakiś fund też powinien je zauważyć. Szkoda tylko, że analitycy już raczej omijają nudny Talex.
gdzie tu jest miejsce na fundusz .Zobacz na strukture akcjonarjatu ile akcji w obrocie Przyglądałem się temu po wyjściu z Waska ale jak tu wejść przy tych obrotach Trzeba pół roku kupować o sprzedaży nie wspomnę
Ja już kiedyś widziałem takie śpiące spółki. Np. Paged wiele lat temu. Lata marnych wyników,lata marnych notowań. Jak potem wyskoczył do góry,to na 1000 (tysiąc) procent.
To samo było z Boryszewem. 5 lat stał w miejscu. Jak później ruszył,to w tabelach wg. skali liniowej zabrakło miejsca,żeby kurs wpisać. Tylko logarytmicznie można było.
To niestety prawda. To strata czasu.
Może być marginalną częścią portfela jak ktoś lubi inwestować w śpiące królewny. Tyle, że na giełdzie książę często nie przybywa, a księżniczka zdarza się, że zgnije.
Pozdrawiam
P.S.
Może być dobry wynik za pierwszy kwartał tj. powyżej miliona, ale oczy wiście nie musi to pozytywnie wpłynąć na notowania spółki.